Nie żyje dziennikarz Marek Zieleniewski. Miał 64 lata
Środowisko medialne pogrążyło się w żałobie po informacji o śmierci jednego z najbardziej cenionych redaktorów związanych przez lata z tygodnikiem "Wprost”- Marka Zieleniewskiego. Współpracownicy wspominają go jako wymagającego, ale jednocześnie niezwykle życzliwego mentora, który potrafił uczyć dziennikarskiego rzemiosła i budować wyjątkowe relacje w redakcji. Po odejściu z mediów przez lata działał również w branży public relations.
Przez lata był jedną z najważniejszych postaci "Wprost”
Nie żyje Marek Zieleniewski. Dziennikarz i wieloletni zastępca redaktora naczelnego tygodnika "Wprost” był związany z redakcją w latach 1983–2004. Przez 15 lat pełnił funkcję zastępcy naczelnego i należał do grona najważniejszych osób współtworzących jeden z najbardziej opiniotwórczych tygodników w Polsce. Współpracownicy wspominają go jako wybitnego redaktora, ale także mentora dla młodszych dziennikarzy.
Drugim zastępcą redaktora naczelnego "Wprost” był w tamtym czasie Piotr Gabryel.
Marek był jednym z najzdolniejszych dziennikarzy i redaktorów, z jakimi przyszło mi pracować – podkreślił Gabryel cytowany przez Press.pl.
Krzysztof Król, były dziennikarz tygodnika, zaznaczał natomiast, że Zieleniewski miał wyjątkowe podejście do pracy z autorami.
Marek potrafił uczyć. Pokazywał, jak redagować teksty, co w nich zmieniać. Nie ingerował w materiał bez wiedzy autorów, co było rzadką postawą w dzikim, dziennikarskim świecie – wspominał Król, cytowany przez Press.pl.
Rodzina pożegnała Marka Zieleniewskiego poruszającym wpisem
Informacja o śmierci dziennikarza została przekazana 17 maja za pośrednictwem mediów społecznościowych. W opublikowanym wpisie siostrzenica i chrześniaczka Marka Zieleniewskiego przekazała poruszające pożegnanie.
Z ciężkim sercem informujemy, że dzisiejszej nocy zmarł nasz kochany Marek. Gdziekolwiek teraz jest, mam nadzieję, że odnalazł spokój i ukojenie. Był wyjątkowym człowiekiem – ambitnym, czasem zadziornym, ale przede wszystkim kochającym ponad wszystko swoich bliskich. Miłość jest bardzo trudna, gdy odchodzi osoba kochana tak bardzo mocno i przez tak wielu. – napisano w poście opublikowanym 17 maja.
Jak podaje Press.pl w ostatnich latach osoby z jego otoczenia zwracały uwagę, że Marek Zieleniewski nie był w najlepszej kondycji zdrowotnej. Nie podano jednak oficjalnych informacji dotyczących przyczyny śmierci.
Po odejściu z redakcji związał się z public relations
Po zakończeniu pracy w "Wprost” Marek Zieleniewski przez wiele lat działał w branży public relations i komunikacji biznesowej. Był między innymi dyrektorem departamentu komunikacji w Grupie Prokom, a także doradcą do spraw mediów Zbigniewa Niemczyckiego – właściciela Grupy Curtis i byłego prezesa Polskiej Rady Biznesu. Jego doświadczenie dziennikarskie okazało się cenne również poza mediami, szczególnie w obszarze strategii komunikacyjnych i relacji z mediami.
Jeszcze w lipcu ubiegłego roku rozpoczął nowy zawodowy projekt. Wraz z Bartoszem Lewickim współtworzył agencję public relations TrustedOne. Informacja o uruchomieniu działalności była szeroko komentowana w środowisku medialnym i biznesowym jako powrót do aktywnej pracy zawodowej po latach doświadczeń w mediach i PR-ze.
Śmierć Marka Zieleniewskiego poruszyła wiele osób związanych z polskimi mediami. Wspomnienia współpracowników pokazują, że był postacią ważną dla kilku pokoleń dziennikarzy. Podkreślają oni nie tylko jego profesjonalizm i doświadczenie, ale również umiejętność wspierania młodszych autorów oraz budowania relacji opartych na partnerstwie i zaufaniu.
Jak podają WirtualneMedia.pl pogrzeb Marka Zieleniewskiego ma się odbyć 25 maja o godz. 11:00 na Cmentarzu Północnym w Warszawie.