Minister Żurek przyłapany na wykroczeniu? Wszystko się nagrało, zdumiewające, jak zareagował
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek znalazł się w ostatnich godzinach w centrum medialnej uwagi nie ze względu na treść swojego wywiadu, ale zachowanie za kierownicą. Podczas nagrania podcastu „Duży w Maluchu” prowadził fiata 126p, co zwróciło uwagę widzów i internautów. Cała sytuacja wzbudziła sporo komentarzy w sieci, szczególnie w kontekście bezpieczeństwa pieszych.
- Minister Żurek w ogniu krytyki po nagraniu z podcastu
- Incydent z pieszą podczas jazdy fiatem 126p
- Mandat i konsekwencje prawne za brak pierwszeństwa dla pieszych
Minister Żurek w ogniu krytyki po nagraniu z podcastu
Podczas nagrania podcastu doszło do sytuacji, która wywołała spore kontrowersje w mediach społecznościowych. Na wideo widać, że minister nie zatrzymał samochodu przed przejściem dla pieszych, mimo że piesza już wchodziła na jezdnię. Prowadzący podcast zwrócił mu uwagę, mówiąc: „Proszę uważać!”, a następnie skomentował, że minister „prawie przejechał po tej pani”.
Sam zainteresowany, Waldemar Żurek, w rozmowie z Onetem zaprzeczył, jakoby doszło do realnego zagrożenia. Wyjaśnił, że piesza znajdowała się w jego opinii „daleko” od samochodu, co – według niego – wykluczało możliwość potrącenia.
– Jeżeli będzie zawiadomienie, poddam się wszelkim rygorom prawa jak każdy obywatel. Choć mam swoją ocenę tej sytuacji oraz pewnego teatralnego zachowania prowadzącego wywiad – mówił w rozmowie z Onetem minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
Sytuacja wywołała dyskusję na temat zachowań kierowców wobec pieszych i odpowiedzialności osób publicznych na drodze, zwłaszcza w kontekście nagrań, które łatwo trafiają do szerokiej publiczności.

Incydent z pieszą podczas jazdy fiatem 126p
Na platformie X minister zaznaczył, że ostateczna ocena należy do Policji, dodając:
– Wszyscy jesteśmy równi wobec prawa. Jeżeli miało miejsce wykroczenie, nie uchylam się od odpowiedzialności.
Dodał również, że ma własną ocenę zdarzenia oraz „pewnego teatralnego zachowania prowadzącego wywiad”. Wypowiedzi te mają pokazać, że minister dostrzega konieczność przestrzegania przepisów, choć równocześnie utrzymuje, że nie było realnego zagrożenia dla pieszej.
Mandat i konsekwencje prawne za brak pierwszeństwa dla pieszych
Zgodnie z obowiązującymi przepisami ruchu drogowego, pieszy wchodzący na przejście dla pieszych lub już na nim znajdujący się ma zawsze pierwszeństwo. Kierowca zobowiązany jest w takiej sytuacji do zatrzymania się i ustąpienia drogi. Nieprzestrzeganie tej zasady jest traktowane jako poważne wykroczenie i wiąże się z konkretnymi konsekwencjami prawnymi.
W przypadku nieustąpienia pierwszeństwa pieszym kierowcy grozi mandat w wysokości 1500 zł oraz 15 punktów karnych. Oznacza to, że nawet osoby zajmujące wysokie stanowiska publiczne, w tym ministrowie, mogą zostać pociągnięte do odpowiedzialności, jeśli odpowiednie służby uznają nagranie z takiego zdarzenia za wystarczający dowód wykroczenia. System prawny nie przewiduje wyjątków ze względu na stanowisko – decyzję o ewentualnej karze podejmują odpowiednie organy, a każda sytuacja jest oceniana indywidualnie.