Nagły zwrot akcji w umowie z Mercosur. PE wyrolowany, obce towary nawet już w przyszłym tygodniu
Narasta napięcie wokół jednego z najważniejszych porozumień handlowych, nad którym od lat pracuje Unia Europejska. Najnowsze doniesienia z Brukseli wywołały falę politycznych reakcji i oskarżeń o działania prowadzone poza kontrolą wybranych w wyborach instytucji. Sprawa budzi szczególne emocje w krajach, dla których skutki umowy mogą być wyjątkowo dotkliwe.
- Sporny manewr proceduralny w Brukseli
- Ostre reakcje europosłów i zarzuty wobec Komisji Europejskiej
- Co dalej z umową i jakie mogą być konsekwencje
Sporny manewr proceduralny w Brukseli
Według informacji ujawnionych przez RMF FM, w Brukseli doszło do nagłego zwrotu w sprawie procedowania umowy handlowej między Unią Europejską a państwami Mercosur, czyli Brazylią, Argentyną, Urugwajem i Paragwajem. Cypryjska prezydencja w Radzie UE miała wycofać z pakietu negocjacyjnego istotny dokument, który dotychczas jasno określał rolę Parlamentu Europejskiego w procesie zatwierdzania porozumienia.
Chodzi o deklarację, zgodnie z którą umowa nie mogła wejść w życie – nawet tymczasowo – bez zgody europarlamentu. Jej usunięcie otwiera drogę do tzw. tymczasowego stosowania porozumienia zaraz po podpisaniu przez strony, bez zakończenia pełnej procedury ratyfikacyjnej. W praktyce oznaczałoby to, że handel na nowych zasadach mógłby ruszyć niemal natychmiast, zanim deputowani zdążyliby wyrazić swoją opinię.
Dyplomaci, na których powołują się media, mówią wprost o niebezpiecznym precedensie. Wskazują, że takie działanie osłabia rolę Parlamentu Europejskiego i podważa fundamenty unijnego procesu decyzyjnego, który opiera się na równowadze instytucjonalnej.
Ostre reakcje europosłów i zarzuty wobec Komisji Europejskiej
Informacje o możliwym ominięciu europarlamentu wywołały gwałtowną reakcję polityków z kilku państw członkowskich, w tym z Polski. Europosłowie podkreślają, że Parlament Europejski ma jasno określone kompetencje w sprawach międzynarodowych umów handlowych i nie może być sprowadzany do roli statysty.
Polski eurodeputowany Krzysztof Hetman określił całą sytuację mianem „skandalu”, wskazując, że próba wprowadzenia umowy w życie bez zgody PE jest sprzeczna z zasadami funkcjonowania Unii. Jego zdaniem to nie tylko problem proceduralny, ale także sygnał, że interesy części państw i grup gospodarczych stawiane są ponad demokratyczną kontrolą.
To nie pierwszy raz, gdy umowa UE–Mercosur budzi kontrowersje. Wcześniej Komisja Europejska forsowała rozwiązania, które ograniczały wpływ europosłów na treść zabezpieczeń dla rolników. Dopiero po sprzeciwie części krajów, w tym Polski, udało się zatrzymać przyśpieszoną ścieżkę prac. Obecna sytuacja pokazuje jednak, że spór wraca ze zdwojoną siłą.
Co dalej z umową i jakie mogą być konsekwencje
Umowa z Mercosurem od lat dzieli państwa członkowskie UE. Jej zwolennicy, w tym Niemcy, argumentują, że porozumienie otworzy nowe rynki dla europejskiego przemysłu i wzmocni pozycję Unii w globalnym handlu. Przeciwnicy ostrzegają natomiast przed negatywnymi skutkami dla rolnictwa, zwłaszcza w krajach takich jak Polska czy Francja.
Obawy dotyczą przede wszystkim napływu taniej żywności z Ameryki Południowej, produkowanej według standardów środowiskowych i sanitarnych niższych niż te obowiązujące w UE. Tymczasowe wejście umowy w życie bez zgody Parlamentu Europejskiego ograniczyłoby możliwość wprowadzenia dodatkowych zabezpieczeń chroniących europejskich producentów.
Jak wynika z ustaleń dziennikarzy, w sprawie trwają intensywne rozmowy dyplomatyczne. Polska i Francja próbują budować wspólny front sprzeciwu, podczas gdy część państw naciska na szybkie podpisanie porozumienia. Decydujące mogą okazać się najbliższe dni – ambasadorowie państw UE mają zająć stanowisko, a formalne podpisanie umowy planowane jest podczas spotkania w Ameryce Południowej.
Niezależnie od ostatecznego rozstrzygnięcia, sprawa umowy UE–Mercosur stała się symbolem szerszego problemu: pytania o transparentność decyzji w Unii Europejskiej i realną rolę instytucji, które mają reprezentować obywateli.
