Wybuch reaktora w Blachowni Żródło: Jakub Kaminski/East News (zdj. ilustracyjne)

Kędzierzyn-Koźle: W zakładach chemicznych wybuchł reaktor

7 Kwiecień 2021 Klaudia BochenekKlaudia Bochenek

Dziś przed południem doszło do wybuchu reaktora chemicznego. Na terenie firmy ICSO Chemical Production znajdującej się na terenie kompleksu przemysłowego w Blachowni natychmiast pojawiły się odpowiednie służby. Siła wybuchu była tak duża, że zostały uszkodzone biura znajdujące się w okolicy reaktora. Jedna osoba została ranna.

Jak podają lokalne media, na skutek niebezpiecznego zdarzenia nie ma na szczęście żadnych ofiar. Jedna osoba, pracownik, została ranna - odniosła niegroźne obrażenia rąk. Została jej udzielona pierwsza pomoc. Rany nie stanowią zagrożenia życia.

Podmuch uszkodził pobliskie biura

- Podmuch był tak wielki, że otworzyły się okna i wywróciły niektóre rzeczy znajdujące się w biurach. W jednym z pokoi na biurku wylądował sporej wielkości kawałek blachy. Osoba tam przebywająca miała bardzo dużo szczęścia - opowiadał jeden ze świadków, którego relację znaleźliśmy na łamach portalu Nowej Trybuny Opolskiej.

Stanisław Pabiasz, prezes ICSO Chemical Production, wytłumaczył, że w momencie wybuchu prowadzono produkcję dla zewnętrznej firmy. Przed południem pracowano nad syntezą aż tony żywicy. W pewnym momencie doszło do eksplozji.

Prezes zapewnia, że wszystkie procedury bezpieczeństwa były dopilnowane. Niestety, podczas syntezy żywicy niekiedy dochodzi do wypadków. Tutaj wszystko skończyło się w miarę szczęśliwie. Firma ICSO Chemical Production ma pokryć wszelkie straty wynikające z wybuchu reaktora.

Trzydniowa żałoba po śmierci górnika. Zarząd KGHM zadecydowałTrzydniowa żałoba po śmierci górnika. Zarząd KGHM zadecydowałCzytaj dalej

Świadek, którego relację przytoczyliśmy powyżej, pracował w biurach należących do Instytutu Ciężkiej Syntezy Organicznej „Blachownia” należącego do Sieci Badawczej „Łukasiewicz”. Niektóre budynki zostały uszkodzone.

- W dniu dzisiejszym nastąpił wybuch w zakładzie wysokiego ryzyka. Gdy pracownicy dodawali substancje chemiczne, nagle zaczęły się one niekontrolowanie wzburzać. Został ogłoszony alarm, a pracownicy ewakuowali się. Dzięki temu obyło się bez ofiar i poważnie rannych - powiedział dla portalu kk24.pl młodszy brygadier Marek Kocielski, zastępca komendanta Państwowej Straży Pożarnej w Kędzierzynie-Koźlu.

- Jeszcze przed naszym przybyciem, jedna osoba została zaopatrzona medycznie. Przyjechaliśmy na miejsce, aby sprawdzić, czy budynek nadaje się do ponownego wykorzystania oraz, czy ludzie mogą w nim przebywać - kontynuował młodszy brygadier.

Strażacy oraz inne służby nadal pracują na miejscu - usuwają zniszczenia, oceniają stan uszkodzonych budynków oraz sprawdzają, czy nie doszło do poważnego skażenia.

Oczywiście mimo zapewnienia, że wszelkie procedury bezpieczeństwa były dopilnowane, odpowiednie służby będą sprawdzać krok po kroku, czy błąd ludzki mógł doprowadzić do niebezpieczeństwa. Być może rzeczywiście był to jeden z feralnych, rzadkich wypadków z użyciem żywicy.

Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:

Jeżeli chcesz się podzielić informacjami ze swojego regionu, koniecznie napisz do nas na adres redakcja@goniec.pl

Źródło: Onet, Nowa Trybuna Opolska, WP, kk24.pl

Następny artykuł