Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polska > Zaskakująca prawda o śmierci Tomasza Mackiewicza. Ujawniono kluczowy szczegół
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 12.12.2025 11:44

Zaskakująca prawda o śmierci Tomasza Mackiewicza. Ujawniono kluczowy szczegół

Zaskakująca prawda o śmierci Tomasza Mackiewicza. Ujawniono kluczowy szczegół
Fot. DDTVN

Godzina 17:28. To właśnie wtedy, na wysokości ponad 7000 metrów, cicha walka z górą zamieniła się w desperacki wyścig ze śmiercią. Jeden krótki SMS wysłany z gasnącego telefonu Elisabeth Revol uruchomił lawinę zdarzeń, która wstrząsnęła światem himalaizmu. 

Dramat w strefie śmierci

Styczeń 2018 roku na Nanga Parbat zapisał się w historii himalaizmu jako splot wielkiego sukcesu i niewyobrażalnej tragedii. Po domniemanym zdobyciu szczytu przez Tomasza Mackiewicza i Elisabeth Revol, euforia błyskawicznie ustąpiła miejsca walce o przetrwanie w strefie śmierci. Stan Polaka gwałtownie się pogorszył – ślepota śnieżna i zaawansowana choroba wysokościowa całkowicie uniemożliwiły mu samodzielne poruszanie się, zmuszając duet do dramatycznego biwaku na wysokości ponad 7200 metrów.

Ostatni sygnał i bolesna decyzja

Punktem zwrotnym stała się godzina 17:28, kiedy Revol, widząc gasnący wyświetlacz telefonu satelitarnego, wysłała do bazy wstrząsający komunikat: „Kończy się bateria. Zginę, jeśli pomoc nie przybędzie”. Wobec braku możliwości dalszego holowania partnera i realnego zagrożenia własnego życia, Francuzka podjęła jedną z najtrudniejszych decyzji w górach wysokich. Po wysłaniu ostatniej wiadomości o treści „Schodzę”, pozostawiła zabezpieczonego w szczelinie Mackiewicza, rozpoczynając samotną i desperacką ucieczkę w dół.

Nocny sprint po życie

Na ten sygnał zareagowali uczestnicy polskiej wyprawy na K2, którzy natychmiast ruszyli z brawurową akcją ratunkową. Adam Bielecki i Denis Urubko, po desancie śmigłowcowym, dokonali rzeczy niemożliwej, pokonując w nocy i w rekordowym tempie ponad tysiąc metrów przewyższenia na trudnej technicznie drodze Kinshofera. Motywowani świadomością krytycznego stanu Revol, wspinali się niemal biegiem, wiedząc, że dla samotnej, odwodnionej i odmrożonej himalaistki kolejna noc na mrozie oznacza wyrok śmierci.

Ocalenie i wieczne pożegnanie

Finał tej historii ma słodko-gorzki wymiar: ratownicy odnaleźli wycieńczoną Francuzkę w ciemnościach, ratując jej życie w ostatniej chwili. Niestety, skrajne załamanie pogody i nadciągający huraganowy wiatr uniemożliwiły kontynuowanie wspinaczki po Tomasza Mackiewicza. Ostatnia wiadomość o rozładowującej się baterii stała się symbolem granicy ludzkich możliwości, a Nanga Parbat pozostała na zawsze miejscem spoczynku polskiego himalaisty.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Dach
Do 31 stycznia i ani dnia dłużej. Polacy muszą to zgłosić albo narażą się na grzywnę
Kamil Stoch
Tego Stoch nie ukrył przed kamerami. Puściły nerwy, natychmiast przybiegła żona
Kamil Stoch
Stoch zrobił to na sekundy przed ostatnim skokiem. Mówi o tym cała Polska
Kamil Stoch
Kamil Stoch ledwo wylądował, a tu takie sceny. Nie wytrzymał i od razu to zrobił
Kacper Tomasiak
Polska na podium Pucharu Świata w skokach narciarskich. Ogromny sukces w sezonie 2025/26
płyta indukcyjna
[QUIZ] Ile naprawdę wiesz o swoich rachunkach za prąd? Możesz się zdziwić