IMGW ostrzega przed burzami. Mogą wystąpić w niektórych częściach kraju
We wtorek 5 maja burze mogą pojawić się w północnej i zachodniej Polsce. IMGW prognozuje lokalne opady deszczu do 15 mm, miejscami około 20 mm, oraz porywy wiatru dochodzące do 65 km/h. Synoptycy zaznaczają jednak, że rozwój zjawisk będzie ograniczony, a w wielu miejscach wystąpi jedynie deszcz bez wyładowań.
Prognoza pogody na wtorek. Front atmosferyczny nad Polską
Nad obszarem naszego kraju utrzymuje się układ atmosferyczny, który w najbliższym czasie zacznie wyraźniej wpływać na pogodę w wybranych regionach. Jak przekazał Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej w prognozie burzowej na wtorek 5 maja, sytuacja związana jest z obecnością pofalowanego frontu atmosferycznego zalegającego nad północną oraz zachodnią częścią Polski.
To właśnie ten front będzie odpowiadał za zwiększoną aktywność pogodową. Tego rodzaju układy często prowadzą do lokalnych zmian warunków atmosferycznych, jednak tym razem rozwój groźniejszych zjawisk ma być częściowo hamowany. Meteorolodzy wskazują bowiem na istotny czynnik ograniczający intensywniejsze procesy konwekcyjne, czyli wyraźny deficyt wilgoci w dolnych warstwach troposfery.
Oznacza to, że mimo obecności warunków sprzyjających tworzeniu się niestabilności atmosferycznej, rozwój chmur burzowych nie będzie łatwy i w wielu miejscach może zostać skutecznie zahamowany. Nie zmienia to jednak faktu, że sytuacja będzie wymagała obserwacji.

Gdzie we wtorek 5 maja mogą wystąpić burze?
Według informacji przekazanych przez IMGW największe prawdopodobieństwo wystąpienia burz dotyczy stosunkowo wąskiego pasa strefy frontowej. To właśnie tam prognozowane są warunki określane przez synoptyków jako słaba do umiarkowanej niestabilność atmosferyczna, która może wystarczyć do powstania lokalnych wyładowań.
– Jutro burze możliwe będą w północnej oraz zachodniej części kraju i związane będą z zalegającą nad tym obszarem strefą pofalowanego frontu atmosferycznego – przekazało IMGW w komunikacie dotyczącym prognozy burz na wtorek 5 maja.
Eksperci zaznaczają jednocześnie, że nie należy spodziewać się rozległego systemu burzowego obejmującego znaczną część kraju. Zjawiska będą miały charakter punktowy i lokalny, a ich rozwój pozostanie ograniczony właśnie przez wspomniane niedobory wilgoci. To sprawia, że część regionów znajdujących się nawet w obszarze podwyższonego ryzyka może ostatecznie nie odnotować żadnych burz.
W praktyce oznacza to, że pogoda może być bardzo zróżnicowana nawet na stosunkowo niewielkim obszarze. W jednym miejscu pojawi się przelotny deszcz i pojedyncze wyładowania, podczas gdy kilkanaście kilometrów dalej warunki pozostaną spokojne.
IMGW ostrzega przed opadami i silniejszym wiatrem we wtorek
Jeśli burze już się rozwiną, przyniosą przede wszystkim opady deszczu oraz silniejsze podmuchy wiatru. Z prognoz IMGW wynika, że suma opadów podczas takich zjawisk może wynieść do 15 mm, a lokalnie osiągnąć około 20 mm.
Towarzyszący im wiatr nie powinien jednak przybrać wyjątkowo niebezpiecznej siły. Synoptycy szacują, że porywy osiągną maksymalnie około 60–65 km/h, co oznacza, że choć lokalnie mogą powodować utrudnienia, nie są prognozowane warunki charakterystyczne dla gwałtownych nawałnic.
Dodatkowo od godzin porannych przez północno-zachodnią Polskę przemieszczać będzie się rozleglejsza strefa opadów deszczu związana z zafalowaniem na froncie.
– Od godzin porannych przez północno-zachodnią część kraju będzie się przemieszczała strefa opadów deszczu, chwilami o natężeniu umiarkowanym, związana z zafalowaniem na froncie, jednak nie powinny jej towarzyszyć burze – poinformował Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej w prognozie na wtorek.
To właśnie ta część prognozy jest kluczowa dla mieszkańców północno-zachodnich województw. Choć deszcz może być tam chwilami bardziej intensywny, nie powinien wiązać się z dodatkowymi zagrożeniami związanymi z wyładowaniami atmosferycznymi. Wtorek zapowiada się więc jako dzień pod znakiem lokalnych opadów i punktowych burz, ale bez oznak poważniejszego załamania pogody.