Samotny 2-latek w pieluszce na ulicach Bierunia. Policja zatrzymała matkę dziecka
Policjanci z Bierunia zatrzymali kobietę, mającą pod swoją opieką 2-letniego synka. Chłopiec samodzielnie wyszedł z mieszkania i błąkał się po ulicach w samej pieluszce. Zaalarmowani przez świadka mundurowi czym prędzej udali się do mieszkania matki, a tam szybko wyszło na jaw, dlaczego nieodpowiedzialna 40-latka nieomal doprowadziła do tragedii. Teraz, jak informują funkcjonariusze, grożą jej poważne konsekwencje.
2-latek w pieluszce błąkał się po ulicach Bierunia
Do tego bulwersującego zdarzenia doszło we wtorek 22 sierpnia wieczorem. Wtedy to dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Bieruniu otrzymał zgłoszenie o małym dziecku, najprawdopodobniej znajdującym się pod opieką osoby nietrzeźwej i spacerującym po ulicy w samej pieluszce. Pod wskazany adres natychmiast udali się mundurowi.
Funkcjonariusze przez dłuższy czas dobijali się do lokalu, w którym miała przebywać matka 2-latka, lecz ta nie otwierała. Dopiero po wielu próbach udało się skonfrontować z kobietą, ale nie była ona w stanie logicznie odpowiadać na zadane pytania.
- Badanie alkomatem wykazało, że 40-latka miała w organizmie prawie 3,5 promila alkoholu - przekazali bieruńscy policjanci.
Andrzej Piaseczny nagle zszedł ze sceny. Zaskakujące sceny w SopociePijanej matce grozić może nawet 5 lat więzienia
W mieszkaniu, razem z 40-latką był już jej synek, cały i zdrowy, ale to nie uchroniło jego matki przed surowymi konsekwencjami. Po tym, jak dziecko przekazano innym członkom rodziny, kobieta została przesłuchana na komisariacie.
Śledczy są obecnie w trakcie zbierania materiału dowodowego, na podstawie którego sąd zdecyduje, czy swoim zachowaniem naraziła ona 2-latka na niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub nawet życia. Jeśli tak, grozi jej nawet 5 lat więzienia.
Plaga pijanych rodziców
Przypomnijmy, że to nie pierwszy taki przypadek w ostatnich dniach. W Sosnowcu doszło do równie szokujących scen, których bohaterami tym razem byli 31-latka i jej 11-miesięczne dziecko.
Kobieta urządziła libację alkoholową, a gdy do miejsca jej zamieszkania przybyli zaalarmowani policjanci, okazało się, że ukryła niemowlę w przydomowych krzakach, aby uniknąć kary. Badanie alkomatem ujawniło, że miała w organizmie prawie 3 promile alkoholu.
Źródło: Policja, Goniec.pl