Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Sport > Nie żyje legendarny polski sportowiec. Długo walczył z chorobą
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 19.03.2026 22:57

Nie żyje legendarny polski sportowiec. Długo walczył z chorobą

Nie żyje legendarny polski sportowiec. Długo walczył z chorobą
Fot. Świdnica na rowery/Facebook

Świat polskiego sportu pogrążył się w żałobie po doniesieniach o śmierci jednego z najwybitniejszych kolarzy lat 60. Odejście triumfatora Tour de Pologne i reprezentanta kraju na igrzyskach olimpijskich potwierdziła rodzina oraz lokalne media. Ta strata kończy pewną epokę w historii polskiego kolarstwa szosowego.

  • Sukcesy na krajowych i międzynarodowych trasach
  • Olimpijski debiut i pechowy brak paszportu
  • Droga ze Wschodu na Dolny Śląsk
  • Walka o zdrowie i szczegóły pogrzebu

Sukcesy na krajowych i międzynarodowych trasach

Józef Beker zmarł 18 marca 2026 roku w wieku 88 lat, o czym poinformowała jego córka. Największym indywidualnym sukcesem w jego karierze było zwycięstwo w klasyfikacji generalnej wyścigu Tour de Pologne w 1965 roku. Rok 1961 przyniósł mu tytuł mistrza Polski w wyścigu drużynowym oraz uznanie za najlepszego kolarza szosowego w kraju. 

Beker z powodzeniem startował również w Wyścigu Pokoju oraz mistrzostwach świata, gdzie w 1963 roku zajął 5. miejsce w wyścigu drużynowym na 100 km. Jego wszechstronność potwierdza tytuł wicemistrza Polski w wyścigu górskim zdobyty w 1966 roku.

Olimpijski debiut i pechowy brak paszportu

Ważnym rozdziałem w życiorysie sportowca był start na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio w 1964 roku. Wystąpił tam w wyścigu drużynowym na 100 km, w którym polski zespół zajął 11. miejsce. Partnerami Bekera byli wówczas Andrzej Bławdzin, Jan Magiera oraz Rajmund Zieliński. 

Niewiele brakowało, a kolarz zadebiutowałby na najważniejszej imprezie sportowej świata cztery lata wcześniej. Miał szansę na wyjazd na igrzyska w Rzymie w 1960 roku, będąc w wysokiej formie, jednak ostatecznie uniemożliwił mu to brak paszportu. Na olimpijski debiut musiał poczekać kolejny cykl przygotowań.

Droga ze Wschodu na Dolny Śląsk

Józef Beker urodził się 28 marca 1937 roku w Starym Mieście w pobliżu Tarnopola. Swoją karierę sportową oraz większość życia związał jednak z Dolnym Śląskiem. Reprezentował barwy klubów Odra Brzeg oraz LZS Mokrzeszów. Lokalna społeczność Świdnicy, z którą był blisko związany, upamiętniła jego postać muralem autorstwa Roberta Kukli

Dzieło to znajduje się w tunelu na ścieżce rowerowej (Aleja Kolarska) pomiędzy ulicami Kraszowicką i Westerplatte, o czym przypomniał portal swidnica24.pl. Po zakończeniu kariery sportowej zajmował się prowadzeniem własnej działalności gospodarczej, w tym kwiaciarni i lodziarni.

Walka o zdrowie i szczegóły pogrzebu

Mimo zakończenia kariery, Beker pozostawał w doskonałej formie fizycznej, którą wystawił na próbę tragiczny upadek z drabiny w 2008 roku. Jak wspominał kolarz w rozmowie z serwisem Onet, po zdarzeniu doszło do powstania groźnego krwiaka, co wymagało natychmiastowej reanimacji i trepanacji czaszki. Sportowiec spędził wówczas miesiąc w śpiączce mózgowej, jednak dzięki determinacji i opiece żony zdołał powrócić do sprawności, a nawet rozwijać nową pasję, jaką stał się tenis.

Jak podał profil „Świdnica na rowery”, powołując się na informacje od rodziny, ostatnie pożegnanie dla najbliższych odbędzie się 20 marca w Świebodzicach. Msza święta pogrzebowa zostanie odprawiona 27 marca 2026 roku o godzinie 14:00 na cmentarzu w Mokrzeszowie.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji