Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Lodowy koszmar na Dolnym Śląsku. Są ranni, policja szuka drugiego kierowcy
Weronika Cibor
Weronika Cibor 15.01.2026 08:16

Lodowy koszmar na Dolnym Śląsku. Są ranni, policja szuka drugiego kierowcy

Lodowy koszmar na Dolnym Śląsku. Są ranni, policja szuka drugiego kierowcy
Fot FB/Policja Oława

Na drodze wystarczy czasem ułamek sekundy, by rutynowa podróż zmieniła się w dramat. Jeden nieprzewidywalny moment, jedno niekontrolowane zdarzenie i ludzkie życie staje się zakładnikiem czyjejś nieuwagi. Na Dolnym Śląsku kierowcy przekonali się o tym w wyjątkowo brutalny sposób.

  • Co dokładnie wydarzyło się na trasie
  • Dlaczego sprawca zniknął i jest poszukiwany
  • Niewidzialne zimowe zagrożenie na drogach

Co dokładnie wydarzyło się na trasie

Do dramatycznej sytuacji doszło na jednej z dróg wojewódzkich w rejonie Pełczyc. W trakcie jazdy za ciężarówką osobowe BMW znalazło się nagle w samym centrum niebezpiecznego zdarzenia. Z dachu naczepy jadącego z przodu pojazdu oderwał się potężny fragment lodu. Przy dużej prędkości nie był to zwykły kawałek śniegu – stał się on twardym, ciężkim obiektem, który działał jak pocisk.

Bryła najpierw uderzyła w karoserię samochodu osobowego, a następnie z ogromną siłą wpadła przez przednią szybę do wnętrza auta. Kabina BMW została dosłownie rozbita, a kierowca oraz siedząca obok niego kobieta znaleźli się w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia.

Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe. Poszkodowani zostali przewiezieni do szpitala z obrażeniami ciała i w silnym szoku. Choć ich życiu nie zagrażało bezpośrednie niebezpieczeństwo, lekarze podkreślali, że przy minimalnie innym torze lotu bryły lodu skutki mogłyby być śmiertelne.

Samochód został poważnie uszkodzony – zniszczona szyba, zdeformowany dach i wnętrze pełne odłamków szkła pokazują, jak niewiele brakowało do tragedii.

Dlaczego sprawca zniknął i jest poszukiwany

Najbardziej szokującym elementem całej sytuacji jest zachowanie kierowcy ciężarówki. Po tym, jak z jego pojazdu oderwał się niebezpieczny ładunek, nie zatrzymał się. Nie sprawdził, czy komuś nie stała się krzywda, nie wezwał pomocy i nie zgłosił zdarzenia. Po prostu pojechał dalej.

Policja natychmiast rozpoczęła działania zmierzające do ustalenia tożsamości kierowcy tira. Funkcjonariusze zabezpieczyli ślady na miejscu, analizują monitoring drogowy oraz poszukują świadków, którzy mogli zapamiętać numery rejestracyjne lub inne charakterystyczne cechy ciężarówki.

Ucieczka z miejsca zdarzenia znacznie pogarsza sytuację sprawcy. Prawo jasno wskazuje, że kierowca ma obowiązek zadbać o stan techniczny pojazdu oraz jego bezpieczeństwo na drodze. Lód i śnieg na dachu ciężarówki to zagrożenie porównywalne z niezabezpieczonym ładunkiem.

Jeżeli policja udowodni, że kierowca zaniedbał swoje obowiązki, może ponieść konsekwencje nie tylko finansowe, ale również karne – zwłaszcza jeśli zostanie uznane, że jego działanie doprowadziło do narażenia życia lub zdrowia innych osób.

Niewidzialne zimowe zagrożenie na drogach

Zimą wiele osób skupia się wyłącznie na odśnieżaniu szyb i reflektorów, zapominając o jednym z najgroźniejszych elementów – dachu pojazdu. Tymczasem to właśnie tam gromadzą się twarde płyty lodu i śniegu, które podczas jazdy potrafią oderwać się w całości.

W przypadku samochodów osobowych skutki są zwykle mniej groźne, ale w przypadku ciężarówek i naczep problem przybiera śmiertelnie niebezpieczną skalę. Kilkudziesięciokilogramowa bryła lodu spadająca z kilku metrów przy dużej prędkości działa jak betonowy blok.

Eksperci od bezpieczeństwa ruchu drogowego od lat ostrzegają, że takie sytuacje to nie wypadki losowe, lecz wynik zaniedbań. Kierowca ciężarówki ma obowiązek sprawdzić i oczyścić dach pojazdu przed ruszeniem w trasę. Istnieją do tego specjalne platformy i narzędzia – ich brak nie jest żadnym usprawiedliwieniem.

Zdarzenie z Dolnego Śląska pokazuje, jak cienka jest granica między zwykłą podróżą a dramatem. Wystarczy jedno zignorowane zagrożenie, by niewinny kierowca i pasażer stali się ofiarami cudzej nieodpowiedzialności.

To nie był przypadek – to był efekt czyjegoś zaniedbania. I to właśnie dlatego ta sprawa może mieć dalszy ciąg w sądzie.

Lodowy koszmar na Dolnym Śląsku. Są ranni, policja szuka drugiego kierowcy
tir, Fot. TomasSereda/Getty Images/CanvaPro
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Dach
Do 31 stycznia i ani dnia dłużej. Polacy muszą to zgłosić albo narażą się na grzywnę
Atak zimy paraliżuje A4 pod Legnicą: Ciężarówka zablokowała wszystkie pasy ruchu
Paraliż A4 pod Legnicą: Ciężarówka zablokowała wszystkie pasy ruchu
Groźny wypadek w Czarnowcu. Kilka sekund na drodze zmieniło wszystko
Bardzo groźny wypadek. Te kilka sekund na drodze zmieniło wszystko
Chaos na jednej z najważniejszych dróg do Zakopanego. Jedno zdarzenie sparaliżowało ruch
Chaos na jednej z najważniejszych dróg do Zakopanego. Jedno zdarzenie sparaliżowało ruch
Tragiczny wypadek pod Strzegomiem: nie żyje 23-letni mężczyzna
Tragiczny wypadek na oblodzonej drodze. Nie żyje młody mężczyzna, w akcji wszystkie służby
płyta indukcyjna
[QUIZ] Ile naprawdę wiesz o swoich rachunkach za prąd? Możesz się zdziwić