Tusk zabrał głos przed posiedzeniem rządu. Bez pardonu zwrócił się do Nawrockiego
Podczas wystąpienia przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk, opierając się na najnowszych raportach z frontu i danych finansowych, skierował ostre słowa w kierunku PiS oraz prezydenta Karola Nawrockiego. Szef rządu ostrzegł przed działaniami, które mogą uderzyć w fundamenty obronności Polski, powołując się na kluczowe źródła z Agencji Uzbrojenia. Ta bezprecedensowa konfrontacja dotyczy miliardów złotych na zbrojenia w ramach programu SAFE. Z ust szefa rządu padły dosadne słowa.
- Miliardowe inwestycje w polski przemysł zbrojeniowy
- Kluczowe znaczenie obrony powietrznej w dobie wojny
- Polityczne napięcia wokół Huty Stalowa Wola
- Rządowe strategie w obliczu prezydenckiego weta
Miliardowe inwestycje w polski przemysł zbrojeniowy. Chodzi o program SAFE
Głównym punktem sporu stał się unijny program SAFE, który ma zasilić polski przemysł zbrojeniowy rekordowymi kwotami płynącymi z brukselskich funduszy. Premier Donald Tusk wprost oskarżył opozycję o próbę zablokowania tych środków.
Tylko dla samej Huty Stalowa Wola z programu SAFE wartość inwestycji przekroczy 20 mld złotych” – wyliczał szef rządu, nazywając działania oponentów „zamachem na serce Polski”.
Stawką są gigantyczne pieniądze na modernizację zakładów. Według premiera, podważanie tego finansowania w obliczu realnego zagrożenia zewnętrznego jest działaniem szkodliwym, noszącym znamiona zdrady interesu narodowego, której Polacy nigdy politykom nie zapomną.
Kluczowe znaczenie obrony powietrznej w dobie wojny
Dramatyczny ton wystąpienia został wzmocniony raportem z ostatniej nocy, podczas której Rosja przeprowadziła zmasowany atak na Ukrainę. Tusk podkreślił strategiczną rolę unijnego finansowania w budowie tarczy nad krajem.
90% wydatków związanych z naszą obroną powietrzną i przeciwdronową w programie SAN będzie pochodziło ze środków SAFE – zaznaczył premier.
Wskazał również, że unijne kredyty są niemal dwukrotnie niżej oprocentowane niż pożyczki zaciągane w Korei Południowej. Dzięki tym preferencyjnym warunkom Polska mogłaby szybciej i taniej zbudować nowoczesną obronę, chroniącą infrastrukturę cywilną przed potencjalnym atakiem agresora ze Wschodu.
Polityczne napięcia wokół Huty Stalowa Wola
Szczególną irytację premiera wywołał fakt, że politycy Prawa i Sprawiedliwości planują zorganizowanie swojej konwencji programowej właśnie w Stalowej Woli. Donald Tusk ocenił to jako przejaw skrajnego cynizmu politycznego. „Ten zamach na Stalową Wolę jest tym bardziej paskudny, bo w sobotę zamierzają robić tam swoje konwencje partyjne” – stwierdził szef rządu.
Sugerował on, że za próbami zablokowania programu mogą stać interesy lobbystów działających na rzecz obcych firm. Taka sytuacja stawia w trudnym położeniu lokalne zakłady, których przyszłość zależy od funduszy europejskich, a nie od partyjnych obietnic składanych podczas wieców wyborczych.
Donald Tusk bez pardonu zwrócił się do Karola Nawrockiego
Pomimo zapowiedzi możliwego oporu ze strony prezydenta Nawrockiego, rząd deklaruje determinację w pozyskiwaniu środków na armię wszelkimi dostępnymi kanałami. Premier zakończył wystąpienie bezpośrednim apelem do prezydenta oraz opozycji.
„Zastanówcie się, czy naprawdę chcecie uderzyć w samo serce Polski w sytuacji, kiedy za granicą jest tak okrutna wojna” - powiedział szef rządu.
Donald Tusk zapowiedział, że gabinet znajdzie sposoby na uratowanie funduszy, choć przyznał, że blokada spowoduje straty czasu i zbędne koszty. Podkreślił, że w dobie egzystencjalnego zagrożenia, społeczeństwo nie wybaczy politykom przedkładania doraźnych zysków partyjnych nad bezpieczeństwo obywateli i stabilność finansową państwa.
Nikt wam tego nie wybaczy i naprawdę nikomu łaski nie robicie, wspomagając rząd w realizacji tego programu - zakończył.