Sytuacja na polskiej kolei staje się coraz bardziej dramatyczna, a liczba utrudnień rośnie z każdą godziną. Jak wynika z najnowszych danych i komunikatów przewoźników, ekstremalne warunki pogodowe doprowadziły do masowego odwoływania pociągów w całym kraju. Pasażerowie muszą mierzyć się z chaosem, jakiego na polskich torach nie widziano od lat.Lodowa pułapka na zachodzie krajuKluczowe trasy odcięte od świataSynoptycy nie mają dobrych wieściPrawa pasażera w obliczu chaosu
Poważna awaria sieci trakcyjnej sparaliżowała rano ruch kolejowy na stacji Katowice. Do przepalenia doszło podczas uruchamiania lokomotywy, co spowodowało liczne zmiany w kursowaniu pociągów i utrudnienia dla tysięcy pasażerów.Awaria nastąpiła około godziny 7:50 9 stycznia 2026 r.O 9:30 przywrócono napięcie w sieci trakcyjnej.Trwa przywracanie normalnego ruchu; część pociągów korzysta z trakcji spalinowej.
Niskie temperatury dają się we znaki kolejarzom. Niektóre pociągi są opóźnione nawet o 5 godzin. W poniedziałek przedstawiciele PKP Intercity, Kolei Mazowieckich oraz POLREGIO poinformowali o wzajemnym honorowaniu biletów. Powód? Złe warunki pogodowe, które utrudniają prowadzenie ruchu pociągów.Rekordzistą jest pociąg "PODLASIAK" ze Świnoujścia do Warszawy Wschodniej, którego opóźnienie wynosi 269 minut. Drugi na liście jest pociąg "MAŁOPOLSKA" z Zakopanego do Gdyni Głównej. Jego opóźnienie wynosi 189 minut.Jak informuje PKP Intercity, przyjazd pociągu do Radomia na trasie Katowice - Lublin Główny jest opóźniony 37 minut. W Łodzi Fabrycznej natomiast pasażerowie oczekujący na pociągi TLK "Pobrzeże" oraz TLK "Kazimierz" muszą uzbroić się w cierpliwość. Składy są opóźnione odpowiednio o 28 i 23 minuty.W innych miastach i relacjach pociągi PKP Intercity są średnio opóźnione od 10 do 20 minut.