Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Jest decyzja Nawrockiego ws. propozycji Trumpa. Klamka zapadła
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 17.02.2026 13:32

Jest decyzja Nawrockiego ws. propozycji Trumpa. Klamka zapadła

Jest decyzja Nawrockiego ws. propozycji Trumpa. Klamka zapadła
Fot. FABRICE COFFRINI/AFP/East News

We wtorek 17 lutego Polskę i świat obiegła informacja, że Karol Nawrocki nie weźmie udziału w inauguracyjnym spotkaniu Rady Pokoju. Prezydent wskazał jednak swojego zastępcę, który będzie obecny w Waszyngtonie. Jak poinformował Rafał Leśkiewicz, nasz kraj będzie reprezentował Szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. Właśnie ujawniono szczegółowe informacje.

  • Kontrowersyjna inicjatywa Donalda Trumpa w Davos
  • Karol Nawrocki odpowiedział na propozycję Trumpa
  • Prezydent wyznacza swojego reprezentanta na szczyt
  • Poparcie społeczne dla dyplomatycznej misji w USA

Kontrowersyjna inicjatywa Donalda Trumpa w Davos

Inicjatywa Rady Pokoju narodziła się w styczniu podczas Forum Ekonomicznego w Davos, gdzie Donald Trump przedstawił ją jako nowe narzędzie globalnej dyplomacji. Organ ten ma w założeniu współpracować z ONZ w rozwiązywaniu najtrudniejszych konfliktów zbrojnych na świecie. 

Jest decyzja Nawrockiego ws. propozycji Trumpa. Klamka zapadła
Forum Ekonomicznego w Davos | FABRICE COFFRINI/AFP/East News

Od samego początku projekt ten budzi jednak ogromne emocje ze względu na swoją specyficzną formę. Największe kontrowersje wywołuje lista zaproszonych gości, na której obok demokratycznych przywódców znaleźli się m.in. Władimir Putin oraz Alaksandr Łukaszenka. Takie towarzystwo sprawiło, że wiele państw europejskich, w tym Niemcy i Francja, otwarcie zdystansowało się od tego projektu, obawiając się marginalizacji tradycyjnych struktur międzynarodowych.

Propozycja Trumpa wywołała wielkie poruszenie

Polska od początku podchodziła do amerykańskiego pomysłu z dużą dawką dyplomatycznej ostrożności, starając się nie palić mostów z żadną ze stron. Karol Nawrocki, choć uczestniczył w oficjalnej ceremonii powołania Rady w Szwajcarii, podjął wówczas symboliczną decyzję o niepodpisywaniu aktu założycielskiego nowej organizacji. 

Takie stanowisko pozwoliło Warszawie na zachowanie statusu obserwatora bez pełnego politycznego zaangażowania w projekt, który przez krytyków nazywany jest paraprywatną alternatywą dla struktur ONZ. Wiele wskazywało na to, że nadchodzące spotkanie w Waszyngtonie będzie ostatecznym testem dla tej strategii. Pytanie o to, kto poleci do stolicy Stanów Zjednoczonych, pozostawało otwarte do ostatniej chwili.

Wiadomo, kto zastąpi Karola Nawrockiego w Waszyngtonie

W obliczu narastającej presji międzynarodowej, Karol Nawrocki zdecydował się na konkretny krok dyplomatyczny, który ucina wszelkie spekulacje. Prezydent uznał, że najlepszym rozwiązaniem będzie wysłanie zaufanego urzędnika zamiast osobistej wizyty w USA. Jak poinformował rzecznik Rafał Leśkiewicz: 

W czwartkowym spotkaniu inaugurującym Radę Pokoju w Waszyngtonie, Prezydenta RP Karola Nawrockiego będzie reprezentował Szef Biura Polityki Międzynarodowej Minister Marcin Przydacz - przekazał współpracownik prezydenta.

Decyzja ta jest postrzegana jako próba zbalansowania oczekiwań Białego Domu z koniecznością unikania wizerunkowych pułapek. Nawrocki świadomie postawił na reprezentację szczebla ministerialnego, co pozwala Polsce utrzymać kontakt z nową inicjatywą, jednocześnie zachowując niezbędny dystans wobec jej najbardziej kontrowersyjnych uczestników.

Poparcie społeczne dla dyplomatycznej misji w USA. Polacy są na "tak"

Kierunek obrany przez Pałac Prezydencki wydaje się pokrywać z oczekiwaniami większości obywateli, co potwierdzają najnowsze dane statystyczne. Z badania United Surveys dla Wirtualnej Polski wynika, że misja w Stanach Zjednoczonych w roli obserwatora cieszy się poparciem ponad połowy respondentów. 

Łącznie 51,8% ankietowanych ocenia takie działanie pozytywnie, widząc w nim szansę na zabezpieczenie polskich interesów w dynamicznie zmieniającym się układzie sił. Przeciwnego zdania jest jedynie 32,7% badanych, co potwierdza, że społeczeństwo docenia ostrożną, ale aktywną postawę na arenie międzynarodowej. Tak wysoki kredyt zaufania daje prezydentowi silny mandat do kontynuowania dotychczasowej polityki balansu między globalnymi mocarstwami a europejskimi sojusznikami.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji