Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Wiadomo, na co chorowała Bożena Dykiel. Aktorka usłyszała dwie poważne diagnozy
Weronika Cibor
Weronika Cibor 14.02.2026 07:28

Wiadomo, na co chorowała Bożena Dykiel. Aktorka usłyszała dwie poważne diagnozy

Wiadomo, na co chorowała Bożena Dykiel. Aktorka usłyszała dwie poważne diagnozy
fot. East News

W piątkowy poranek 13 lutego 2026 roku do mediów trafiła informacja, która dla wielu była ciosem. Odeszła jedna z najbardziej charakterystycznych i rozpoznawalnych aktorek polskiego kina oraz telewizji. Przez dekady obecna na ekranie i scenie, kojarzona z energią, temperamentem i wyrazistymi rolami, prywatnie mierzyła się z wyzwaniami, o których zdecydowała się mówić głośno dopiero po latach. Jej historia to nie tylko imponująca kariera, ale też zapis osobistej walki o zdrowie i równowagę. Aktorka mierzyła się nie tylko z problemami z sercem. Usłyszała przykrą diagnozę.

  • Bożena Dykiel nie żyje. Kariera filmowa, teatralna i telewizyjna 
  • Problemy z sercem i operacja zastawki. Zasłabnięcie na planie „Na Wspólnej” zmieniło wszystko
  • Coraz trudniejsze dni i noce. Dlaczego zdecydowała się opowiedzieć o swojej chorobie

Bożena Dykiel nie żyje. Kariera filmowa, teatralna i telewizyjna

Informację o śmierci aktorki przekazał w mediach społecznościowych ks. Andrzej Luter. Miała 77 lat. Bożena Dykiel przez lata była jedną z najbardziej zapracowanych i wyrazistych postaci polskiej sceny artystycznej.

Jej dorobek obejmuje dziesiątki ról filmowych i teatralnych. Współpracowała z najwybitniejszymi reżyserami. Występowała w filmach Andrzej Wajda, m.in. w produkcjach:

  • Wesele
  • Ziemia obiecana
  • Człowiek z żelaza
  • Wielki Tydzień

Pojawiała się również w komediach Stanisława Bareji, pracowała z Marek Koterski przy filmie Dzień świra, a także z takimi twórcami jak Jerzy Hoffman, Janusz Zaorski czy Roman Załuski.

W teatrze zapisała się w historii Teatr Narodowy w Warszawie, zwłaszcza w okresie dyrekcji Adam Hanuszkiewicz. Jej rola Goplany w „Balladynie”, kiedy wjechała na scenę motocyklem Honda, stała się jednym z najbardziej pamiętnych momentów tamtych lat.

Szerokiej publiczności była jednak szczególnie bliska dzięki roli Marii Zięby w serialu Na Wspólnej. To właśnie ta produkcja sprawiła, że kolejne pokolenia widzów mogły oglądać ją regularnie w telewizji przez ponad dwie dekady. Jej postać była wyrazista, momentami surowa, ale zawsze prawdziwa i ludzka.

Wiadomo, na co chorowała Bożena Dykiel. Aktorka usłyszała dwie poważne diagnozy
Bożena Dykiel, fot. East News

Problemy z sercem i operacja zastawki. Zasłabnięcie na planie „Na Wspólnej” zmieniło wszystko

Choć na ekranie emanowała energią, prywatnie przez długi czas ignorowała sygnały wysyłane przez organizm. Wiedziała, że ma wadę serca, jednak tempo życia i natłok obowiązków sprawiały, że odkładała sprawy zdrowotne na później.

Praca na planie serialu była wymagająca. Nagrania trwały nawet cztery dni w tygodniu, a zdjęcia potrafiły ciągnąć się po kilkanaście godzin dziennie. Szczególnie trudne były emocjonalne sceny kryzysu małżeńskiego Ziębów, które wymagały dużego zaangażowania psychicznego.

W pewnym momencie organizm powiedział „stop”. Aktorka zasłabła na planie. Jak później tłumaczyła w wywiadach, problemem była niewydolna zastawka serca, przez którą mózg był niedotleniony. To doświadczenie stało się punktem zwrotnym.

Konieczna była poważna operacja wszczepienia nowej zastawki. Zabieg zakończył się powodzeniem i uratował jej życie, ale oznaczał zmianę stylu funkcjonowania. Musiała ograniczyć tempo pracy, bardziej dbać o odpoczynek i regularne kontrole lekarskie.

Dla wielu widzów informacja o problemach zdrowotnych aktorki była zaskoczeniem. Przez lata sprawiała wrażenie osoby niezniszczalnej – energicznej, konkretnej, twardo stąpającej po ziemi. Tymczasem za kulisami toczyła się realna walka o zdrowie.

Coraz trudniejsze dni i noce. Dlaczego zdecydowała się opowiedzieć o swojej chorobie

Kiedy kwestie kardiologiczne zostały opanowane, okazało się, że to nie jedyne wyzwanie. Aktorka otwarcie przyznała, że zmaga się z depresją. Dołączyła do kampanii społecznej Twarze depresji. Nie oceniam. Akceptuję, aby swoim nazwiskiem wesprzeć osoby w podobnej sytuacji.

W wywiadach mówiła wprost o bezsenności, przemęczeniu i życiu w permanentnym napięciu. Opisywała swój sen jako bardzo krótki i płytki – zaledwie kilka godzin na dobę. Przyznawała, że sięgała po leki uspokajające, ale podkreślała, że to rozwiązanie doraźne, a nie sposób na życie.

Kłócę się ze swoim starym bez przerwy, pracuję jak dziki wół w domu, w serialu, ciągle muszę odpowiadać na jakieś pytania, udzielam wywiadów. Mówię: „Cholera jasna, kiedy ja śpię?”. No śpię właśnie – takim snem komara – ciach i po trzech godzinach: „Gdzie ja jestem? Aha, śpię”. No to hydroxyzinum łyczek, popijam ciepłą wodą i śpię dalej te trzy, cztery godziny. Tak można żyć na krótki dystans. To choroba, która jest wszędzie. I to jest najbardziej przykre w tych obecnych czasach, ale nie dawajmy się – wyznała.

Jej decyzja o publicznym mówieniu o depresji miała jeden cel – przełamywać tabu. Podkreślała, że choroba psychiczna nie jest powodem do wstydu, a prośba o pomoc nie oznacza słabości. Zwracała uwagę, że wiele osób funkcjonuje „na rezerwie”, ignorując sygnały ostrzegawcze.

Współpracownicy z planu wspominali, że mimo własnych problemów była bardzo uważna na innych. Jeśli widziała, że ktoś zachowuje się inaczej niż zwykle, potrafiła podejść i zapytać, czy wszystko w porządku. Empatia była jedną z jej najmocniejszych cech.

Wiadomo, na co chorowała Bożena Dykiel. Aktorka usłyszała dwie poważne diagnozy
Znicz, fot. KAPiF
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji