Katastrofa śmigłowca pod polskim miastem. Nie żyją dwie osoby
Do tragedii doszło w sobotę 29 listopada po południu w rejonie jednej z miejscowości niedaleko Rzeszowa na Podkarpaciu. Według wstępnych ustaleń śmigłowiec spadł w trudno dostępnym, zalesionym terenie i po zderzeniu z ziemią stanął w ogniu.
Akcja ratunkowa służb
Na miejsce skierowano liczne zastępy straży pożarnej, zespoły ratownictwa medycznego oraz policję. Strażacy musieli najpierw dotrzeć do wraku, a następnie ugasić pożar i zabezpieczyć teren, aby ratownicy mogli sprawdzić, czy ktoś przeżył uderzenie.
Dwie ofiary katastrofy
W rozbitym śmigłowcu znaleziono dwie osoby, które poniosły śmierć na miejscu. Ich tożsamość nie została oficjalnie podana, a policja pod nadzorem prokuratora prowadzi czynności zmierzające do ustalenia wszystkich okoliczności zdarzenia.
Ustalenia biegłych
Na miejscu pracują biegli z zakresu badania wypadków lotniczych oraz prokurator, którzy dokumentują zniszczenia i zabezpieczają ślady. Służby zapowiadają, że dokładne przyczyny katastrofy – czy była to awaria techniczna, błąd pilota czy inne czynniki – będą znane dopiero po zakończeniu śledztwa i analizie wraku.