Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Nadchodzi nieoczekiwany zwrot. Będzie gorzej, zaraz załamanie pogody
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 24.03.2026 22:51

Nadchodzi nieoczekiwany zwrot. Będzie gorzej, zaraz załamanie pogody

Nadchodzi nieoczekiwany zwrot. Będzie gorzej, zaraz załamanie pogody
Pogoda, fot. Canva

Choć początek tygodnia upływa pod znakiem spokoju i łagodnej aury, wkrótce pojawią się wyraźne zmiany. W prognozach meteorologów widać zbliżające się przetasowania, które mogą zaskoczyć w wielu regionach kraju. Nadchodzące dni zapowiadają się dynamicznie.

  • Spokojna pogoda we wtorek. Wyże Norbert i Max blokują zmiany
  • Front atmosferyczny nad Polską. Deszcz, śnieg i silny wiatr
  • Załamanie pogody pod koniec tygodnia. Ochłodzenie i intensywne opady

Spokojna pogoda we wtorek. Wyże Norbert i Max blokują zmiany

Obecna stabilna aura w dużej mierze jest efektem działania wyżów Norbert i Max, które ulokowały się odpowiednio na zachód i wschód od Polski. Taki układ baryczny skutecznie blokuje napływ frontów atmosferycznych, dzięki czemu większość kraju może cieszyć się spokojną pogodą. Wtorek upłynie pod znakiem umiarkowanego zachmurzenia, choć najwięcej rozpogodzeń pojawi się na południowym wschodzie.

Opady w ciągu dnia praktycznie nie wystąpią. Wyjątkiem będą rejony górskie, zwłaszcza Tatry, gdzie możliwy jest przelotny, słaby deszcz, deszcz ze śniegiem, a w wyższych partiach także sam śnieg. Temperatury pozostaną na przyjemnym poziomie – w większości kraju od 12 do 16 stopni Celsjusza, jedynie nad samym morzem i w obszarach podgórskich będzie nieco chłodniej.

Sytuacja zacznie się jednak zmieniać po zachodzie słońca. Wtedy stopniowo zacznie przybywać chmur, a od strony zachodniej do Polski zacznie zbliżać się front atmosferyczny. Początkowo opady pojawią się nad morzem i będą raczej słabe, ale to dopiero początek większych zmian, które rozwiną się w kolejnych godzinach.

Nadchodzi nieoczekiwany zwrot. Będzie gorzej, zaraz załamanie pogody
Pogoda, fot. Canva

Front atmosferyczny nad Polską. Deszcz, śnieg i silny wiatr

Środa przyniesie już wyraźne pogorszenie warunków pogodowych. Przez kraj z zachodu na wschód przemieści się rozległy front atmosferyczny, który przyniesie intensywniejsze opady deszczu. W niektórych regionach, zwłaszcza na północy i zachodzie, możliwe będą również burze, którym towarzyszyć może krupa śnieżna.

W górach sytuacja będzie jeszcze bardziej wymagająca – w Sudetach spodziewane są opady śniegu, a w Tatrach warunki mogą być trudne ze względu na silny wiatr i opady mieszane. Mimo pogorszenia pogody temperatury nadal pozostaną stosunkowo wysokie. Na północy i terenach podgórskich wyniosą około 12–13 stopni, w centrum około 16, a na południu nawet do 17–18 stopni Celsjusza.

Nie tylko opady będą problemem. Coraz większym wyzwaniem okaże się także wiatr. Nad morzem jego porywy mogą osiągać nawet 70 km/h. W trakcie burz podmuchy sięgną około 65 km/h, w Tatrach do 75 km/h, a w Sudetach nawet do 90 km/h. To oznacza ryzyko zamieci śnieżnych w wyższych partiach gór oraz zawiei na niżej położonych terenach.

Noc ze środy na czwartek nie przyniesie poprawy. Deszcz będzie utrzymywał się w wielu regionach, szczególnie intensywnie na południu, gdzie suma opadów może wynieść od 10 do 20 litrów wody na metr kwadratowy. W rejonach podgórskich opady będą miały charakter mieszany, a w Beskidzie Żywieckim, na Podhalu i w Tatrach możliwy jest przyrost pokrywy śnieżnej nawet o 10 centymetrów.

Załamanie pogody pod koniec tygodnia. Ochłodzenie i intensywne opady

Najtrudniejsze warunki pogodowe przypadną na drugą połowę tygodnia. Już w czwartek odczuwalne będzie wyraźne ochłodzenie – w wielu miejscach temperatura nie przekroczy 5–10 stopni Celsjusza, a jedynie na południowym wschodzie może sięgnąć 11–14 stopni. To będzie wyraźna zmiana względem wcześniejszych, znacznie cieplejszych dni.

Piątek zapowiada się jako kulminacyjny moment tego załamania. W wielu regionach kraju prognozowane są intensywne opady, szczególnie na Śląsku i Opolszczyźnie. Na terenach podgórskich i w górach dominować będzie śnieg, miejscami padający bardzo intensywnie i powodujący dalszy wzrost pokrywy śnieżnej.

Różnice temperatur między regionami będą wyraźne. Na zachodzie kraju słupki rtęci pokażą maksymalnie 5–10 stopni, natomiast na wschodzie możliwe będzie od 11 do 16 stopni Celsjusza. Mimo to pogoda w całym kraju pozostanie nieprzyjemna – dominować będzie duże zachmurzenie i częste opady.

Weekend nie przyniesie większej poprawy. Zarówno sobota, jak i niedziela upłyną pod znakiem pochmurnej aury z przelotnymi opadami deszczu w wielu regionach oraz opadami mieszanymi na terenach podgórskich. W górach nadal możliwy będzie śnieg. Szansa na stopniową poprawę pojawi się dopiero na początku kolejnego tygodnia, kiedy zachmurzenie zacznie się zmniejszać, a opady ograniczą się głównie do centrum i wschodu kraju.

Do końca miesiąca temperatury pozostaną niższe niż obecnie. W ciągu dnia wartości będą sięgać około 14–15 stopni Celsjusza, a na północy kraju mogą być jeszcze niższe i miejscami nie przekraczać 10 stopni.

Nadchodzi nieoczekiwany zwrot. Będzie gorzej, zaraz załamanie pogody
Pogoda, fot. Canva
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji