Pożar budynku w polskiej miejscowości. W środku byli ludzie
Niepokojące zdarzenie miało miejsce w czwartek w jednym z kieleckich domów jednorodzinnych. Na poddaszu budynku mieszkalnego pojawił się ogień, co wywołało interwencję służb ratowniczych.
- Pożar poddasza w Kielcach – zgłoszenie o dymie przy ulicy Dzikiej
- Strażacy w akcji – cztery zastępy walczą z ogniem na poddaszu
- Mieszkańcy bezpieczni, przyczyny pożaru wciąż nieznane
Pożar poddasza w Kielcach – zgłoszenie o dymie przy ulicy Dzikiej
Zgłoszenie do straży pożarnej wpłynęło w czwartek, 12 lutego, i dotyczyło wydobywającego się dymu z dachu budynku przy ulicy Dzikiej w Kielcach. Dyżurny Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach przekazał, że na miejsce natychmiast skierowano jednostki ratownicze.

Strażacy w akcji – cztery zastępy walczą z ogniem na poddaszu
W działaniach gaśniczych uczestniczą cztery zastępy strażaków, którzy prowadzą działania na miejscu zdarzenia. Strażacy skupili się przede wszystkim na zabezpieczeniu całego domu i ograniczeniu rozprzestrzeniania się ognia na pozostałą część budynku. Obecnie nie wiadomo, co dokładnie było przyczyną pojawienia się pożaru. Jak zaznaczają służby, ustalenie przyczyn będzie możliwe dopiero po zakończeniu akcji i przeprowadzeniu niezbędnych oględzin przez specjalistów.
Mieszkańcy bezpieczni, przyczyny pożaru wciąż nieznane
Najważniejszą informacją jest to, że w wyniku pożaru nikt nie ucierpiał. Mieszkańcy domu pozostali bezpieczni, a służby ratownicze dokładnie kontrolują sytuację, by zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się ognia. Na chwilę obecną nie podano szczegółów dotyczących wysokości strat materialnych ani tego, jak duże zniszczenia wyrządził ogień na poddaszu.
Straż pożarna kontynuuje działania, monitorując bezpieczeństwo całego budynku i okolicy, a wszelkie informacje o ewentualnych przyczynach pożaru mają zostać ujawnione po zakończeniu dochodzenia.
