Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Napłynęły wieści z Pentagonu. Pete Hegseth przedstawił kluczowe założenia operacji militarnej
Jakub Sumera
Jakub Sumera 02.03.2026 16:47

Napłynęły wieści z Pentagonu. Pete Hegseth przedstawił kluczowe założenia operacji militarnej

Napłynęły wieści z Pentagonu. Pete Hegseth przedstawił kluczowe założenia operacji militarnej
Fot. East News

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej szef Pentagonu, Pete Hegseth, przedstawił kluczowe założenia operacji militarnej prowadzonej przeciwko Iranowi. „Walczymy, by wygrać, i nie marnujemy ani czasu, ani życia”. Cały świat spogląda na sytuację na Bliskim Wschodzie z niepokojem.

  • Operacja „Epicka Furia”
  • Wojna na Bliskim Wschodzie. Czy Amerykanie wyślą wojska lądowe? Szef Pentagonu wyjaśnia
  • Można spodziewać się kolejnych strat po stronie amerykańskiej

Operacja „Epicka Furia”

Jak podkreślił Pete Hegseth, operacja „Epicka Furia” została zaplanowana z jasno określonym celem. Siły Stanów Zjednoczonych i Izraela koncentrują się na likwidacji irańskich rakiet, zakładów produkcyjnych oraz elementów marynarki wojennej. Celem działań jest również uniemożliwienie Iranowi rozwoju programu nuklearnego.

- Zniszczyć irańskie rakiety (...). Zniszczyć irańską produkcję pocisków, zniszczyć ich marynarkę wojenną i infrastrukturę bezpieczeństwa, aby nigdy nie mieli broni jądrowej - powiedział. Iran budował potężne rakiety i drony, aby stworzyć konwencjonalną tarczę dla swoich ambicji szantażu nuklearnego.

Hegseth stanowczo odciął się od porównań z wcześniejszymi interwencjami wojskowymi w Irak i Afganistan, podkreślając, że obecna operacja nie ma na celu wprowadzania demokracji ani angażowania się w długotrwałe działania stabilizacyjne.

Wojna na Bliskim Wschodzie. Czy Amerykanie wyślą wojska lądowe? Szef Pentagonu wyjaśnia

Szef Pentagonu zapowiedział, że działania wojskowe będą prowadzone tak długo, aż Iran straci zdolność produkcji i użycia rakiet oraz rozwijania potencjału nuklearnego.

- Walczymy, by wygrać i nie marnujemy czasu ani życia - podsumował Hegseth.

Hegseth zaznaczył, że obecnie w Iranie nie ma amerykańskich wojsk lądowych, jednocześnie deklarując, że nie wyklucza żadnej możliwości działania. 

- Nie ma ich, ale nie będziemy się zagłębiać w to, co zrobimy, a czego nie. Uważam, że to jeden z tych błędnych poglądów, powtarzanych od dawna, że to ministerstwo, prezydenci czy inni powinni mówić Amerykanom: oto dokładnie, co zrobimy, (...) oto dokładnie, jak daleko się posuniemy, oto, co jesteśmy gotowi zrobić, a czego nie. To głupota – stwierdził.

Dodał także: 

- Nie jesteśmy w tej kwestii głupi. Nie trzeba tam wciągać 200 tys. ludzi i zostawać tam przez 20 lat (...) Czy będziemy śmiali? Czy jesteśmy gotowi na zdecydowane działania? Zdecydowanie tak.

Można spodziewać się kolejnych strat po stronie amerykańskiej

Zarówno Pete Hegseth, jak i przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów gen. Dan Caine, wskazali, że w dalszym toku operacji można spodziewać się kolejnych strat po stronie amerykańskiej, oprócz czterech żołnierzy, którzy dotychczas zginęli.

Hegseth dodał, że ofiary zginęły podczas ataku na „ufortyfikowane centrum operacji taktycznych”, podkreślając jednocześnie skalę i złożoność działań w regionie. Obaj wojskowi zaznaczyli, że pomimo tych strat, siły amerykańskie pozostają zdecydowane i kontynuują operacje mające na celu neutralizację irańskiego potencjału militarnego, w tym rakietowego i nuklearnego, przy jednoczesnym minimalizowaniu ryzyka dla pozostałych jednostek.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji