Katastrofa samolotu wojskowego w Kalifornii. Trwa akcja ratunkowa
Amerykański bombowiec strategiczny B-52 Stratofortress rozbił się krótko po starcie na terenie bazy wojskowej Edwards w Kalifornii. Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe, które prowadzą działania na miejscu zdarzenia. Na razie nie ma informacji o ewentualnych poszkodowanych.
Wypadek samolotu w bazie Edwards
Do zdarzenia doszło w poniedziałek przed południem czasu lokalnego na terenie bazy sił powietrznych Edwards w Kalifornii. Informacja o katastrofie została przekazana przez przedstawicieli bazy za pośrednictwem mediów społecznościowych. Chodzi o jeden z najbardziej rozpoznawalnych amerykańskich samolotów wojskowych, który wykonywał lot z lotniska znajdującego się na terenie obiektu wojskowego.

Baza Edwards jest jednym z najważniejszych ośrodków lotniczych w Stanach Zjednoczonych. Znajduje się na pustyni Mojave, na północny wschód od Los Angeles. To właśnie tam od lat prowadzone są testy i operacje związane z lotnictwem wojskowym. Informacja o wypadku szybko obiegła amerykańskie media i wywołała duże zainteresowanie opinii publicznej.
W pierwszych komunikatach nie podano szczegółów dotyczących przyczyn zdarzenia. Wiadomo jedynie, że do katastrofy doszło chwilę po rozpoczęciu lotu. Na miejscu od razu rozpoczęto działania ratunkowe i zabezpieczające.
B-52 rozbił się kilka minut po starcie
Przedstawiciele bazy Edwards poinformowali, że do zdarzenia doszło około godziny 11:20 czasu lokalnego. W oficjalnym komunikacie opublikowanym na Facebooku przekazano szczegóły dotyczące momentu katastrofy.
– B-52 Stratofortress Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych rozbił się krótko po starcie na lotnisku Edwards o godzinie 11:20 – poinformowała baza Edwards na Facebooku.
W tym samym komunikacie podkreślono, że reakcja służb była natychmiastowa. Na teren katastrofy skierowano ratowników i jednostki odpowiedzialne za zabezpieczenie miejsca zdarzenia.
– Na miejsce natychmiast przybyły służby ratunkowe, a akcja ratunkowa jest w toku – przekazała baza Edwards na Facebooku.
Na obecnym etapie nie ujawniono informacji dotyczących liczby osób znajdujących się na pokładzie maszyny. Nie wiadomo również, co mogło doprowadzić do katastrofy. Możliwe, że więcej szczegółów zostanie podanych po zakończeniu pierwszych czynności prowadzonych przez służby.
Nie ma informacji o poszkodowanych. W sieci pojawiły się nagrania
Według informacji przekazanych przez stację CNN, na razie nie wiadomo, czy w katastrofie ktoś został ranny lub poniósł śmierć. Służby nie opublikowały jeszcze oficjalnego bilansu zdarzenia, dlatego los załogi pozostaje nieznany.
Tymczasem w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się nagrania wykonane w pobliżu miejsca katastrofy. Na opublikowanych materiałach widać fragmenty rozbitej maszyny oraz unoszące się nad nimi kłęby dymu. Filmy szybko zaczęły być udostępniane przez internautów i amerykańskie media.
Rozbity samolot to Boeing B-52 Stratofortress, jeden z najbardziej znanych bombowców strategicznych w historii amerykańskiego lotnictwa. Maszyna jest przeznaczona do wykonywania misji dalekiego zasięgu i od dekad pozostaje ważnym elementem potencjału wojskowego Stanów Zjednoczonych.
Okoliczności poniedziałkowej katastrofy będą teraz przedmiotem szczegółowego dochodzenia, które ma wyjaśnić, dlaczego samolot rozbił się chwilę po starcie.