Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Rozrywka > Nowy prowadzący w "Tańcu z Gwiazdami". Co z Krzysztofem Ibiszem?
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 12.04.2026 12:07

Nowy prowadzący w "Tańcu z Gwiazdami". Co z Krzysztofem Ibiszem?

Nowy prowadzący w "Tańcu z Gwiazdami". Co z Krzysztofem Ibiszem?
fot. Kapif

Widzowie programu „Tańca z gwiazdami” mogą być zaskoczeni tym, co wydarzy się w dzisiejszym odcinku. Produkcja przygotowała bowiem nietypową niespodziankę – na parkiecie pojawi się zupełnie nowa osoba w roli prowadzącego, dodatkowo jest to ktoś, kogo fani programu doskonale kojarzą. To odważny krok, który już teraz wzbudza spore emocje i wywołuje liczne komentarze wśród fanów show.

  • Nowa twarz w roli prowadzącego. Produkcja zaskakuje widzów
  • Szczere wyznanie przed debiutem. "Naprawdę bardzo się stresuję”
  • "To dla mnie test”. Nowy prowadzący dziękuje widzom i mobilizuje fanów

Nowa twarz w roli prowadzącego. Produkcja zaskakuje widzów

Już dziś po świątecznej przerwie wraca uwielbiany przez Polaków program. Najbliższy odcinek "Tańca z gwiazdami” zapowiada się wyjątkowo. Choć widzowie przyzwyczajeni są do stałego duetu prowadzących Krzysztofa Ibisza i Pauliny Sykut-Jeżyny, tym razem twórcy programu postanowili wprowadzić element zaskoczenia. Decyzja o powierzeniu tej roli nowej osobie nie była przypadkowa – to efekt rosnącej popularności i świeżego spojrzenia, które ma przyciągnąć jeszcze większą widownię.

Jak wynika z informacji portalu Pomponik, za kulisami programu doszło do spotkania z udziałem Edwarda Miszczaka, który miał zaproponować nowemu bohaterowi sprawdzenie się w zupełnie innej roli niż dotychczas. Padły konkretne słowa i szybka decyzja – test już w najbliższą niedzielę.

Udział w programie to jedno, a prowadzenie to już coś zupełnie innego. Mam pomysł na format, ale najpierw musielibyśmy przeprowadzić kilka testów

– usłyszał przyszły prowadzący

To właśnie wtedy zapadła decyzja, że widzowie zobaczą go w nowej roli szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał. Produkcja nie ukrywa, że chodzi o sprawdzenie, jak poradzi sobie na żywo, w dynamicznym i wymagającym formacie.

Okazuje się, że chodzi o Mikołaja "Bagiego” Bagińskiego – zwycięzcę programu, który teraz wraca na parkiet, ale w zupełnie innej roli. Na razie będzie to jednorazowa sytuacja.

Nowy prowadzący w "Tańcu z Gwiazdami". Co z Krzysztofem Ibiszem?
fot. Kapif

Szczere wyznanie przed debiutem. "Naprawdę bardzo się stresuję”

Tuż przed swoim debiutem w roli prowadzącego, Bagi postanowił zwrócić się bezpośrednio do swoich fanów. Opublikował w sobotę nagranie w mediach społecznościowych, w którym bez filtrów i scenariusza opowiedział o emocjach towarzyszących mu w tym wyjątkowym momencie. Już od pierwszych słów było jasne, że sytuacja jest dla niego niezwykle ważna i stresująca.

Pierwsze moje próby prowadzenia “Tańca z gwiazdami” i uznałem, że nagram taki filmik prosto z serca dla was à propos całej akcji, która będzie się działa jutro o 19:55. Wiem, że wszyscy się wspólnie trochę śmiejemy z tym, czy sobie poradzę, czy sobie nie poradzę. Natomiast też chcę wam powiedzieć, że naprawdę bardzo się stresuję tym przedsięwzięciem

– wyznał szczerze

Jego słowa szybko odbiły się szerokim echem wśród internautów. Widzowie, którzy pamiętają jego drogę w programie, docenili autentyczność i brak udawania pewności siebie. Bagi nie próbuje kreować się na osobę bezbłędną – wręcz przeciwnie, otwarcie mówi o presji i obawach związanych z nową rolą.

W tym samym nagraniu podkreślił jednak, że mimo stresu traktuje tę szansę jako coś absolutnie wyjątkowego. 

Myślę, że prowadzenie “Tańca z gwiazdami” jest dla mnie totalnie jakimś spełnieniem marzeń, (…) chcę pokazać, że my, młodzi ludzie, możemy robić fajne rzeczy, że możemy łączyć tę telewizję, internet. O czym często mówiłem, odbierając różne statuetki, no i teraz się to dzieje

– dodał

Nowy prowadzący w "Tańcu z Gwiazdami". Co z Krzysztofem Ibiszem?
fot. Kapif

"To dla mnie test”. Nowy prowadzący dziękuje widzom i mobilizuje fanów

W dalszej części nagrania Bagi jeszcze mocniej zaakcentował, jak dużą rolę w jego karierze odgrywają widzowie. Zwycięzca 17. edycji programu nie zapomina, komu zawdzięcza swój sukces i jasno daje do zrozumienia, że to właśnie ich wsparcie doprowadziło go do tego momentu.

Będzie ciekawie, bardzo się przygotowuję do tego. Cała akcja, która się jutro dzieje, wiem, że jest dla mnie w jakimś rodzaju testem. Przez to tym bardziej jest to dla mnie ogromnie ważne. Mówię wam to wszystko po to, bo jesteście częścią tej drogi. To wy głosowaliście na nas w “Tańcu z gwiazdami”, to wy trzymaliście kciuki, także czuję, że należą wam się wytłumaczenia też, czym jest dla mnie jutrzejszy dzień

– podkreślił

Te słowa pokazują, że nowa rola nie jest dla niego jedynie kolejnym projektem zawodowym. To coś znacznie więcej – sprawdzian, który może zadecydować o jego dalszej obecności w telewizji. Bagi nie ukrywa, że traktuje ten moment bardzo poważnie i chce wykorzystać go jak najlepiej.

Na zakończenie influencer zwrócił się do fanów z prostą, ale znaczącą prośbą.

Namawiam tylko do tego, żebyście jutro o 19:55 włączyli swój telewizor i trzymali kciuki. Pozdrawiam was, życzę dobrej nocy i za 24 godziny widzimy się w Tańcu z gwiazdami

– dodał

Wszystko wskazuje na to, że nadchodzący odcinek będzie dla niego jednym z najważniejszych momentów w dotychczasowej karierze – i jednocześnie kolejnym krokiem w budowaniu mostu między światem internetu a tradycyjną telewizją.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji