Wypadek balonu w Zielonej Górze. Nie żyje mistrzyni Polski, miała zaledwie 28 lat
Służby ratunkowe oraz Aeroklub Ziemi Lubuskiej poinformowały o tragicznym wypadku balonu, do którego doszło w poniedziałek w Zielonej Górze. W wyniku zdarzenia śmierć poniosła 28-letnia kobieta, a dwie inne osoby zostały ranne. Trwa ustalanie dokładnych okoliczności uderzenia statku w zabudowania miejskie.
- Przebieg wypadku w centrum miasta
- Śmierć mistrzyni Polski Jagody Gancarek
- Doświadczenie zawodowe i lotnicza pasja
- Śledztwo w sprawie przyczyn katastrofy
Tragedia w Zielonej Górze. Nie żyje mistrzyni Polski
W poniedziałek, 9 marca 2026 roku, około godziny 10:00, balon pasażerski z trzema osobami na pokładzie uderzył w 33-metrowy wieżowiec w centrum Zielonej Góry.
Według relacji st. kpt. Piotra Kowalskiego z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej, statek powietrzny najpierw zahaczył o dach, a następnie runął dwie ulice dalej, niedaleko dworca. Podczas kolizji z dachu budynku wypadła jedna z pasażerek. Strażak przekazał serwisowi Polsat News:
Balon uderzył w dach wysokiego budynku, następnie spadł dwie ulice dalej - przekazano.
Dwie pozostałe osoby podróżujące w koszu zdołały wydostać się o własnych siłach i nie odniosły zagrażających życiu obrażeń. Służby ratunkowe natychmiast zabezpieczyły teren i rozpoczęły reanimację kobiety, która znalazła się na dachu wieżowca.
Śmierć mistrzyni Polski Jagody Gancarek
Ofiarą śmiertelną zdarzenia jest Jagoda Gancarek, utytułowana pilotka i Mistrzyni Polski Kobiet z 2025 roku. Służby medyczne po dotarciu na dach budynku stwierdziły, że 28-latka jest nieprzytomna, a podjęta akcja ratunkowa nie przyniosła rezultatu. Aeroklub Ziemi Lubuskiej w oficjalnym komunikacie pożegnał swoją członkinię:
„Będziemy ją pamiętać za pasję i serdeczność, a przede wszystkim za szeroki uśmiech i miłość do latania”.
Przedstawiciele klubu podkreślili, że entuzjazm Jagody napędzał ich wspólne działania.
Pilotka była znana w środowisku jako osoba niezwykle oddana lotnictwu, która swoją przygodę z niebem zaczęła już w wieku 18 lat od szkolenia szybowcowego. Jej śmierć stanowi stratę dla polskiego sportu balonowego i całej społeczności lotniczej.
Doświadczenie zawodowe i lotnicza pasja
Gancarek była wszechstronną pilotką, pracującą na co dzień jako instruktorka samolotowa oraz pilotka maszyn przeciwpożarowych. W swojej pracy zajmowała się między innymi gaszeniem pożarów lasów przy użyciu samolotów. Choć latała maszynami silnikowymi, jej serce należało do baloniarstwa, co tłumaczyła we wpisach na portalu meritano.pl. Wyznała tam:
„Bez silnika nie odczuwam tyle stresu i czuję, że wszystko zależy ode mnie”.
Jej doświadczenie lotnicze pozwalało jej na zdobywanie najwyższych laurów, w tym tytułu mistrzowskiego w Nałęczowie. Członkowie aeroklubu wskazują, że Jagoda chętnie dzieliła się wiedzą z innymi pilotami.
Jej kariera była dowodem na to, że pasja połączona z profesjonalizmem pozwala na realizację najbardziej wymagających zadań w lotnictwie cywilnym i operacyjnym.
Śledztwo w sprawie przyczyn katastrofy
Obecnie na miejscu wypadku pracują funkcjonariusze policji oraz prokurator, którzy prowadzą czynności mające wyjaśnić okoliczności zdarzenia. Zabezpieczono wrak balonu oraz wszelką dokumentację dotyczącą feralnego lotu. O incydencie powiadomiono również Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych, której eksperci zbadają stan techniczny podzespołów statku powietrznego.
Specjaliści przeanalizują warunki pogodowe panujące w poniedziałek nad miastem oraz trajektorię lotu przed uderzeniem w budynek. Śledczy biorą pod uwagę nagrania z kamer monitoringu oraz amatorskie filmy świadków. Kluczowe dla dochodzenia będą zeznania dwóch osób, które przeżyły upadek balonu. Do czasu zakończenia oficjalnych prac komisji, bezpośrednie przyczyny uderzenia w wieżowiec pozostają nieznane.