Katowice. Dramat podczas prac budowlanych. 38-latek śmiertelnie potrącony przez koparkę
Tragedia na placu budowy w Katowicach. Nie żyje mężczyzna, który w poniedziałek 13 listopada pracował przy układaniu chodnika. 38-latek został śmiertelnie potrącony przez koparkę. To już kolejny w ostatnich dniach dramatyczny wypadek z udziałem członka ekipy budowlanej.
Tragiczne potrącenie na placu budowy w Katowicach
Jak przekazuje portal Interia, dramat wydarzył się w poniedziałek 13 listopada podczas prac budowlanych przy ul. Słonecznej w Katowicach (woj. śląskie).
Z informacji podawanych przez policję, opartych na wstępnych ustaleniach śledczych, wynika, że prace dotyczyły budowy nowego chodnika. Niestety, w ich trakcie doszło do potrącenia 38-letniego mężczyzny przez koparkę prowadzoną przez jego 48-letniego współpracownika.
Jarosław Kaczyński przyłapany. Zrobił to podczas wystąpienia Mateusza MorawieckiegoNie żyje 38-letni mężczyzna potrącony przez koparkę
Na placu zjawiła się załoga karetki pogotowia, a 38-letni mężczyzna z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala. Tam kontynuowano walkę o jego życie, która ostatecznie zakończyła się niepowodzeniem.
ZOBACZ: Pożar w fabryce trumien na Podkarpaciu. Straty wynoszą około milion złotych
Po wszystkim miejsce tragedii zostało zabezpieczone przez ekipę dochodzeniowo-śledczą, a nadzorujący prace prokurator zlecił przeprowadzenie sekcji zwłok zmarłego. Zawiadomienie o wypadku wpłynęło również do Państwowej Inspekcji Pracy.
Runięcie dźwigu w Wieliczce. Jest ofiara śmiertelna
Wypadek w Katowicach to kolejne już w ostatnim czasie nieszczęśliwe zdarzenie podczas prac budowlanych. Na początku ubiegłego tygodnia media donosiły o tragicznym zajściu w Wieliczce, gdzie runął dźwig.
ZOBACZ: Pożar mieszkania w polskim mieście. Nie żyje starsza kobieta
Ochotnicza Straż Pożarna informowała wówczas, że dramat wydarzył się w trakcie budowy nowej siedziby sądu i prokuratury przy ul. Dembowskiego. Strażacy musieli ewakuować trzy osoby, a następnie zostały one przekazane w ręce ratowników medycznych. Jedna osoba poniosła natomiast śmierć na miejscu.
Źródło: Interia