Fundacja Kai Godek rozdaje uciekającym Ukrainkom ulotki antyaborcyjne. Maja Staśko komentuje

Fundacja Życie i Rodzina Kai Godek poinformowała o szeroko zakrojonej akcji prezentowania swoich wartości związanych z ruchem antyaborcyjnym wśród ukraińskich uchodźców. Jak twierdzi fundacja, napływ Ukrainek w ciąży jest okazją dla organizacji organizujących aborcje poza granicami Polski szansą na "zabijanie dzieci".
Przepisy aborcyjne w Ukrainie są o wiele mniej restrykcyjne niż w Polsce. U naszych sąsiadów łatwiej dostępna jest również antykoncepcja awaryjna, czyli tzw. tabletki "dzień po", które nie wymagają wcześniejszego uzyskania recepty.
Fundacja Kai Godek rozdaje ulotki antyaborcyjne uchodźcom z Ukrainy
- W tym celu rozpoczynamy akcję informacyjną wśród Ukrainek. Przygotowaliśmy ulotkę informacyjną pt. „POLSKA CHRONI ŻYCIE” w dwóch językach – po polsku i po ukraińsku – aby kobiety przekraczające granicę RP wiedziały, jak się zachować w razie prób namawiania ich do aborcji. Ulotkę można pobrać klikając w link poniżej i samodzielnie wydrukować. Chcemy, by te ulotki trafiły do ukraińskich kobiet. To bardzo ważne, by ja najwięcej osób włączyło się w ich dystrybucję wśród imigrantek - przekazała w komunikacie Fundacja Życie i Rodzina.
Ulotki, o których wspomniano, zawierają brutalne zdjęcia rozczłonkowanych płodów oraz informacje mające rzekomo ostrzegać przed instytucjami, które pomagają kobietom dokonać aborcji poza Polską.
Wcześniej fundacja wspomina o prawie do aborcji w Ukrainie. Jak twierdzi, od 1991 roku "zabito tam około 30 milionów nienarodzonych dzieci".
Przez ostatnie tygodnie wiele fundacji dbających o prawa reprodukcyjne informowało o potrzebach Ukrainek w związku z brakiem dostępu do aborcji w Polsce. Pokazywano, że wojna odebrała im nie tylko dom, ale również wolność do decydowania o swoim ciele ze względu na drakońskie ograniczenia w polskim prawie.
W Ukrainie aborcja jest dostępna do 12 tygodnia ciąży bez podania przyczyny. O wiele lepiej wygląda również kwestia antykoncepcji awaryjnej, która dostępna jest bez recepty.
Maja Staśko: Fundacja nazywa Ukrainki zabójczyniami
- Fundacja Życie i Rodzina w sposób potworny żeruje na tragedii Ukrainek. Ukrainki uciekły z kraju, bo morderca Putin masowo zabija cywilów. Zabija ich bliskich i rodziny. Nie wiedzą, co będzie dalej, nie mają stałego miejsca zamieszkania, pracy ani pewności co do przyszłości. A Fundacja to te Ukrainki nazywa zabójczyniami, a aborcję najgorszą zbrodnią. Nie Putina, nie wojnę, nie masowe mordy na Ukraińcach - tylko aborcję w obliczu wojny - przekonywała Maja Staśko.
- To jest znęcanie się nad ofiarami wojny, które może powodować retraumatyzację i utratę poczucia kontroli nad ciałem. To szantażowanie i wywoływanie poczucia winy w kobietach uciekających przed wojną. Stygmatyzowanie ich i odwracanie winy: winni są ci, którzy znęcają się nad kobietami w trudnej sytuacji, jak Fundacja Życie i Rodzina, a nie kobiety, które są w tej trudnej sytuacji - dodała.
Ulotki są dostępne dla każdej osoby zainteresowanej do pobrania i wydrukowania. Mogą one bardzo łatwo zostać rozdysponowane między milionami uciekających przed wojną Ukrainek przez zwolenników Kai Godek.
Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:
W ukraińskiej telewizji pojawiła się wiadomość o kapitulacji. Zełenski dementuje
TVP: Współpracownik Putina zareagował na słowa Kaczyńskiego. Złożył mu propozycję
Zginęła, walcząc w wojnie w Ukrainie, osierociła sześcioro dzieci. Nie żyje Olga Semydyanowa
Źródło: Goniec.pl



































