Wypadek pod Tarnowem. Nie żyje 35-letni mężczyzna
Tragedia rozegrała się w nocy na drodze krajowej pod Tarnowem. 35-letni mężczyzna stracił życie po zderzeniu z samochodem osobowym. Policja i prokurator badają okoliczności wypadku, który zablokował trasę na wiele godzin.
- Nocny wypadek i akcja ratunkowa
- Kierowca trzeźwy, prokurator bada sprawę
- Zablokowana trasa i objazdy
Nocny wypadek i akcja ratunkowa
Do zdarzenia doszło kilka minut po północy na drodze krajowej nr 73 w miejscowości Breń, na trasie między Tarnowem a Dąbrową Tarnowską. Na nieoświetlonym odcinku drogi samochód osobowy marki Audi potrącił 35-letniego pieszego.
Służby ratunkowe, w tym trzy zastępy straży pożarnej i zespół ratownictwa medycznego, natychmiast ruszyły na pomoc. Niestety, mimo prowadzonej na miejscu reanimacji, życia mężczyzny nie udało się uratować.
Wstępne ustalenia wskazują, że do potrącenia doszło kilkanaście metrów przed miejscem postoju auta. Świadczyć może o tym plecak ofiary, który znaleziono na poboczu drogi.
„Wstępne informacje wskazują, że do potrącenia doszło kilkanaście metrów wcześniej, świadczyć o tym może znaleziony plecak na poboczu drogi" - przekazała policja dla tarnowska.tv.
Kierowca trzeźwy, prokurator bada sprawę
Samochodem marki Audi kierował 38-letni mężczyzna. Przeprowadzone badanie wykazało, że był trzeźwy. Po złożeniu wyjaśnień został zwolniony do domu, a jego samochód trafił na policyjny parking w celach dowodowych.
"Mężczyzna w chwili wypadku miał znajdować się na pasie drogowym, w miejscu nieoświetlonym" – relacjonuje asp. sztab. Paweł Klimek z KMP w Tarnowie dla tarnowska.tv.
Ciekawym faktem jest, że do czasu przybycia służb, miejsce tragedii zabezpieczała kierująca Hondą kobieta, która była świadkiem zdarzenia. Czynności dochodzeniowe na miejscu, mające wyjaśnić dokładne przyczyny tragedii, nadzorował prokurator.
Zablokowana trasa i objazdy
Wypadek spowodował poważne utrudnienia w ruchu na kluczowym odcinku DK 73 łączącym Tarnów z Dąbrową Tarnowską. Droga była całkowicie zablokowana w obu kierunkach przez blisko pięć godzin. Służby policyjne wyznaczyły lokalne objazdy i kierowały na nie nadjeżdżające pojazdy.
Działania na miejscu wypadku zakończyły się dopiero przed godziną 5:00 rano, co pozwoliło na przywrócenie normalnego ruchu. Obecnie policja prowadzi szczegółowe ustalenia mające na celu wyjaśnienie wszystkich przyczyn i przebiegu tej tragedii.
Cały wypadek przypomina, że należy zachować szczególną ostrożność, zwłaszcza po zmroku, na nieoświetlonych odcinkach dróg.