Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Koniec kasowania punktów od czerwca 2026? Za te wykroczenia zostaną na koncie
Katarzyna Prędotka
Katarzyna Prędotka 19.02.2026 10:52

Koniec kasowania punktów od czerwca 2026? Za te wykroczenia zostaną na koncie

Koniec kasowania punktów od czerwca 2026? Za te wykroczenia zostaną na koncie
fot. baona/Getty Images/CanvaPro

Od czerwca 2026 roku kursy w WORD przestaną być „bezpiecznikiem” dla osób popełniających najgroźniejsze wykroczenia. Rząd wprowadza restrykcyjną listę naruszeń, za które punkty karne będą widnieć w systemie przez pełne 12 miesięcy bez żadnej taryfy ulgowej.

  • Wykroczeń z taryfikatora nie będzie można już zredukować punktów na kursie w WORD.
  • Punkty za najcięższe naruszenia wygasną dopiero po roku od momentu opłacenia mandatu.
  • Prawo jazdy będzie zatrzymywane na 3 miesiące za przekroczenie prędkości o 50 km/h także poza obszarem zabudowanym.

Nowa filozofia karania. Kursy w WORD tylko dla „uważnych”

Obecnie system pozwala kierowcom na dosyć proste zarządzanie kontem punktowym. Raz na pół roku można udać się do Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego, zapłacić między 1000 a 1200 zł i po ośmiu godzinach wykładów cieszyć się kontem uszczuplonym o 6 punktów karnych. jednak od czerwca 2026 roku, ta furtka zostanie niemal całkowicie przymknięta dla osób stwarzających realne zagrożenie.

Ministerstwo Infrastruktury argumentuje, że możliwość redukcji punktów za drastyczne łamanie przepisów kłóci się z ideą poprawy bezpieczeństwa. Zmiany mają sprawić, że punkty karne staną się realną dolegliwością, a nie tylko „kosztem operacyjnym”, który można zniwelować jednodniowym szkoleniem. W praktyce oznacza to, że recydywiści drogowi znacznie szybciej stracą uprawnienia, ponieważ ich konto nie będzie mogło być systematycznie „czyszczone”.

Koniec kasowania punktów od czerwca 2026? Za te wykroczenia zostaną na koncie
fot. Media/mandaty

Lista „zakazana”. Za te wykroczenia punkty nie będą kasowane

Projekt nowych przepisów przewiduje, że brak możliwości redukcji punktów, obejmie aż 66 rodzajów naruszeń. To ponad połowa obecnego taryfikatora. Na czarnej liście znalazły się wszystkie przewinienia, które statystycznie prowadzą do najtragiczniejszych wypadków. Są to m.in.:

  • Przekroczenie prędkości o każdą wartość. Niezależnie czy prędkość zostanie przekroczona o 15 km/h czy o 71 km/h, punkty zostają na koncie.
  • Wykroczenia wobec pieszych. W tym wyprzedzanie na pasach oraz nieustąpienie pierwszeństwa.
  • Jazda pod wpływem alkoholu lub środków odurzających.
  • Niezastosowanie się do sygnałów świetlnych (przejazd na czerwonym).
  • Korzystanie z telefonu wymagające trzymania słuchawki lub urządzenia w ręku.
  • Jazda pod prąd autostradą lub drogą ekspresową oraz zawracanie na tych trasach.

Dla kierowców zawodowych oraz osób spędzających za kółkiem wiele godzin, blokada redukcji punktów za telefon i prędkość oznacza konieczność radykalnej zmiany nawyków, gdyż dwa lub trzy takie błędy w ciągu roku mogą skutkować przekroczeniem limitu 24 punktów.

Koniec z „punktami widmami”. Liczy się data opłacenia mandatu

Warto przypomnieć o mechanizmie, który już obowiązuje, a w 2026 roku stanie się jeszcze bardziej dotkliwy. Punkty karne wygasają po roku, ale termin ten nie biegnie od dnia popełnienia wykroczenia, lecz od daty opłacenia nałożonej grzywny. Jeżeli kierowca będzie zwlekać z przelewem przez miesiąc, o tyle samo dłużej punkty zostaną na koncie. W nowym systemie, gdzie nie będzie już ratunkowych kursów w WORD, takie opóźnienie może bezpośrednio doprowadzić do utraty prawa jazdy przy kolejnym wykroczeniu.

W połączeniu z nowymi obostrzeniami tworzy to sytuację, w której „zapominalski” kierowca, który zwleka z opłaceniem mandatu przez kilka miesięcy, sam przedłuża okres obecności punktów na swoim koncie. W nowym systemie, gdzie nie będzie można „uratować się” kursem w WORD, ta precyzja czasowa stanie się kluczowa dla zachowania prawa jazdy. System stanie się mniej elastyczny, a każda próba omijania przepisów będzie niosła za sobą długofalowe skutki, m.in. utratę prawa jazdy przy kolejnym wykroczeniu.

Marzec 2026: Surowsze kary poza terenem zabudowanym

Choć główna rewolucja w kursach przypada na czerwiec, już trzy miesiące wcześniej, czyli 3 marca 2026 roku, wejdą w życie przepisy dotyczące zatrzymywania uprawnień. Do tej pory „utrata prawka” za prędkość o 50 km/h+ kojarzyła się głównie z obszarem zabudowanym. Nowelizacja rozszerza ten rygor na drogi jednojezdniowe dwukierunkowe poza miastem

Statystyki policyjne są nieubłagane, to właśnie tam dochodzi do najgroźniejszych czołowych zderzeń i wypadków ze skutkiem śmiertelnym. Kierowca, który na zwykłej „krajówce” z ograniczeniem do 90 km/h pojedzie 141 km/h, pożegna się z dokumentem na trzy miesiące. Co istotne, punkty karne i zatrzymanie prawa jazdy są niezależne. Dokument można stracić czasowo za prędkość, a jednocześnie przekroczyć limit punktowy i stracić uprawnienia na stałe.

Przygotowanie do zmian

Kursy reedukacyjne mają służyć osobom, które popełniły drobne błędy, a nie tym, którzy świadomie ignorują limity prędkości czy bezpieczeństwo pieszych. Kierowcy mają jeszcze kilka miesięcy na dostosowanie swojego stylu jazdy do nowych realiów. W połowie roku roku margines błędu zostanie ograniczony do minimum, a każdy punkt karny za prędkość stanie się „pamiątką” na pełne 12 miesięcy.

źródło informacji: gov.pl, Ministerstwo Infrastruktury, KGW

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji