Goniec.pl
Anna Korza

Facebook/Włodzimierz Korza

Nie żyje Anna Korza. Osierociła trójkę dzieci

9 Lipca 2021

Autor tekstu:

Bartłomiej Cieślak

Udostępnij:

Anna Korza z Leszna w 2019 roku usłyszała od lekarzy, że ma potrójnie ujemnego raka piersi z przerzutami do płuc. Jest to najbardziej agresywna forma tego nowotworu, która ma najgorsze rokowania. Rodzina zbierała pieniądze na terapię w USA, jednak kobieta nie dożyła tej chwili. Zrozpaczony mąż poinformował o jej śmierci.

Anna Korza i jej mąż Włodzimierz doczekali się trójki potomstwa. Pierwsza na świat przyszła córka, która obecnie ma 12 lat, a sześć lat poźniej urodzili się bliźniacy. Choć ich życie przez lata było udane i piękne, to koszmarna choroba odebrała rodzinie ich ukochaną matkę i żonę. Miała 38 lat.

pogoda-wielka-nawalnica

Wiatr łamał drzewa jak zapałki, porwał garaż. Ogromne szkody po nawałnicy nad Warszawą

CZYTAJ DALEJ

Po najgorszej możliwej diagnozie, którą usłyszeli w 2019 roku, pani Ania z mężem zadecydowali, że skorzystają z terapii testowej w USA, która dawała największe szanse, by jak najdłużej żyć z nowotworem, którego szansa na wyleczenie była minimalna.

- Mój rak będzie ze mną już zawsze, bo to przewlekła choroba. Ja nie walczę o to, aby w pełni wyzdrowieć, mnie zależy na czasie. Chcę go mieć jak najwięcej – mówiła swego czasu Anna portalowi Leszno24.pl.

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo

Koszt terapii był ogromny, wynosił bowiem dwa miliony złotych. Udało się zebrać część pieniędzy, a na dalsze leczenie założona została zbiórka, na którą pieniądze wpłacali mieszkańcy całej Polski.

I chociaż dwukrotnie udali się do Stanów na leczenie i przeszli kilka etapów eksperymentalnej terapii, to małżeństwu nie dane było cieszyć się sobą dłużej. Zrozpaczony mąż w środę 7 lipca poinformował o śmierci Ani.

- Drodzy znajomi. Dziś w nocy Ania odeszła… Właściwie nie odeszła, a choroba ją zabrała. Walczyła do samego końca, miała niesamowitą wolę życia. Bardzo chciała żyć… Nie udało się. Już jest po drugiej stronie, już oddycha spokojnie, już nic ją nie boli... W imieniu swoim i Ani, chciałbym Wam wszystkim z całego serca podziękować za ogrom wsparcia jaki okazaliście. Każdy komentarz, każde pytanie, każda prywatna wiadomość miała dla mnie i dla Ani ogromne znaczenie. Dziękujemy Wam za to, że przez cały rok byliście z nami - napisał Włodzimierz Korza na Facebooku.

Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:

  • Władze TVP właśnie potwierdziły. Dariusz Szpakowski nie skomentuje finału Euro

  • Marta Kaczyńska wygadała się o dodatkowych dopłatach dla księży

  • Ksiądz ze słynnego nagrania przerwał milczenie. Pojawiły się jego "przeprosiny"

Jeżeli chcesz się podzielić informacjami ze swojego regionu, koniecznie napisz do nas na adres redakcja@goniec.pl

Źródło: Fakt

Podobne artykuły

Abp Gądecki przeprosił za molestowania w kościele

Wiadomości

Gądecki zaczął przepraszać. Padły słowa o molestowaniu nieletnich

Czytaj więcej >
Lekarz ostrzegł rodziców

Wiadomości

Bardzo niepokojące objawy u dzieci, wcześniej ich nie było. Lekarz ostrzega rodziców

Czytaj więcej >
Parada Równości

Wiadomości

O 15:00 wyruszy Parada Równości w Warszawie. Duże utrudnienia w centrum miasta

Czytaj więcej >
Nie żyje Lucinda Riley

Wiadomości

Polki pokochały jej twórczość. Lucinda Riley zmarła w wieku 55 lat po wieloletniej chorobie

Czytaj więcej >

Wiadomości

Aleksander Kwaśniewski boi się meczu Polska:Hiszpania. Skomentował formę drużyny

Czytaj więcej >
Nie żyje 3-letnia Zuzia z Torunia

Wiadomości

Cała Polska trzymała za nią kciuki. Zuzia zmarła po kilkunastu dniach w szpitalu

Czytaj więcej >