Świat. Prom utknął w porcie, na pokładzie Polacy. Są nowe informacje w sprawie
Polscy pasażerowie Stena Line utknęli na promie, a sytuacja na pokładzie stała się dramatyczna. Po kilku dniach pełnych niepewności i chaosu, wstrząsające opóźnienia i odwołania rejsów sparaliżowały komunikację, wpływając na setki osób. Teraz operator przekazał najnowsze wieści w sprawie.
- Awaria promu Stena Spirit w Karlskronie i skutki dla pasażerów
- Powrót pasażerów do Polski i działania Stena Line
- Historia wcześniejszych incydentów Stena Line
Awaria promu Stena Spirit w Karlskronie i skutki dla pasażerów
Do zdarzenia doszło w środę, 25 marca 2026 roku, gdy prom Stena Spirit cumował w porcie w Karlskronie. Pęknięcie cumy rufowej, połączone z silnym wiatrem, spowodowało przesunięcie jednostki i wymusiło wsparcie holowników.
– Statek został bezpiecznie zacumowany, a wszyscy pasażerowie – łącznie 489 osób – bezpiecznie opuścili pokład. Zdarzenie spowodowało brak dostępności nabrzeża, ponieważ Stena Spirit pozostaje zacumowany do czasu uzyskania ostatecznego zezwolenia na opuszczenie portu. To przełożyło się na opóźnienia i zmiany w operacjach na linii Gdynia–Karlskrona, a także długi czas oczekiwania pasażerów na wypłynięcie – tłumaczyła Agnieszka Zembrzycka ze Stena Line Polska w rozmowie z "Faktem".
Operator wdrożył szereg działań mających ograniczyć niedogodności. Pasażerom zapewniono zakwaterowanie i wyżywienie zarówno w hotelach, jak i na pokładzie stojącego przy kei promu.
Zorganizowano również na koszt Stena Line transport autokarowy do Gdyni oraz przeprawę promową inną trasą. Jednocześnie podjęto decyzję o odwołaniu wszystkich rejsów na trasie Gdynia–Karlskrona w obu kierunkach do poniedziałku 30 marca rano, aby zapewnić pasażerom i partnerom jasną informację i przewidywalność dalszych działań.

Powrót pasażerów do Polski i działania Stena Line
Powrót osób oczekujących w Szwecji odbywa się w pełni na koszt operatora, obejmując również tych, którzy próbowali zorganizować podróż samodzielnie.
– Bezpieczeństwo pasażerów i przewożonych ładunków pozostaje naszym najwyższym priorytetem. Stena Line dokłada wszelkich starań, aby ograniczyć utrudnienia, zapewnić niezbędne wsparcie pasażerom i klientom frachtowym oraz jak najszybciej powrócić do regularnych operacji – zapewniała Agnieszka Zembrzycka w rozmowie z "Faktem".
Pasażerowie, którzy skorzystali z pomocy przewoźnika, zostali przetransportowani autobusami do innego portu i w Gdyni powinni znaleźć się najpóźniej w sobotę, 28 marca.
Działania te obejmowały również zapewnienie wyżywienia i noclegów, koordynację transportu drogowego i morskiego oraz monitorowanie sytuacji w porcie, aby jak najszybciej przywrócić normalny rytm operacji. Stena Line zaznacza, że decyzje podejmowane były z myślą o komforcie pasażerów oraz bezpieczeństwie transportu zarówno osób, jak i towarów.
Historia wcześniejszych incydentów Stena Line
Problemy z bezpieczeństwem nie są całkowitą nowością dla tego operatora. W 2012 roku suwnica przewróciła się na kontenery w terminalu, raniąc trzy osoby, w tym jedną poważnie. W 2022 roku człowiek wyskoczył z promu, ponieważ nie zdążył opuścić jednostki na czas. Rok później matka z dzieckiem znaleźli się za burtą, co zakończyło się ich tragiczną śmiercią.
– Nie, po prostu do takich zdarzeń dochodzi, choć nie powinno. I zdarza się to u różnych operatorów. Nie są to częste sytuacje, ale bywają. Poza tym, jeżeli człowiek wyskakuje za burtę, przewoźnik nie ma na to żadnego wpływu – mówiła Agnieszka Zembrzycka w rozmowie z "Faktem".
Te wcześniejsze incydenty pokazują, że choć Stena Line od lat prowadzi działalność w branży promowej, ryzyko nieprzewidzianych zdarzeń pozostaje obecne, a operator musi stale reagować, by chronić pasażerów i minimalizować skutki awarii.
