Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Nie żyje legenda polskiego sportu. To były medalista olimpijski
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 22.02.2026 15:23

Nie żyje legenda polskiego sportu. To były medalista olimpijski

Nie żyje legenda polskiego sportu. To były medalista olimpijski
Świeczka, fot. Canva

Nie żyje jeden z najbardziej utytułowanych polskich zapaśników w stylu wolnym, medalista olimpijski i przez lata czołowy zawodnik wagi ciężkiej. Sportowiec, który reprezentował barwy Stali Rzeszów i występował na najważniejszych arenach świata, zmarł w wieku 73 lat. Jego imponująca kariera, charakterystyczne warunki fizyczne oraz sukcesy na międzynarodowych matach sprawiły, że na stałe zapisał się w historii polskiego sportu. Dziś Polacy żegnają wybitnego reprezentanta kraju, którego osiągnięcia przynosiły dumę całemu narodowi. To koniec pewnej epoki w polskich zapasach i bolesna strata dla świata sportu.

  • Nie żyje były medalista olimpijski
  • Brązowy medal Adama Sandurskiego na igrzyskach olimpijskich 1980
  • Kariera, sukcesy i życie po zakończeniu startów Adama Sandurskiego

Nie żyje były medalista olimpijski

Informację o śmierci sportowca przekazała Polskiej Agencji Prasowej jego rodzina. Adam Sandurski zmarł w Witten w Niemczech w wieku 73 lat. Dla środowiska zapaśniczego to symboliczny koniec pewnej epoki – odszedł zawodnik, którego nazwisko przez lata wymieniano wśród najważniejszych postaci stylu wolnego w Polsce.

Urodził się 8 lutego 1953 roku w Zarzeczu pod Przeworskiem na Podkarpaciu. Karierę sportową związał ze Stalą Rzeszów i to właśnie z tym klubem osiągał swoje największe sukcesy. Wyróżniał się nie tylko umiejętnościami, ale też parametrami fizycznymi, które nawet w kategorii najcięższej robiły ogromne wrażenie. Mierzył 214 centymetrów wzrostu, a w najlepszym okresie startów ważył 135 kilogramów. To właśnie te liczby sprawiły, że kibice i komentatorzy zaczęli nazywać go „olbrzymem z Rzeszowa”.

Na macie jego warunki fizyczne często stanowiły realny atut. Długi zasięg ramion i potężna postura powodowały, że wielu rywali miało problem z narzuceniem mu własnego stylu walki. Nad jego rozwojem sportowym pracowali trenerzy Jan Małek, Bronisław Ginalski, Eugeniusz Najmark oraz Jan Żurawski, którzy przez lata kształtowali jego warsztat i przygotowanie do najważniejszych imprez międzynarodowych.

Nie żyje legenda polskiego sportu. To były medalista olimpijski
Adam Sandurski, fot. ADRIAN SLAZOK/REPORTER

Brązowy medal Adama Sandurskiego na igrzyskach olimpijskich 1980

Najważniejszym momentem w karierze Sandurskiego był występ na Igrzyskach Olimpijskich w Moskwie w 1980 roku. W kategorii powyżej 100 kilogramów zawodnik Stali Rzeszów rozpoczął rywalizację w imponującym stylu. Najpierw szybko pokonał Kubańczyka Arturo Diaza, a następnie równie zdecydowanie rozprawił się z Brytyjczykiem Matthew Spencerem Clempnerem.

W kolejnych pojedynkach również nie pozostawił złudzeń przeciwnikom. Wygrał 6:0 z Miguelem Zambrano z Peru, a następnie zwyciężył 10:0 z Andriejem Janko z Rumunii. Dopiero w decydujących starciach przyszły trudniejsze momenty. Uległ 3:6 reprezentantowi Związku Radzieckiego Sosłanowi Andijewowi oraz zremisował 4:4 z Węgrem Jozsefem Ballą. Ostatecznie te rezultaty dały mu brązowy medal olimpijski i miejsce na najniższym stopniu podium.

Osiem lat później wystąpił jeszcze na igrzyskach w Seulu w 1988 roku. W wadze superciężkiej do 130 kilogramów zakończył rywalizację na siódmym miejscu w gronie piętnastu startujących. Choć nie powtórzył wyniku z Moskwy, sam udział w drugich igrzyskach był potwierdzeniem jego długowieczności sportowej i utrzymywania się w światowej czołówce przez wiele sezonów.

Dorobek Sandurskiego nie ograniczał się jednak do olimpijskiego podium. Osiem razy zdobywał tytuł mistrza Polski – w latach 1978–1984 oraz ponownie w 1988 roku. Na mistrzostwach świata wywalczył trzy medale: brązowy w Skopje w 1981 roku oraz dwa srebrne – w Edmonton w 1982 roku i w Kijowie rok później. Z kolei z mistrzostw Europy przywiózł sześć krążków: srebrny z Joenkoepingu w 1984 roku oraz brązowe z Bukaresztu (1979), Prievidzy (1980), Łodzi (1981), Warny (1982) i Aten (1986).

Był sportowcem rozpoznawalnym i cenionym. Wielokrotnie otrzymywał nagrodę „Złoty Pas” przyznawaną przez redakcję katowickiego „Sportu” dla najlepszego zapaśnika stylu wolnego. Wraz z Janem Falandyszem tworzył duet, który cieszył się dużą popularnością nie tylko w środowisku zapaśniczym.

Kariera, sukcesy i życie po zakończeniu startów Adama Sandurskiego

Historia wejścia Sandurskiego do wielkiego sportu nie była oczywista. Jak opisano na portalu olimpijski.pl: 

– Siłacz niezwykły (krzepę zdobywał dzięki pracy fizycznej na roli, w zakładzie przewijającym silniki elektryczne i w żwirowni, gdzie ładował na samochody gruby piach), przypadkiem odkryty dla sportu (w szkole go nie uprawiał, gdyż był za mały), kiedy przed dwudziestym rokiem życia gwałtownie urósł i stał się obiektem zainteresowania poszukiwaczy koszykarskich talentów. Ale mimo 2 metrów i 14 centymetrów do basketu się nie nadawał (niewielka skoczność, słaba szybkość, a w związku z tym niecelny rzut). Jego siłę można było wykorzystać w zapasach, choć i tu były problemy (miał mocne ramiona i ręce, ale słabiutkie nogi). Przy drugim podejściu (przerwa w treningach) w zapasach jednak pozostał, ale brak przygotowania sprawnościowego (w młodości) pozbawił go najwyższych sportowych zdobyczy, choć i tak na matach całego świata odniósł wiele sukcesów – czytamy na olimpijski.pl.

Ten opis pokazuje, że jego droga na szczyt nie była prosta. Nie trenował sportu od najmłodszych lat, a dynamiczny wzrost przed dwudziestym rokiem życia sprawił, że początkowo widziano w nim raczej koszykarza niż zapaśnika. Ostatecznie jednak to mata stała się miejscem, w którym najlepiej wykorzystał swoje możliwości.

Po zakończeniu kariery wyjechał do Niemiec i osiadł w Witten. Tam spędził ostatnie lata życia. Informacja o jego śmierci zamyka rozdział w historii polskich zapasów, ale dorobek sportowy „olbrzyma z Rzeszowa” pozostaje ważną częścią tej dyscypliny i punktem odniesienia dla kolejnych pokoleń zawodników.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji