Minęły godziny od przejęcia PL2050 przez Pełczyńską-Nałęcz. Hołownia wypuścił w świat taki post
Wszyscy czekali na wyborczy przekaz, a dostali coś zupełnie innego. Po niezliczonych komplikacjach, odwlekaniu głosowania i ostatecznym przejęciu Polski 2050 przez Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz Szymon Hołownia opublikował post, który z polityką nie miał niemal nic wspólnego.
- Koniec chaosu wyborczego w Polsce 2050
- Mocne deklaracje Hołowni
- Niespodziewany wpis Hołowni
Koniec chaosu wyborczego w Polsce 2050
Burzliwy czas wokół wyborów w partii- Polska 2050 właśnie się zakończył, ten czas z pewnością na długo zostanie zapamiętany przez jego członków i obserwatorów sceny politycznej. Chodzi o wybory na przewodniczącego partii, stanowisko, które po rezygnacji Szymona Hołowni, założyciela i dotychczasowego lidera, miało zostać obsadzone nową osobą.
Pierwsza próba wyborów zakończyła się spektakularną porażką organizacyjną. Głosowanie w drugiej turze, które odbyło się 12 stycznia, zostało unieważnione z powodu poważnych problemów technicznych – system online zawiódł. Ta sytuacja wywołała falę krytyki nie tylko w mediach, ale i w szeregach samej partii.
W odpowiedzi na chaos techniczny Rada Krajowa partii postanowiła powtórzyć drugą turę i zaplanowała ją na koniec stycznia. Po tygodniach niepewności i organizacyjnych komplikacji Polska 2050 w końcu rozstrzygnęła wybory na przewodniczącego ugrupowania. Powtórzona druga tura głosowania odbyła się 31 stycznia 2026 r., po tym jak Rada Krajowa partii podjęła decyzję o przeprowadzeniu wyborów ponownie, by naprawić wcześniejsze błędy techniczne i zapewnić ich prawidłowy przebieg. Tym razem wszystko przebiegło sprawnie. W powtórzonej drugiej turze wyborów o stanowisko liderki ubiegały się: Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Paulina Henning-Kloska. I to właśnie pierwsza z wygrała wybory i została nową przewodniczącą Polski 2050, uzyskując 350 głosów.
Mocne deklaracje Hołowni
Dotychczasowy lider partii Szymon Hołownia bardzo surowo oceniał cały chaos, który wytworzył się przy okazji wyborów. Hołownia krytykował poczynania Rady Krajowej partii w mediach.
Decyzje, które podejmuje dzisiaj Rada Krajowa mojego ugrupowania, doprowadzą do jego zniszczenia
-Mówił Hołownia w programie “Graffiti” w Polsat News
Były marszałek sejmu zwracał też uwagę, że wartością nadrzędną dla jego ugrupowania było umiarkowanie, które jego zdaniem kompletnie zniknęło przy okazji bałaganu wyborczego. Hołownia odważył się nawet na deklarację, że będzie gotowy odejść z partii, którą sam przecież zakładał.
Jeżeli będzie sytuacja, w której mamy do czynienia z prywatyzacją ugrupowania przez jedną z frakcji... Nie widzę innego rozwiązania. Tak opuszczę Polskę 2050, bo nie będzie to Polska 2050 ani Szymona Hołowni, ani tych wartości, z która tę partię zakładałem
-Deklarował w programie Graffiti
Po tak mocnych słowach polityka wszyscy w napięciu czekali na jego komentarz po wybraniu nowej przewodniczącej. Szymon Hołownia umieścił post w swoich mediach społecznościowych, jednak zupełnie inny niż zakładano.
Niespodziewany wpis Hołowni
Dzień po wybraniu nowej przewodniczącej partii Szymona Hołowni, zamiast politycznego komentarza czy partyjnych deklaracji, w mediach społecznościowych pojawił się osobisty, poruszający wpis. Hołownia wraca w nim do wspomnień sprzed dziesięciu lat — adopcji dwóch psów ze schroniska: Żelki i Grafita.
To opowieść o długiej drodze, jaką przeszli razem z żoną Ulą: o oswajaniu „trudnego” psa po odłowieniu z dzikiej sfory, o decyzji podjętej w jednej chwili, by dać dom dwóm schroniskowym zwierzętom naraz, o latach choroby, leków, badań, opatrunków i codziennej troski. O pożegnaniu Żelki, która odeszła po długiej walce z chorobą serca, i o Grafitcie — dziś psim seniorze, wymagającym nieustannej opieki.
Hołownia nie pisze jednak tylko o sobie. W tle pojawia się szerszy sens: przypomnienie, że ochrona zwierząt to nie tylko spektakularne akcje, protesty czy zmiany prawa. To także — a może przede wszystkim — cicha, wieloletnia odpowiedzialność ponoszona w domach tysięcy ludzi. Karmienie, podawanie tabletek, noszenie, pieluchy, czuwanie nocą i próby zapewnienia godnego życia wtedy, gdy młodzieńcza energia dawno już minęła. Były marszałek sejmu porusza też w nim głośne ostatnio tematy. Zamknięcie schroniska w Sobolewie i tzw. ustawę łańcuchową, którą ostatecznie zawetował Prezydent.
Wpis kończy się prostym, ale mocnym gestem: ukłonem w stronę tych, którzy bez kamer i fleszy codziennie walczą o dobro swoich zwierzęcych towarzyszy. „Jesteście bohaterami” — pisze Hołownia, wybierając empatię i czułość zamiast politycznego komentarza dnia.