Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Tata i córka wyszli na sanki. Nagle doszło do dramatu, mężczyzna nie żyje
Wiktoria Wihan
Wiktoria Wihan 02.01.2026 17:54

Tata i córka wyszli na sanki. Nagle doszło do dramatu, mężczyzna nie żyje

Tata i córka wyszli na sanki. Nagle doszło do dramatu, mężczyzna nie żyje
Fot. Canva

Zwykła zimowa zabawa miała być chwilą radości i odpoczynku. Wystarczyło jednak kilka minut, by rodzinne wyjście na sanki zamieniło się w dramat, który wstrząsnął lokalną społecznością. Na zaśnieżonej górce rozegrały się sceny, których nikt się nie spodziewał.

Tata i córka wyszli na sanki. Doszło do nagłego dramatu

26-letni mężczyzna wybrał się ze swoją pięcioletnią córką na sanki w okolicach Przedwojowa na Dolnym Śląsku. Śnieg, na który długo czekali, w końcu się pojawił, więc postanowili skorzystać z zimowej aury. Niestety podczas zabawy doszło do nagłego zasłabnięcia ojca.

Nagle źle się poczuł. Na górce nie było nikogo

Samochód zaparkowali przy polnej drodze, a następnie ruszyli na niewielkie wzniesienie. W pewnym momencie mężczyzna źle się poczuł i stracił siły. W pobliżu nie było innych osób, które mogłyby od razu pomóc. Sytuacja była dramatyczna i wymagała natychmiastowej reakcji.

Pięciolatka zachowała zimną krew. Wpadła na niezwykły pomysł

Dziewczynka, widząc, że z tatą dzieje się coś złego, nie spanikowała. Pobiegła do zaparkowanego auta i zaczęła naciskać klakson, próbując zwrócić na siebie uwagę. To właśnie ten dźwięk usłyszał przechodzący w pobliżu policjant wraz z partnerką. Kobieta zajęła się przestraszonym dzieckiem, a funkcjonariusz natychmiast ruszył z pomocą i wezwał służby ratunkowe.

— Gdy dziewczynka zobaczyła, że coś złego dzieje się z tatą, zaczęła naciskać klakson w aucie. Tym dźwiękiem wołała o pomoc — relacjonuje mł. asp. Katarzyna Trzepak z Komendy Powiatowej Policji w Kamiennej Górze.

Mimo długiej reanimacji mężczyzny nie udało się uratować

Na miejscu prowadzono intensywną resuscytację, początkowo przez policjanta, później przez kolejnych funkcjonariuszy i ratowników medycznych. Niestety, mimo wielkich starań służb, życia 26-latka nie udało się uratować.

— Mężczyzny nie udało się uratować — potwierdza w rozmowie z „Faktem” mł. asp. Katarzyna Trzepak.

Sprawę bada policja. Na ten moment nic nie wskazuje na udział osób trzecich, a kluczowe będą wyniki sekcji zwłok. Pięcioletnia dziewczynka została objęta opieką psychologiczną. Funkcjonariusze podkreślają, że jej zachowanie było wyjątkowo dojrzałe i pokazuje, jak ważne jest uczenie dzieci reagowania w sytuacjach zagrożenia.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
długi, przedawnienie długów
Tych długów nie będziesz musiał spłacać. Przedawnią się 31 grudnia 2025 r.
Tatry
Tatry: o krok od tragedii. Dzieci miały zjechać żlebem na jabłuszkach
Tragedia w Przedwojowie: 26-latek zmarł podczas zabawy na sankach
26-latek zmarł podczas zabawy na sankach. 5-latka zawołała pomoc
dyskoteka, świeczka
Śmierć 18-latka obok dyskoteki. Na chwilę przed tragedią napisał smsa do rodziców
Zginął razem ze swoimi trzema córkami. Smutna wiadomość
Uwielbiany trener zginął razem ze swoimi trzema córkami. Tragiczny wypadek
płyta indukcyjna
[QUIZ] Ile naprawdę wiesz o swoich rachunkach za prąd? Możesz się zdziwić