Poseł PiS broni Trumpa ws. wojny w Ukrainie. "Niewątpliwe osiągniecia"
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w niedawnym wywiadzie dla portalu Axios wyraził frustrację z powodu publicznych wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa, który wzywa Kijów do większych ustępstw w negocjacjach z Rosją. Zełenski podkreślił, że takie podejście jest niesprawiedliwe, ponieważ presja pada głównie na Ukrainę, a nie na Moskwę. Ma rację? Wypowiedział się dla nas w tej sprawie poseł PiS i major Wojska Polskiego w stanie spoczynku, Michał Jach.
- Trump faktycznie publicznie naciskał na Ukrainę, nie wspominając o podobnych oczekiwaniach wobec Rosji w ostatnich wypowiedziach
- Trump wstrzymał bezpośrednią pomoc USA dla Ukrainy, uzależniając wsparcie od funduszy europejskich
- Rozmowy w Genewie zakończyły się bez porozumienia, co podkreśla trudności w osiągnięciu pokoju
Wypowiedź Zełenskiego w świetle negocjacji genewskich
W wywiadzie dla Axios Zełenski stwierdził, że nie jest fair, iż Trump publicznie domaga się ustępstw od Ukrainy, a nie od Rosji. Podkreślił, że oddanie regionu Donbasu byłoby nie do zaakceptowania dla Ukraińców.
- Ludzie nigdy tego nie wybaczą – ani mnie, ani Stanom Zjednoczonym – powiedział prezydent Ukrainy.
Negocjacje w Genewie, w których uczestniczą przedstawiciele USA, Rosji i Ukrainy, rozpoczęły się 17 lutego 2026 roku, ale zakończyły bez przełomu. Zełenski oskarżył Rosję o celowe przeciąganie rozmów, co komplikuje sytuację. Wyraził nadzieję, że wypowiedzi Trumpa to jedynie taktyka negocjacyjna, a nie ostateczna decyzja.
W kontekście tych rozmów, Zełenski podziękował za wysiłki mediatorów, w tym Steve'a Witkoffa i Jareda Kushnera, ale zaznaczył różnicę między prywatnymi dyskusjami a publicznymi naciskami Trumpa. Podkreślił, że presja powinna być równomierna, aby uniknąć wrażenia faworyzowania Rosji.

Publiczne wypowiedzi Trumpa i ich kontekst
Prezydent Trump w ostatnich dniach dwukrotnie publicznie wezwał Ukrainę do przyspieszenia negocjacji i ustępstw. 13 lutego 2026 roku, przed Białym Domem, stwierdził:
- Rosja chce porozumienia, a Zełenski musi się ruszyć, inaczej straci wielką szansę.
Trzy dni później, na pokładzie Air Force One, powtórzył:
- Ukraina lepiej niech zasiądzie szybko do stołu.
Te wypowiedzi nie zawierały podobnych wezwań skierowanych do Rosji, co stanowi podstawę oskarżeń Zełenskiego o niesprawiedliwość. Rzeczniczka Białego Domu, Karoline Leavitt, odpowiedziała, że Trump uważa za niesprawiedliwe kontynuowanie wojny, w której giną tysiące ludzi po obu stronach.
Administracja Trumpa wstrzymała bezpośrednią pomoc wojskową i finansową dla Ukrainy, uzależniając wsparcie od wkładu europejskiego. To dodatkowo frustruje Kijów, zwłaszcza w obliczu rosyjskich ataków na infrastrukturę energetyczną podczas surowej zimy.
Czy taktyka Donalda Trumpa jest właściwa?
Michał Jach docenił osiągnięcia prezydenta Donalda Trumpa:
- Nie wiem, jaka jest koncepcja dojścia do pokoju w Ukrainie, a to kwestia niezwykle istotna, ponieważ ta wojna się przedłuża. Ukraina cierpi w sposób niewyobrażalny, a Rosja w ogóle nie ma zamiaru odpuszczać. Putin nadal dąży do tego, aby osiągnąć przynajmniej minimum, które sobie zakreślił, i w barbarzyński sposób przeciąga tę wojnę, co przecież bardzo dużo kosztuje samą Rosję.
- Natomiast obserwując prezydenta Trumpa, któremu zresztą kibicowałem w czasie kampanii wyborczej, widzę, że ma on niewątpliwe osiągnięcia w zakresie stabilizacji kilku ognisk zapalnych na świecie. Przecież z ruchem Huti żegluga nie mogła sobie dać rady od chyba dwudziestu lat, a nagle okazało się, że wystarczyła jedna akcja i, póki co, tych terrorystów nie ma w pobliżu trasy przez Kanał Sueski.
- Podobnie potężne uderzenia w Iran – całkowicie zahamowały, a może nawet cofnęły irański program nuklearny. Z kolei w Syrii Rosjanie prawdopodobnie stracili już szansę na dalszą obecność, a przecież był to jeden z najbardziej zapalnych regionów, z którego islamski terroryzm rozprzestrzeniał się na cały Bliski Wschód. To są niewątpliwe zasługi Donalda Trumpa.
"Donald Trump prowadzi mało zrozumiałą politykę"
I dalej:
- W kwestii pokoju i zakończenia wojny w Ukrainie Donald Trump prowadzi jednak dosyć mało zrozumiałą politykę. Mając jednak na uwadze jego wcześniejsze, niewątpliwe osiągnięcia, liczę, że doprowadzi on do pokoju na warunkach akceptowalnych nie tylko przez Zachód Europy, ale również przez samą Ukrainę.
- Musimy pamiętać o tym, że Putin nie wycofuje się ze swoich założeń. Jak każdy przywódca Rosji – czy to w czasach carskich, komunistycznych, czy obecnie – nadal dąży do odbudowy imperium sowieckiego, a także carskiego. Przecież niedawno jeden z ważnych urzędników wspominał o powrocie do negocjacji w kwestii Alaski, którą Amerykanie kupili od cara.
- Dlatego jestem przekonany, że Donald Trump ma doradców rozumiejących cele Putina, i wierzę, że dojdzie w końcu do podpisania takiego pokoju w Ukrainie, który będzie akceptowalny przez samych Ukraińców.
Źródło: Goniec.pl