Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Finanse > Wiadomo, ile wypada włożyć do koperty na komunię. Aktualne kwoty dla chrzestnych i dziadków są zaskakujące
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 04.05.2026 15:15

Wiadomo, ile wypada włożyć do koperty na komunię. Aktualne kwoty dla chrzestnych i dziadków są zaskakujące

Wiadomo, ile wypada włożyć do koperty na komunię. Aktualne kwoty dla chrzestnych i dziadków są zaskakujące
Fot. PawelKacperek, Katarzyna Ledwon/Shutterstock

Najnowsze raporty „Komunijne prezenty Polaków. Trendy 2026" oraz Santander Consumer Banku ujawniają, jakie kwoty trafią w tym roku do kopert. Badania wskazują na wyraźną zmianę w hojności gości oraz nowe kryteria, którymi kierują się rodziny. Sprawdziliśmy, ile pieniędzy deklarują Polacy w zależności od stopnia pokrewieństwa.

Ile ląduje w kopercie?

Według tegorocznego badania „Komunijne prezenty Polaków. Trendy 2026" największa grupa ankietowanych, bo prawie co trzeci gość (28,4%), planuje włożyć do koperty od 401 do 600 złotych. Niewiele mniej, bo 24,4% respondentów, decyduje się na przedział 201–400 zł

Sumy przekraczające 800 złotych deklaruje łącznie około jedna piąta gości spoza najbliższej rodziny. Jak zaznacza Piotr Biela z firmy Briju, ostateczna kwota zależy od zamożności, lokalnych zwyczajów i stopnia zażyłości z rodziną dziecka. 

„W grę wchodzą też kwestie światopoglądowe, lokalne obyczaje, czy też stopień zażyłości zaproszonego z rodzicami dziecka i nim samym" – zauważa ekspert.

Na prawdziwe ekstrawagancje decydują się nieliczni: tylko co setny uczestnik badania wkłada do koperty ponad 2000 zł. Dane te pokazują, że mimo społecznej presji, większość Polaków trzyma się umiarkowanych stawek.

Chrzestni i dziadkowie pod finansową presją

Stopień pokrewieństwa wciąż mocno wpływa na to, co ląduje w kopercie. Potwierdza to 47% uczestników badania Santander Consumer Banku. Od chrzestnych i dziadków tradycyjnie oczekuje się kwot z najwyższych przedziałów, a w 2026 roku coraz częściej przekraczają one barierę tysiąca złotych

Maciej Dąbrowski z Santander Consumer Banku zwraca uwagę, że ta presja jest szczególnie odczuwalna wśród seniorów i najmłodszej grupy dorosłych. Jednocześnie 39% Polaków przyznaje, że dostosowuje wysokość prezentu do bieżącej sytuacji finansowej

Tradycyjna hojność najbliższej rodziny coraz wyraźniej zderza się zatem z realiami domowego budżetu, a u co piątego badanego kwota dla dziecka staje się już tematem rodzinnych rozmów i wspólnych ustaleń.

Ceny rosną, koperty grubnieją

Inflacja wyraźnie odcisnęła swoje piętno na komunijnych kopertach. Aż 55% Polaków przyznaje, że w ostatnim roku zwiększyło wkładane kwoty

Głównym powodem jest chęć nadążenia za rosnącymi cenami i wyższym kosztem tak zwanego „talerzyka", co deklaruje 38% z tej grupy. Zasada ta jest szczególnie popularna wśród 30 i 40-latków, gdzie stosuje ją niemal połowa ankietowanych. 

Koszty po stronie organizatorów też nie są małe: według Krajowego Rejestru Długów aż 41% rodziców wyda na uroczystość od 5 do 10 tysięcy złotych

Wolne terminy w restauracjach na przyjęcia komunijne znikają z kalendarza nawet z kilkuletnim wyprzedzeniem, co tylko nakręca spiralę wydatków po obu stronach stołu.

Kiedy zaproszenie ląduje w koszu

Rosnące oczekiwania finansowe sprawiają, że udział w uroczystości nie dla wszystkich jest już oczywistością. Badanie IBRiS pokazało, że 16% respondentów odmówiło w ostatnim roku przyjazdu na komunię lub wesele z powodu kosztów prezentu, dojazdu i stroju. Kolejne 13% poważnie rozważało taką decyzję, choć ostatecznie się pojawiło. 

Jedynie 2% gości decyduje się na prezent rzeczowy, by uniknąć dylematów z gotówką. Osoby, które nie zwiększyły kwot w kopertach, najczęściej tłumaczą to brakiem wzrostu własnych zarobków. 

Blisko 40% zaproszonych deklaruje, że przy podejmowaniu decyzji o przyjeździe nie robi finansowych kalkulacji i stawia relacje rodzinne ponad ekonomiczne rozrachunki.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji