Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Rolnicy zablokują ważną trasę. Protest już za chwilę, ma trwać do odwołania
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 22.06.2026 10:38

Rolnicy zablokują ważną trasę. Protest już za chwilę, ma trwać do odwołania

Rolnicy zablokują ważną trasę. Protest już za chwilę, ma trwać do odwołania
zdjęcie poglądowe (fot. Chand/pexels)

Już od godziny 11 w poniedziałek rolnicy rozpoczną bezterminowy protest na drodze ekspresowej S3 w województwie zachodniopomorskim. Całkowita blokada trasy między Szczecinem a Pyrzycami ma obowiązywać przez całą dobę i potrwać do odwołania. Organizatorzy zapowiadają, że nie zakończą protestu, dopóki ich postulaty nie zostaną potraktowane poważnie przez rząd. Dla kierowców oznacza to poważne utrudnienia na jednej z najważniejszych tras prowadzących nad Bałtyk.

Wyjadą na ekspresówkę. Kluczowa trasa zostanie zablokowana

W poniedziałek, 22 czerwca, około godziny 11 rolnicy wjadą ciągnikami, rozpoczynając całkowitą blokadę drogi ekspresowej S3 pomiędzy Szczecinem a Pyrzycami. Protest obejmie oba kierunki ruchu i – jak zapowiadają organizatorzy – będzie prowadzony nieprzerwanie, 24 godziny na dobę. To kolejna odsłona trwającego od wielu miesięcy niezadowolenia środowisk rolniczych, które wskazują na pogarszającą się sytuację ekonomiczną gospodarstw.

Protestujący domagają się przede wszystkim przywrócenia opłacalności produkcji rolnej, ograniczenia importu produktów żywnościowych z Ukrainy oraz państw Mercosuru, a także zmniejszenia obciążeń biurokratycznych. Jak podkreślają, obecne warunki prowadzenia działalności rolnej stają się dla wielu gospodarstw coraz trudniejsze do utrzymania.

Wyjeżdżamy na drogę S3, blokujemy w obie strony i nie schodzimy, póki na poważnie ktoś z nami nie porozmawia. Jesteśmy zmuszeni do takich działań – powiedział na antenie Radia Szczecin Adam Walterowicz z Kółka Rolniczego Parnica.

Rolnicy nie ukrywają, że ich działania mają zwrócić uwagę władz na problemy branży. Organizatorzy podkreślają, że wielokrotnie próbowali prowadzić rozmowy i przedstawiać swoje postulaty, jednak – ich zdaniem – nie przyniosło to oczekiwanych rezultatów. W efekcie zdecydowali się na jedną z najbardziej dotkliwych form protestu, która bezpośrednio wpłynie na ruch drogowy w regionie.

Rolnicy zablokują ważną trasę. Protest już za chwilę, ma trwać do odwołania
zdjęcie poglądowe (fot.  Stefan/pexels)

Rolnicy mówią o dramatycznej sytuacji branży

Organizatorzy protestu przekonują, że decyzja o blokadzie jednej z najważniejszych dróg w kraju nie została podjęta pochopnie. Ich zdaniem rosnące koszty działalności przy jednoczesnym spadku opłacalności produkcji sprawiają, że coraz więcej gospodarstw zmaga się z problemami finansowymi. Protestujący wskazują, że sytuacja wymaga zdecydowanych działań ze strony rządu.

Jak się przedstawiają koszty i jakie są dochody, to się nie ma możliwości zbilansowania. Wszyscy o tym dobrze wiedzą i nikt z tym nic nie robi, a my nie chcemy umierać na stojąco – mówił Adam Walterowicz cytowany przez PolskieRadio24.pl

Jeszcze mocniej o problemach rolników mówił organizator protestu Paweł Toporek

Rolnicy mają już dość. Jak można doprowadzić do takiego stanu tak ważną dziedzinę gospodarki, jaką jest rolnictwo? (...) Nie godzimy się na to, żeby nas, rolników, którzy zapewniamy zdrową, bezpieczną żywność i bezpieczeństwo żywnościowe, po prostu zlikwidować – stwierdził, cytowany przez "Tygodnik Rolniczy”.

Protestujący zapowiadają również, że chcieliby bezpośredniej rozmowy z premierem Donaldem Tuskiem. Jak twierdzą, dotychczasowe spotkania i deklaracje polityków nie przyniosły konkretnych rozwiązań. 

Zabiegaliśmy o spotkania bardzo często i po prostu na to, co się słucha i widzi, to się nóż w kieszeni otwiera. Wszyscy widzą, wiedzą, słuchają, rozumieją, ale nic nie robią – powiedział Paweł Toporek. 

Według organizatorów blokada może potrwać tak długo, jak będzie to konieczne do zwrócenia uwagi decydentów na sytuację w rolnictwie.

Utrudnienia dla kierowców. Policja wyznaczyła objazdy

Blokada S3 może okazać się szczególnie dotkliwa dla kierowców, ponieważ droga ta należy do najważniejszych tras komunikacyjnych w zachodniej Polsce. Ekspresówka przebiega przez województwa zachodniopomorskie, lubuskie i dolnośląskie. W sezonie wakacyjnym korzystają z niej tysiące osób podróżujących nad Bałtyk oraz wracających z nadmorskich miejscowości.

Policja przygotowała objazdy dla kierowców. Jak poinformowała Adrianna Szczerba z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie, na którą powołuje się PolskieRadio24 ruch będzie kierowany między innymi drogami wojewódzkimi nr 122 i 119. Dla osób wracających znad morza alternatywna trasa prowadzi przez węzeł Radziszewo, następnie drogą krajową nr 31 do Gryfina oraz drogą wojewódzką nr 121 przez Banie do węzła Parnica.

Kierowcy muszą liczyć się z wydłużonym czasem przejazdu oraz tworzeniem się korków na drogach lokalnych, które przejmą część ruchu z ekspresówki. Szczególnie trudna sytuacja może wystąpić w pierwszych dniach protestu, gdy wielu podróżujących nie będzie jeszcze świadomych skali utrudnień. Organizatorzy zapowiadają bowiem, że blokada ma charakter bezterminowy i zakończy się dopiero wtedy, gdy ich postulaty zostaną wysłuchane przez przedstawicieli władz.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Tagi: protesty
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji