Tegoroczne wakacje zamiast ulgi i poprawy nastrojów przyniosą jedynie żal i zmartwienia. Uwielbiany przez Polaków Bałtyk kojarzyć się będzie w tym sezonie z wszechobecną drożyzną, która opanowała punkty gastronomiczne. Wysokie ceny, widoczne na każdym kroku, są utrapieniem nie tylko turystów, ale i restauratorów, narzekających na rosnące koszty utrzymania biznesów.Szum morza, śpiew ptaków, kąpiel w Bałtyku i opalanie, a później czas na obiad. Dla wielu Polaków tak właśnie wyglądały do tej pory wyśnione wakacje na Wybrzeżu. Wszystko zmieniło się diametralnie w tym roku, gdy rzeczywistość brutalnie zdominował temat szalejącej inflacji.W sytuacji, gdy na potęgę drożeje wszystko - od żywności, po energię i paliwa, przed niektórymi stanęła niełatwa decyzja, czy wakacyjnych planów nie odłożyć na lepsze czasy. Ci, którzy postanowią jednak choć kilka dni spędzić nad polskim morzem, muszą liczyć się z tym, że mocno odczują to po kieszeni.
Szwedzka straż przybrzeżna zaalarmowała o gigantycznym wycieku w Zatoce Botnickiej na Bałtyku. Plamę o powierzchni 77 kilometrów kwadratowych zauważono już w środę, jednak do teraz nie udało się ustalić, jak doszło do wycieku, ani jaka substancja utrzymuje się na Bałtyku. Eksperci ostrzegają przed zagrożeniem.
Niepokojąca wiadomość dla turystów, którzy wybierają się nad Bałtyk. Woda w morzu zmieniła kolor. W niektórych miejscach spacerujący wybrzeżem mogą zobaczyć... żółte fale. Co się stało? Prawdopodobny powód jest zaskakujący.