Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Niecodzienny incydent na konferencji Hołowni. Reporterka TVN nie wytrzymała
Jakub Sumera
Jakub Sumera 18.02.2026 21:38

Niecodzienny incydent na konferencji Hołowni. Reporterka TVN nie wytrzymała

Niecodzienny incydent na konferencji Hołowni. Reporterka TVN nie wytrzymała
East News

Politycznym emocjom dotyczącym rozłamu w Polsce 2050 dają się ponieść nie tylko posłowie, ale również przedstawiciele mediów. Po środowej konferencji w Sejmie Szymona Hołowni doszło do niecodziennego incydentu z udziałem jednej z dziennikarek.

  • Rozłam w Polsce 2050
  • Szymon Hołownia komentuje sytuację w partii
  • Niecodzienny incydent z udziałem dziennikarki

Rozłam w Polsce 2050

13 listopada 2023 roku Szymon Hołownia objął stanowisko marszałka Sejmu, stając się jedną z najważniejszych postaci w polskim parlamencie. W trakcie swojej kadencji postawił na większą transparentność prac izby – rozszerzono transmisje obrad w Internecie, wprowadzono bardziej rygorystyczne limity czasu wystąpień oraz zmieniono styl prowadzenia posiedzeń na bardziej dynamiczny i mniej konwencjonalny. Hołownia zyskał opinię polityka opanowanego i koncyliacyjnego, co przełożyło się na pozytywne oceny części opinii publicznej.

Sytuacja wewnątrz partii zaczęła się jednak komplikować. 27 września 2025 roku, podczas posiedzenia Rady Krajowej Polski 2050, Hołownia ogłosił, że w styczniu 2026 roku zrezygnuje z funkcji lidera i nie będzie ubiegał się o ponowny wybór. Wybory nowego przewodniczącego zaplanowano na styczeń, lecz pierwsze głosowanie – przeprowadzone 12 stycznia 2026 roku – zostało unieważnione z powodu awarii systemu do głosowania online oraz pojawiających się zarzutów o nieprawidłowości.

Powtórzone głosowanie odbyło się 31 stycznia 2026 roku i zakończyło się zwycięstwem Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Tego samego dnia Hołownia formalnie przekazał jej przywództwo w ugrupowaniu, zamykając ważny etap w historii partii.

W połowie lutego napięcia w Polsce 2050 wyraźnie narosły. Michał Kobosko, współzałożyciel ugrupowania i europoseł, ogłosił odejście, zarzucając nowej liderce autorytarny styl zarządzania. W kolejnych dniach z partii zaczęli odchodzić także inni parlamentarzyści.

Punktem kulminacyjnym kryzysu była decyzja Pauliny Hennig-Kloski oraz 17 innych posłów i senatorów o opuszczeniu ugrupowania i powołaniu nowego klubu parlamentarnego pod nazwą Centrum. W jego skład weszli m.in. Ryszard Petru, Aleksandra Leo, Mirosław Suchoń, Joanna Mucha oraz Paweł Zalewski.

Nowy klub zadeklarował pozostanie w koalicji rządzącej, podkreślając jednocześnie chęć powrotu do pierwotnych założeń programowych z 2023 roku. Choć arytmetyka sejmowa formalnie nie uległa zmianie, przetasowania po stronie dotychczasowego zaplecza rządu wyraźnie przeobraziły układ sił w obozie władzy i wprowadziły nową dynamikę do relacji koalicyjnych.

Niecodzienny incydent na konferencji Hołowni. Reporterka TVN nie wytrzymała
Szymon Hołownia, fot. East News

Szymon Hołownia komentuje sytuację w partii

W środę Szymon Hołownia odniósł się publicznie do rozłamu w Polsce 2050, komentując decyzję Pauliny Hennig-Kloski oraz grupy parlamentarzystów o opuszczeniu ugrupowania i powołaniu nowego klubu Centrum. Były lider partii ocenił, że przyczyną odejścia nie były różnice programowe, lecz osobista niechęć wobec obecnej przewodniczącej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz.

Hołownia nie krył rozczarowania i zdecydowanie skrytykował decyzję byłych współpracowników. 

- Niezwykle krytycznie oceniam decyzję, którą dzisiaj podjęli. Uważam, że to ich ogromny polityczny błąd. Błąd, za który zapłacą w krótkiej perspektywie. Szczęść Boże, krzyż na drogę, niech idą z Bogiem i niech robią dobre rzeczy - mówił były marszałek Sejmu, podkreślając, że jego zdaniem rozłam nie przysłuży się ani partii, ani całemu obozowi rządzącemu.

Były lider Polski 2050 przyznał również, że osobiście czuje się zawiedziony postawą Pauliny Hennig-Kloski. „Czuję się oszukany przez Paulinę Hennig-Kloskę” – stwierdził wprost. 

W jego ocenie sposób przeprowadzenia rozstania z ugrupowaniem podważa zaufanie, które, jak zaznaczył, jest fundamentem współpracy politycznej.

- Uważam, że na oszustwie i na zdradach nie buduje się obecności politycznej – dodał.

Wypowiedzi Hołowni jasno obrazują, że rozłam w Polsce 2050 ma nie tylko wymiar organizacyjny, ale niesie ze sobą również silny ładunek emocjonalny. Spór, który początkowo wydawał się dotyczyć kierunku rozwoju partii po zmianie przywództwa, przerodził się w otwartą konfrontację personalną, mogącą mieć długofalowe konsekwencje dla całego środowiska politycznego wywodzącego się z projektu Trzeciej Drogi.

Niecodzienny incydent z udziałem dziennikarki

Po konferencji prasowej Szymona Hołowni doszło do nerwowej i niecodziennej sytuacji wśród przedstawicieli mediów. W tłumie operatorów kamer i reporterów słychać było wyraźne zdenerwowanie jednej z dziennikarek.

 - Dostałam od ciebie 15 razy w głowę kamerą. 15 razy! - mówiła z żalem, zwracając się do innych osób pracujących na miejscu. 

Nagranie z incydentu opublikował w serwisie X felietonista Aleksander Twardowski, komentując zajście słowami: 

- Ja rozumiem, że emocje w sejmie, ale czy możecie nie bić Agaty Adamek w głowę kamerą?

Krótkie wideo szybko zaczęło krążyć w mediach społecznościowych, wywołując dyskusję o warunkach pracy dziennikarzy w Sejmie i rosnących emocjach towarzyszących wydarzeniom politycznym.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji