Zwrot w pogodzie w Polsce. Niskie temperatury, opady i burze
W Polsce nadchodzi bardzo ciepły weekend 22–24 maja. W wielu regionach temperatura wzrośnie do 26–28°C, a lokalnie przekroczy 30°C. Już kilka dni później sytuacja zmieni się gwałtownie i nadejdzie ochłodzenie z frontem atmosferycznym. W połowie przyszłego tygodnia termometry spadną miejscami nawet poniżej 10°C.
Pogodna końcówka tygodnia w Polsce – stabilna i ciepła aura
Ostatnie dni w Polsce upływały pod znakiem dość spokojnej i korzystnej aury. Temperatury utrzymywały się w okolicach 20 stopni Celsjusza, co w połączeniu z dużą ilością słońca dawało bardzo przyjemne warunki do spędzania czasu na zewnątrz. Choć miejscami pojawiały się przelotne chmury i lokalne opady, nie dominowały one nad pogodą, która w większości kraju była stabilna i dość przewidywalna.
Taki układ pogodowy sprawił, że końcówka tygodnia była dla wielu osób wyraźnym sygnałem nadchodzącej bardziej letniej aury. W wielu regionach można było odczuć pierwsze bardziej „wakacyjne” akcenty, choć nadal nie były to jeszcze typowe upały. Synoptycy podkreślają jednak, że to był jedynie wstęp do znacznie cieplejszego epizodu.

Fala upałów w weekend 22–24 maja – temperatury do 30°C
Nadchodzący weekend zapowiada się wyjątkowo ciepło i w wielu miejscach kraju może wręcz przypominać pełnię lata. Prognozy wskazują, że w dniach 22-24 maja temperatury w Polsce mogą osiągać średnio 26-28 stopni Celsjusza. W niektórych regionach, szczególnie w centralnej i zachodniej części kraju, słupki rtęci mogą przekroczyć nawet 30 stopni.
Co ważne, warunki atmosferyczne mają sprzyjać wypoczynkowi. Przewiduje się dominację słońca nad większością kraju, a ewentualne zachmurzenia będą miały jedynie lokalny i krótkotrwały charakter. Wiatr ma być słaby lub umiarkowany, co dodatkowo wzmocni odczucie wysokiej temperatury i sprawi, że aura będzie jeszcze bardziej gorąca niż wskazywałyby same termometry.
Wszystko wskazuje na to, że będzie to jeden z najcieplejszych weekendów w tym okresie 2026 roku, co może skłonić wielu Polaków do spędzania czasu nad wodą, w parkach czy na wyjazdach poza miasto.
Front chłodny po weekendzie – gwałtowne ochłodzenie w Polsce
Po wyjątkowo ciepłym weekendzie sytuacja pogodowa zmieni się dość gwałtownie. W połowie przyszłego tygodnia do Polski zacznie napływać chłodniejsze powietrze związane z frontem atmosferycznym. Według prognoz w środę 27 maja przez kraj przejdzie strefa z opadami deszczu oraz burzami, która jednocześnie przyniesie wyraźny spadek temperatur.
W wielu regionach kraju wartości na termometrach spadną do około 15-18 stopni Celsjusza, co będzie oznaczało wyraźne ochłodzenie względem wcześniejszego upalnego weekendu. Najchłodniej ma być na północnym wschodzie Polski, gdzie temperatura może wynieść jedynie około 12 stopni.
W czwartek chłodniejsze powietrze obejmie już niemal cały kraj. W wielu miejscach temperatury będą utrzymywać się w przedziale 14-18 stopni, a w rejonach takich jak Zakopane, Suwałki czy Białystok możliwe są wartości spadające nawet poniżej 10 stopni Celsjusza. Zmiana będzie więc nie tylko szybka, ale i wyraźnie odczuwalna w codziennym funkcjonowaniu.
