Szykujcie kurtki. Tegoroczna majówka może nas mocno zaskoczyć
Najnowsze prognozy na przełom kwietnia i maja wskazują na scenariusz, którego wielu Polaków wolałoby uniknąć. Eksperci z IMGW przeanalizowali nadchodzące trendy pogodowe i ostrzegają, że warunki w tym roku mogą znacząco odbiegać od naszych oczekiwań. Warto sprawdzić, co dokładnie czeka nas w trakcie długiego weekendu.
- Alert pierwszego stopnia przed nagłym mrozem
- Pogodowa huśtawka w połowie kwietnia
- Chłodne prognozy na początek maja
- Deszczowa aura i ryzyko burz
Alert pierwszego stopnia przed nagłym mrozem
Zanim zaczniemy odliczać dni do maja, musimy zmierzyć się z nagłym atakiem chłodu. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał alerty pierwszego stopnia przed przymrozkami, które opanują niemal całą Polskę w nocy z 9 na 10 kwietnia. Termometry w wielu regionach wskażą do -3°C, a przy samym gruncie temperatura może spaść nawet do -7°C.
Eksperci oceniają prawdopodobieństwo tych zjawisk na 80%, co jest jasnym sygnałem dla działkowców i ogrodników, by zabezpieczyć swoje uprawy. Chłód najmocniej da się we znaki mieszkańcom północnych i centralnych województw, gdzie dzienne temperatury w czwartek ledwo przekroczyły barierę 10°C.
Pogodowa huśtawka w połowie kwietnia
Po mroźnym poranku czeka nas okres dużej zmienności, który potrwa przez najbliższe kilkanaście dni. Według danych z portalu meteo.imgw.pl, już w nadchodzący weekend poczujemy lekką ulgę, a słupki rtęci na zachodzie kraju dobiją do 15°C. Prawdziwe uderzenie ciepła przyjdzie jednak w przyszłym tygodniu, oferując nam nawet 20°C w południowej części Polski.
Niestety, ta wiosenna sielanka nie potrwa długo, ponieważ wraz z wyższymi temperaturami nad kraj nadciągną fronty atmosferyczne. Synoptycy zapowiadają przelotne opady deszczu, a lokalnie nawet deszcz ze śniegiem, co przypomina o typowej dla kwietnia zmiennej aurze. Intensywne opady mogą zdominować końcówkę nadchodzącego tygodnia.
Chłodne prognozy na początek maja
Planując wyjazd na tegoroczną majówkę, lepiej zapakować do walizki cieplejszą bluzę zamiast t-shirtu. Model długoterminowy ECMWF EPS wskazuje, że przełom kwietnia i maja będzie w całym kraju wyraźnie chłodniejszy niż zazwyczaj. Szczególnie odczują to osoby wypoczywające na północy Polski, gdzie temperatura może być o dwa stopnie niższa od średniej.
Średnie maksima w 18 tygodniu roku mają oscylować w granicach 11°C nad morzem i około 17°C na południu kraju. Nocne chłody również nie odpuszczą, z temperaturami spadającymi do poziomu 4°C - 8°C. Choć prognozy długoterminowe bywają zmienne, obecne wyliczenia sugerują, że majówka 2026 przywita nas raczej jesiennym chłodem niż letnim słońcem.

Deszczowa aura i ryzyko burz
Oprócz niskich temperatur, urlopowiczom mogą towarzyszyć częste opady deszczu. Największe ryzyko mokrej majówki dotyczy południowych regionów kraju, gdzie prawdopodobieństwo obfitych opadów przekraczających 20 mm wynosi aż 50%. Nieco więcej szczęścia mogą mieć mieszkańcy zachodniej Polski, dla których modele przewidują mniejsze sumy opadów i więcej chwil ze słońcem.

Synoptycy ostrzegają również przed pierwszymi wiosennymi burzami, które o tej porze roku bywają gwałtowne i nieprzewidywalne. Dopiero połowa maja daje nadzieję na stabilizację pogody i stopniowe ocieplenie, zaczynając od centrum i południa kraju. Do tego czasu warto śledzić bieżące komunikaty IMGW, gdyż sytuacja w atmosferze może przynieść jeszcze spore niespodzianki.