Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Niepokojące wieści z Japonii, w wybrzeże uderzyło tsunami. Są pierwsze nagrania
Kamil  Świętek
Kamil Świętek 20.04.2026 15:23

Niepokojące wieści z Japonii, w wybrzeże uderzyło tsunami. Są pierwsze nagrania

Niepokojące wieści z Japonii, w wybrzeże uderzyło tsunami. Są pierwsze nagrania
Fot. Canva, upuknews/x

Silne trzęsienie ziemi u wybrzeży Japonii i ostrzeżenie przed falami tsunami do trzech metrów wywołały alarm nie tylko wśród mieszkańców, ale i ekspertów. Obawy wykraczają jednak daleko poza bieżące zagrożenie. W tle powraca scenariusz, którego Japonia boi się od lat — możliwego megatrzęsienia, które mogłoby uruchomić katastrofę o skali trudnej do oszacowania.

  • Trzęsienie u wybrzeży Japonii wywołało alarm. Wydano ostrzeżenie przed tsunami
  • Eksperci ostrzegają: trzymetrowe fale mogą być najmniejszym problemem
  • Widmo „megatrzęsienia” wraca. Naukowcy nie wykluczają najgorszego scenariusza

Trzęsienie u wybrzeży Japonii wywołało alarm. Wydano ostrzeżenie przed tsunami

Silne trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,6 odnotowano u wybrzeży północnej Japonii, w pobliżu prefektury Aomori i wyspy Hokkaido. Epicentrum znajdowało się około 80 kilometrów od wybrzeża, na głębokości 50 kilometrów. W reakcji Japońska Agencja Meteorologiczna wydała ostrzeżenie przed tsunami, wskazując, że fale mogą osiągnąć wysokość do trzech metrów. Alert objął prefektury Hokkaido, Aomori i Iwate, a mieszkańców wezwano do zachowania ostrożności. Pierwsze odnotowane fale miały około 50 centymetrów, ale zagrożenie potraktowano bardzo poważnie.

Jak tylko usłyszeliśmy alarm ostrzegający przed trzęsieniem ziemi, wszyscy zbiegliśmy po schodach - powiedziała telewizji BBC mieszkająca w Hokkaido obywatelka Mjanmy Chaw Su Thwe

Niepokój zwiększył fakt, że wstrząsy pojawiły się w kraju, który znajduje się na styku aktywnych płyt tektonicznych i należy do najbardziej narażonych sejsmicznie obszarów świata. Jak przypomniano w materiałach Interii, Japonia doświadcza około 1,5 tysiąca wstrząsów rocznie. Tym razem jednak uwaga skupiła się nie tylko na bieżących skutkach, ale na pytaniu, czy obecne zdarzenie może wpisywać się w szerszy, groźniejszy kontekst sejsmiczny. To właśnie ten wątek sprawił, że ostrzeżenie przed tsunami przestało być jedynym powodem alarmu.

Eksperci ostrzegają: trzymetrowe fale mogą być najmniejszym problemem

Choć ostrzeżenie dotyczyło fal do trzech metrów, eksperci zwracają uwagę, że w najgorszym scenariuszu takie tsunami byłoby jedynie wstępem do znacznie większej katastrofy. Analizy dotyczące Rowu Nankai zakładają, że przyszłe silne trzęsienie może wywołać fale o znacznie większej sile i doprowadzić do zniszczeń na ogromną skalę. Według japońskich prognoz, w skrajnym wariancie życie mogłoby stracić nawet 298 tysięcy osób, a ewakuacja mogłaby objąć ponad 1,2 miliona mieszkańców.

Osoby przebywające na wybrzeżu lub wzdłuż rzek powinny natychmiast ewakuować się w bezpieczne miejsce, takie jak wzniesienia lub budynki. Tsunami uderza wielokrotnie. Nie opuszczaj bezpiecznego miejsca, dopóki alarm nie zostanie zdjęty - napisali specjaliści JMA w komunikacie.

Eksperci podkreślają, że obecne trzy metry nie są granicą zagrożenia, lecz raczej poziomem ostrzegawczym w bieżącym zdarzeniu. Znacznie większy lęk budzi scenariusz, w którym doszłoby do trzęsienia o magnitudzie 8 lub 9, zdolnego wygenerować dużo wyższe fale i uruchomić efekt domina obejmujący infrastrukturę, pożary oraz masowe straty ludzkie. Właśnie dlatego obecne zdarzenie jest analizowane nie tylko jako odosobniony incydent, ale również jako możliwy sygnał ostrzegawczy przed czymś znacznie poważniejszym.

Widmo „megatrzęsienia” wraca. Naukowcy nie wykluczają najgorszego scenariusza

Największe obawy budzi scenariusz tzw. megatrzęsienia, o którym eksperci mówią od lat w kontekście uskoku Nankai. Według danych przywoływanych przez Interię prawdopodobieństwo takiego zdarzenia w ciągu najbliższych 30 lat wzrosło i szacowane jest na 75–82 proc. Właśnie to ryzyko sprawiło, że po wcześniejszych silnych wstrząsach Japońska Agencja Meteorologiczna po raz pierwszy wydała ostrzeżenie przed „megawstrząsami”, a premier Fumio Kishida odwołał zagraniczną podróż, pozostając w kraju ze względu na odpowiedzialność za zarządzanie kryzysowe. Najnowsze ostrzeżenie dotyczy fal mogących osiągać do 3 metrów wysokości.

Historyczne dane tylko wzmacniają te obawy. W pobliżu Rowu Nankai megatrzęsienia występowały średnio co 100–200 lat, a ostatnie odnotowano w 1946 roku. To właśnie dlatego obecna aktywność sejsmiczna budzi tak duże napięcie. Jak przekazywała Japońska Agencja Meteorologiczna: 

Prawdopodobieństwo kolejnego silnego trzęsienia ziemi jest większe niż zwykle, ale nie oznacza to, że wystąpi na pewno

 Cytat ten dobrze oddaje obecny stan zagrożenia — brak pewności co do momentu, ale rosnące obawy, że scenariusz megatrzęsienia nie jest wyłącznie teoretyczny.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji