Była 19:50. W TVP prowadząca przekazała wieści o tragicznym pożarze
Dziś wieczorem w wiadomościach „19.30” na TVP prowadząca przekazała wstrząsające wieści o tragicznym pożarze, który dotknął jedną z rodzin w Wielkopolsce. Dramatyczne informacje o śmierci dwóch osób w wyniku pożaru domu wstrząsnęły widzami i stały się jednym z najważniejszych komunikatów wieczoru.
„19.30” — najważniejsze informacje dnia
Dzisiejsze wieczorne wydanie „19.30” poprowadziła Monika Sawka, przedstawiając widzom szeroki przegląd najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. W trakcie programu omówiono między innymi temat podpisania umowy handlowej Unii Europejskiej z blokiem państw Mercosuru, który ma doprowadzić do ułatwień w handlu towarami przemysłowymi i rolnymi między państwami UE a Ameryką Południową, wywołując jednocześnie kontrowersje i protesty rolników w Polsce. Sawka odniosła się także do doniesień z USA o nałożeniu ceł przez administrację Donalda Trumpa na wybrane państwa UE oraz politycznych napięć związanych z promem Jantar Unity, który stał się przedmiotem sporów między różnymi ugrupowaniami politycznymi.
Jednak najpilniejszy przekaz nadany przez prowadzącą pojawił się tuż przed końcem programu. Około godziny 19:50 Sawka poinformowała widzów o tragicznym pożarze, który „wstrząsnął całą Polską”, kierując uwagę na dramatyczne wydarzenia w Myjomicach w województwie wielkopolskim.
Prowadząca przekazała tragiczne wieści o pożarze
Podczas dzisiejszego wydania wiadomości, po omówieniu kluczowych wydarzeń politycznych i społecznych, Monika Sawka zwróciła się do widzów z informacją o lokalnej tragedii. W relacji prowadzącej usłyszeliśmy:
Rodzinna tragedia w Wielkopolsce. W domu jednorodzinnym w Myjomicach wybuchł pożar. Jeszcze przed przyjazdem na miejsce strażaków ojciec wyprowadził z płonącego budynku dwoje dzieci. Matka pobiegła na poddasze po niepełnosprawnego syna. Ogień rozprzestrzenił się za szybko. Oboje zginęli. 11-latek, 38-latka w szpitalu.
Jej słowa były przerywane zdjęciami z miejsca zdarzenia oraz komentarzami ekspertów, którzy mówili o szybko rozwijającym się pożarze i dramatycznych próbach ratowania życia przez członków rodziny. Po tych informacjach na chwilę zapanowała cisza w studiu, co podkreśliło ciężar sytuacji i głęboki smutek towarzyszący tej wiadomości.
Szczegóły tragedii w Myjomicach — pożar domu i śmierć matki z synem
Pożar w Myjomicach koło Kępna w województwie wielkopolskim miał miejsce w piątek po południu w jednym z domów jednorodzinnych. Strażacy zostali wezwani do zgłoszenia o zadymieniu i szybko dotarli na miejsce, gdzie zastały groźną sytuację – ogień objął poddasze budynku, a lokatorzy próbowali samodzielnie ratować swoje życie.
Według relacji służb, ojcu udało się wynieść z płonącego domu dwoje młodszych dzieci, w tym roczne i czteroletnie, zanim pożar zaczął rozprzestrzeniać się na resztę budynku. Niestety, matka 11-letniego chłopca wróciła do środka, aby uratować syna poruszającego się na wózku inwalidzkim, jednak ogień, gęsty dym i zatrucie gazami pożarowymi okazały się tragiczne w skutkach.
Chłopiec zmarł jeszcze na miejscu, a kobieta, mimo reanimacji i przewiezienia do szpitala, zmarła w nocy z piątku na sobotę.