Niepokojące, jaka ma być tegoroczna Wielkanoc. Takiej pogody nie było od dawna, są prognozy IMGW
Wiosenny marzec w Polsce zwiastował ciepłe święta. Tymczasem prognozy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej malują zupełnie inny obraz pierwszego tygodnia kwietnia. Zanim zacznie się wielkanocny weekend, kraj czeka jeszcze jeden zimowy epizod. O co dokładnie chodzi? Polacy muszą o tym wiedzieć.
- Temperatury w czasie Niedzieli i Poniedziałku Wielkanocnego. Możliwe mrozy
- Pierwszy tydzień kwietnia może przynieść temperatury 1–2°C poniżej normy wieloletniej z lat 1991–2020, która dla tego okresu wynosi 7,5–8,5°C
Synoptycy IMGW. Wiadomo, jaka będzie tegoroczna Wielkanoc
Rzeczniczka Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Agnieszka Prasek zastrzegła, że są to prognozy długoterminowe, obarczone pewnym błędem. Mimo to instytut wskazał wyraźny kierunek termiczny na czas świąt.
- Będą rozpogodzenia, ale także opady mieszane, tj. mokry śnieg. Temperatury w ciągu dnia na przeważającym obszarze kraju wyniosą od 3 do 5 st. C. - powiedziała Agnieszka Prasek.
- Na tą chwilę możemy mówić, że idziemy w kierunku ochłodzenia. Typowo wiosennie powinno zrobić się w połowie kwietnia, a bliżej końca tego miesiąca będziemy mieć napływ zdecydowanie cieplejszych mas powietrza - dodała rzeczniczka.
Z prognozy długoterminowej IMGW wynika, że w święta wielkanocne napłyną lokalnie arktyczne masy powietrza. To istotne zastrzeżenie: mowa o lokalnym, a nie ogólnokrajowym napływie zimnego powietrza.
Warto odnotować, że prognoza dobrapogoda24.pl opiera się na innych modelach i wskazuje odmienny scenariusz. Obliczenia modeli CFSv2 i ECMWF sugerują temperatury powyżej normy o 0,5–1°C, co w praktyce oznaczałoby 11–20°C w dzień. Rozbieżność między tymi wskazaniami a danymi IMGW jest znaczna – i warto ją śledzić w kolejnych aktualizacjach prognoz.

Przymrozki: największe ryzyko na południu kraju
Prognoza pięciotygodniowa IMGW wskazuje, że prawdopodobieństwo wystąpienia temperatury minimalnej poniżej 0°C jest umiarkowane, ale silnie zróżnicowane regionalnie.
W Niedzielę Wielkanocną ryzyko przymrozków nocnych kształtuje się następująco:
- rejony podgórskie: 45%,
- wielkopolska i mazowsze: 14–20%,
- wybrzeże: 10–14%.
W Poniedziałek Wielkanocny ryzyko przymrozków na południu kraju spada do 36%, w centrum wynosi 10–14%, a na Pomorzu 6–8%.
Prognoza pięciotygodniowa IMGW wskazuje, że prawdopodobieństwo opadów powyżej 20 mm w czasie świąt jest największe na południu kraju i w rejonach podgórskich – wynosi tam od 28 do 52 proc. Dla porównania: średnia maksymalna dobowa suma opadu w kwietniu w niektórych województwach wyniosła w latach 1991–2020 powyżej 40 mm.
Marzec przyniesie zimowy epizod zanim nadejdą święta
Zanim Polska doczeka się Wielkanocy, czeka ją jeszcze jeden zimowy epizod – tym razem jako echo wydarzeń rozgrywających się na południu Europy.
Według Roberta Zielińskiego z portalu DobraPogoda24, model ALADIN wskazuje na powrót siarczystego mrozu w rejonie Alp między pograniczem Francji, Włoch, Szwajcarii i Austrii – szczególnie między 14 a 17 marca. W tych dniach temperatura w wielu alpejskich regionach ma spaść do -20 do -12°C, lokalnie jeszcze niżej w zastoiskach chłodu. Według modelu ICON anomalia temperatury minimalnej wyniesie tam miejscami 8–18°C poniżej normy.
Polska odczuje to ochłodzenie pośrednio, między 17 a 21 marca. W rejonie nocnych i porannych rozpogodzeń temperatura w wielu regionach kraju spadnie do około -10 do -1°C, przy uwzględnieniu pomiarów przy gruncie. Najzimniej będzie w dolinach i naturalnych zastoiskach chłodu.
Po odsunięciu rozległego wyżu na wschód, ośrodki niżowe ze strefami frontowymi wejdą w głąb Europy, zaciągając z północnego zachodu zimną masę powietrza.
Źródło: Goniec.pl