Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Sport > Ważny komunikat w środku nocy ws. meczu Chwalińskiej. Oficjalnie to potwierdzono
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 04.06.2026 11:17

Ważny komunikat w środku nocy ws. meczu Chwalińskiej. Oficjalnie to potwierdzono

Ważny komunikat w środku nocy ws. meczu Chwalińskiej. Oficjalnie to potwierdzono
fot. Rex Features/East News

Maja Chwalińska jest już o krok od największego sukcesu w karierze. Polka, która do głównej drabinki Roland Garros przebiła się przez kwalifikacje, wygrała już osiem meczów z rzędu i powalczy o awans do finału wielkoszlemowego turnieju. Na kilkanaście godzin przed półfinałem z Dianą Sznajder organizatorzy opublikowali jednak komunikat, który natychmiast wywołał poruszenie wśród kibiców. Informacja pojawiła się w środku nocy i rozwiała wszelkie wątpliwości dotyczące zainteresowania jednym z najważniejszych spotkań tegorocznej edycji turnieju.

Chwalińska zachwyca w Paryżu. To już najlepszy wynik w jej karierze

Tegoroczny Roland Garros okazał się dla Mai Chwalińskiej przełomowym turniejem. Polka rozpoczęła rywalizację jeszcze w kwalifikacjach, a mimo to zdołała dotrzeć aż do półfinału. Po drodze wyeliminowała kilka bardzo wymagających rywalek, w tym mistrzynię olimpijską Qinwen Zheng, byłą trzecią rakietę świata Marię Sakkari oraz Annę Kalinską. Dzięki temu osiągnęła najlepszy wynik w dotychczasowej karierze i znalazła się w gronie czterech najlepszych zawodniczek paryskiego turnieju.

Szczególnie emocjonujące było ćwierćfinałowe starcie z Kalinską. Chwalińska była blisko zamknięcia pierwszego seta znacznie wcześniej, jednak Rosjanka zdołała odrobić straty. Ostatecznie Polka zachowała zimną krew i zwyciężyła w tie-breaku, co otworzyło jej drogę do wygranej w całym meczu.

Przed Chwalińską kolejne ogromne wyzwanie. W półfinale zmierzy się z Dianą Sznajder, która dzień wcześniej sprawiła jedną z największych sensacji turnieju, eliminując Arynę Sabalenkę. Stawką będzie nie tylko awans do wielkiego finału, ale również możliwość zapisania się w historii polskiego tenisa.

Komunikat Roland Garros pojawił się po 1:00 w nocy. Kibice nie mieli już złudzeń

Na kilkanaście godzin przed rozpoczęciem półfinałów organizatorzy Roland Garros przekazali wiadomość, która błyskawicznie obiegła media społecznościowe. Komunikat opublikowano już po godzinie 1:00 w nocy. Jego treść nie pozostawiała żadnych wątpliwości co do skali zainteresowania czwartkowymi meczami.

Ostatnie bilety na półfinały zarezerwowane, przygotuj się na najlepsze momenty dnia – przekazano za pośrednictwem oficjalnych kanałów Roland Garros. 

Oznacza to, że wszystkie miejsca na legendarnym korcie Philippe-Chatrier zostały wyprzedane. Dla kibiców, którzy wcześniej zabezpieczyli wejściówki, była to znakomita wiadomość. Znacznie gorzej sytuacja wygląda dla tych, którzy zwlekali z zakupem do ostatniej chwili.

Skala zainteresowania nie dziwi. W czwartkowym programie znalazły się mecze z udziałem zawodniczek, które w ostatnich dniach były bohaterkami największych historii turnieju. Organizatorzy spodziewają się kompletu publiczności i wyjątkowej atmosfery na trybunach. Początek spotkania Mai Chwalińskiej z Dianą Sznajder zaplanowano na około godzinę 17:00. Wszystko wskazuje na to, że Polka będzie mogła liczyć na wsparcie tysięcy kibiców zgromadzonych na największym korcie kompleksu.

Sznajder docenia Polkę. Zapowiada się wielka walka

Diana Sznajder przed półfinałem nie ukrywa, że doskonale pamięta swoje wcześniejsze spotkanie z Mają Chwalińską. Obie zawodniczki mierzyły się już w 2022 roku podczas turnieju w Stambule. Wówczas lepsza okazała się Rosjanka, jednak dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Polka jest w życiowej formie, a jej występy w Paryżu zrobiły duże wrażenie również na najbliższej rywalce.

Podczas konferencji prasowej po zwycięstwie nad Aryną Sabalenką Sznajder została zapytana o Chwalińską. Rosjanka nie szczędziła jej komplementów. 

Oczywiście, że to pamiętam. To było w Stambule, półfinał. Maja jest bardzo nieprzewidywalną zawodniczką, więc nie jestem zaskoczona tym, że jest dobra. Czasami takie rzeczy po prostu wymagają czasu. Gra nieprzewidywalnie ze skrótami i slajdami. Jest też leworęczna, więc w jutrzejszym meczu będzie to dla mnie duża zmiana – przyznała.

Na tym jednak nie zakończyła swojej wypowiedzi. 

Cieszę się jednak z jej powodu; spodziewam się wielkiej walki jutro. Czuję, że zostawimy jutro wszystko na korcie, wielka szansa przed nami. To będzie świetny mecz – dodała. 

Słowa Rosjanki pokazują, że półfinał zapowiada się niezwykle interesująco. Obie tenisistki mają świadomość, że znajdują się o jedno zwycięstwo od najważniejszego meczu w swojej dotychczasowej karierze.

Dla Chwalińskiej będzie to kolejna okazja, by udowodnić, że jej sukces w Paryżu nie jest dziełem przypadku. Dotychczas pokazała już, że potrafi radzić sobie z presją i odwracać losy trudnych spotkań. Teraz przed nią najważniejszy egzamin. Jeśli pokona Sznajder, awansuje do finału Roland Garros i stanie przed szansą na zakończenie jednej z najbardziej niezwykłych historii tegorocznego sezonu.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji