Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Kuriozalne sceny w Polsacie. Wiceminister nie pamiętała autora hymnu, tak się tłumaczyła
Julia Dębek
Julia Dębek 13.10.2025 10:40

Kuriozalne sceny w Polsacie. Wiceminister nie pamiętała autora hymnu, tak się tłumaczyła

Kuriozalne sceny w Polsacie. Wiceminister nie pamiętała autora hymnu, tak się tłumaczyła
Fot. Screen z programu Polsat News

W sieci zawrzało po opublikowaniu nagrania z wiceminister Katarzyną Kotulą, która nie potrafiła podać autora hymnu Polski. Choć sytuacja wywołała falę komentarzy i memów, sama minister tłumaczyła się m.in. problemami z pamięcią nazwisk oraz codziennymi obowiązkami w Kancelarii Premiera.

Viralowe nagranie, które podbiło internet

Nagranie z udziałem wiceminister Katarzyny Kotuli w krótkim czasie stało się prawdziwym hitem w sieci. Minister w Kancelarii Premiera została zapytana o autora hymnu Polski i od razu przyznała:

Mam duży problem z podaniem nazwisk z pamięci.

Choć na pierwszy rzut oka pytanie wydaje się proste, Kotula próbowała przypomnieć sobie nazwisko, które znała tylko w formie inicjałów.

Pamiętałam inicjały J.W. Kojarzyło mi się z redaktorem Witwickim - mówiła w wywiadzie.

Internauci zaczęli dzielić się nagraniem w mediach społecznościowych, a komentarze i memy błyskawicznie rozprzestrzeniły się w sieci. Sytuacja pokazała, że nawet politycy z wysokich stanowisk mają momenty, w których wiedza i pamięć „odmawiają posłuszeństwa”, co w dobie internetu natychmiast staje się tematem publicznej dyskusji.

Kotula tłumaczy swoje trudności

W rozmowie z dziennikarzem Marcinem Fijołkiem w programie Graffiti wiceminister szczegółowo wyjaśniła, skąd wzięły się jej trudności.

Ja wiem, że na W, wiem, że Józef, bo mój tata i mój teść mają na imię Józef… Chcę powiedzieć Wysocki, a w ogóle w głowie mam nazwisko dziennikarza, idę do niego na wywiad i to mi brzęczy w głowie. Wyspiański… Wysocki… - mówiła.

Ostatecznie nie podała poprawnej odpowiedzi, a przy tym zaznaczyła, że problem z przypominaniem sobie nazwisk jest częsty u osób z ADHD. Minister dodała też wyjaśnienie dotyczące swojego skojarzenia z Piotrem Witwickim:

To dlatego, że tego dnia rozmawialiśmy z panem redaktorem, żeby się umówić na rozmowę.

ZOBACZ TAKŻE: Tusk powinien ustąpić? Zaskakujące wyniki sondażu

Humorystyczna strona sytuacji

Choć Katarzyna Kotula nie zdecydowała się publicznie zaśpiewać hymnu, przyznała z uśmiechem, że w domu śpiewa go pod prysznicem.

Mogłabym zaśpiewać, ale wolałabym się nie kompromitować, bo fałszuję. Ale śpiewam pod prysznicem - mówiła.

Pytana o fragment „Dał nam przykład jak zwyciężać mamy” przyznała, że w danej chwili było jej trudno przypomnieć sobie słowa, co jest naturalne w sytuacjach nagłych pytań medialnych. 

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News