Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Huk i wybuchy nad Trójmiastem. Mieszkańcy zaniepokojeni, wojsko zabiera głos
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 24.01.2026 06:05

Huk i wybuchy nad Trójmiastem. Mieszkańcy zaniepokojeni, wojsko zabiera głos

Huk i wybuchy nad Trójmiastem. Mieszkańcy zaniepokojeni, wojsko zabiera głos
Wojsko polskie, fot. Mateusz Kotowicz/REPORTER

Poranny spokój w Trójmieście został nagle przerwany przez potężny huk, który zaniepokoił wielu mieszkańców. W sieci szybko zaczęły krążyć spekulacje o możliwym zagrożeniu i przekroczeniu bariery dźwięku nad miastem. Dopiero po pewnym czasie pojawiły się oficjalne wyjaśnienia ze strony wojska, które rzuciły nowe światło na całe zdarzenie.

  • Huk i wybuchy nad Trójmiastem. Mieszkańcy Gdyni i Gdańska zaniepokojeni
  • Loty wojskowe nad Bałtykiem. To nie były myśliwce z bazy w Malborku
  • Wojsko reagowało na samoloty Rosji. Oficjalne wyjaśnienia Dowództwa Operacyjnego

Huk i wybuchy nad Trójmiastem. Mieszkańcy Gdyni i Gdańska zaniepokojeni

W czwartek rano, około godziny 10, w wielu dzielnicach Gdyni oraz Gdańska mieszkańcy usłyszeli dwa następujące po sobie głośne wybuchy. Towarzyszył im wyraźnie odczuwalny wstrząs, który w części budynków był na tyle silny, że zwrócił uwagę osób przebywających zarówno w domach, jak i na zewnątrz. Huk rozszedł się na dużym obszarze, co sprawiło, że zjawisko było słyszalne w różnych częściach Trójmiasta niemal jednocześnie.

Siła dźwięku wzbudziła niepokój wśród mieszkańców, którzy zaczęli dzielić się swoimi obserwacjami w mediach społecznościowych. W relacjach świadków pojawiały się informacje o przelatujących nad miastem samolotach wojskowych, a sam odgłos opisywano jako charakterystyczny, krótki, ale bardzo intensywny huk, przypominający przekroczenie bariery dźwięku. Wiele osób podkreślało, że wrażenie było na tyle nietypowe, iż trudno było je porównać do standardowych dźwięków ruchu lotniczego.

Doniesienia mieszkańców szybko zwróciły uwagę mediów, które niemal natychmiast zaczęły próbować ustalić, co dokładnie wydarzyło się nad Trójmiastem. Skala zgłoszeń oraz podobieństwo opisów sugerowały, że nie był to incydent lokalny, lecz zjawisko odczuwalne w szerokim obszarze aglomeracji.

Loty wojskowe nad Bałtykiem. To nie były myśliwce z bazy w Malborku

W rozmowie z Onetem przedstawiciele polskich sił zbrojnych potwierdzili, że w rejonie Morza Bałtyckiego prowadzone były wojskowe operacje lotnicze. Informacja ta była odpowiedzią na pojawiające się pytania dotyczące aktywności lotniczej w tej części kraju i miała na celu uspokojenie opinii publicznej. Jak podkreślono, działania miały charakter zaplanowany i były elementem standardowych procedur realizowanych przez wojsko.

Jednocześnie przedstawiciele 22. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Malborku jednoznacznie zdementowali doniesienia sugerujące udział maszyn stacjonujących w tej jednostce.

– To nie były Mig-29 z naszej bazy – zaznaczyli w rozmowie z Onetem wojskowi z 22. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Malborku.

Taka deklaracja wykluczyła udział samolotów przypisanych do malborskiej jednostki, choć nie rozwiała wszystkich wątpliwości dotyczących charakteru i pochodzenia realizowanych lotów.

Wojsko od początku podkreślało jednak, że cała sytuacja była monitorowana i pozostawała pod pełną kontrolą odpowiednich służb. Jak zapewniali przedstawiciele sił zbrojnych, prowadzone działania nie stanowiły zagrożenia dla mieszkańców ani infrastruktury cywilnej. Z komunikatów wojskowych wynika, że operacje były realizowane zgodnie z obowiązującymi procedurami, a kwestie bezpieczeństwa miały absolutny priorytet.

Wojsko reagowało na samoloty Rosji. Oficjalne wyjaśnienia Dowództwa Operacyjnego

Kluczowe informacje w sprawie dzisiejszych działań lotniczych nad Bałtykiem przekazała w rozmowie z Onetem rzecznik Wydziału Prasowego Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, Ewa Złotnicka. Poinformowała, że w tym rejonie realizowane były operacyjne loty wojskowych statków powietrznych, które stanowiły reakcję na aktywność lotniczą Federacji Rosyjskiej. Jak podkreśliła, w trakcie tych działań nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.

Rzeczniczka zaznaczyła, że tego typu operacje są standardową procedurą stosowaną w sytuacjach, gdy obce statki powietrzne zbliżają się do granic Polski. W takich przypadkach polskie siły zbrojne podejmują działania mające na celu identyfikację oraz rozpoznanie potencjalnego zagrożenia. Są to rutynowe czynności, których celem jest monitorowanie sytuacji i zapewnienie bezpieczeństwa przestrzeni powietrznej kraju.

– W rejonie Bałtyku były dziś realizowane loty operacyjne przez wojskowe statki powietrzne. Te działania były odpowiedzią na loty samolotów Federacji Rosyjskiej. Podkreślamy, że nie było naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej – informowała w rozmowie z Onetem Ewa Złotnicka.

Ewa Złotnicka dodała również, że ze względów operacyjnych nie może ujawnić szczegółowych danych dotyczących skali podjętych działań, w tym liczby samolotów zaangażowanych w operację. Jak wyjaśniła, tego rodzaju informacje objęte są ograniczeniami wynikającymi z zasad bezpieczeństwa i charakteru prowadzonych działań wojskowych.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Komisja Europejska, Karol Nawrocki
Bruksela pozywa Polskę do TSUE i wnosi o kary. To pokłosie decyzji Nawrockiego
Gigantyczna akcja straży w Małopolsce. Służby ostrzegają mieszkańców Lead
Małopolska. Trwa pożar hali magazynowej. Służby ostrzegają mieszkańców
Potężny huk nad Trójmiastem postawił mieszkańców na nogi. Służby zasypane zgłoszeniami
Potężny huk nad Trójmiastem zaniepokoił mieszkańców. Wojsko wydało komunikat
Cud w Nowej Wsi Królewskiej: Niemowlę ocalało z gruzowiska po wybuchu pieca
Dramat w polskiej miejscowości. Wybuch przeszył okolice, na jaw wyszły dramatyczne fakty
Strażacy
Potężny pożar w polskim mieście. Nie żyje jedna osoba, w akcji wiele służb
płyta indukcyjna
[QUIZ] Ile naprawdę wiesz o swoich rachunkach za prąd? Możesz się zdziwić