Jechał do Medjugorje z żoną, do kraju wrócił jako wdowiec. Pan Marek zbiera pieniądze na leczenie
Pielgrzym z feralnego autokaru wrócił do kraju, ale koszty leczenia są zbyt wysokie. Pan Marek prosi o pomoc. Do Medjugorje jechał z żoną, ale wrócił sam. - W tym momencie zwracamy się do Was, ludzi o wielkich sercach z prośbą o pomoc - czytamy w opisie zbiórki zorganizowanej przez znajomych ocalałego z tragicznego wypadku polskiego autokaru.
Pan Marek jechał do Medjugorje z bardzo konkretną intencją . Z żoną Ewą chciał niedługo adoptować 2-letnią dziewczynkę i chciał pomodlić się o szczęśliwe zakończenie procesu adopcyjnego.
Niestety, ale los chciał jednak inaczej i autokar z pielgrzymami rozbił się na chorwackiej autostradzie . Pan Marek przeżył, ale jego żona Ewa zginęła. Mężczyzna wrócił do kraju jako wdowiec, a jego stan zdrowia nie pozwala na kontynuowanie dotychczasowego stylu życia.
Przyjaciele poszkodowanego pielgrzyma postanowili działać . W serwisie zrzutka.pl otworzyli specjalną skarbonkę, gdzie można wpłacić pieniądze na dalsze leczenie i rehabilitację pana Marka . Przy okazji ujawniono obrażenia, jakie odniósł pan Marek.
Jechał w feralnym autokarze zmierzającym do Medjugorje, teraz zbiera na leczenie
Niezbadane są wyroki boskie . O bolesnym i niezrozumiale okrutnym sensie tego powiedzenia przekonali się polscy pielgrzymi, którzy 6 sierpnia jechali autostradą w Chorwacji . Był wśród nich pan Marek z Konina w Wielkopolsce.
- Nasz kolega - Marek Strużyński to uśmiechnięty, serdeczny człowiek, który niejednokrotnie ratował nas z różnego rodzaju opresji. Teraz My próbujemy mu pomóc w długim i bolesnym powrocie do zdrowia - czytamy w pierwszych zdaniach zbiórki na leczenie poszkodowanego pielgrzyma.
Jego historia porusza. - 6 sierpnia 2022 roku plany, jakie miał, plany podobne do każdego z nas w kilka sekund legły w gruzach. Marek miał wspaniałą, kochającą żonę, z którą jak często podkreśla, spędził najcudowniejsze 14 lat swojego życia. Razem mieli wkrótce adoptować 2-letnią dziewczynkę. W tej intencji wybrali się wraz z innymi pielgrzymami do Medjugorje - wyjaśniają przyjaciele poszkodowanego.
Pan Marek wrócił już do Polski . W Zagrzebiu przeszedł kilka operacji i kontynuuje leczenie w kraju, jednak koszty okazały się kosmiczne . Obrażenia, jakie odniósł pielgrzym, są bezpośrednio związane z tym, gdzie znalazł się w momencie wypadku polskiego autokaru.
- W momencie wypadku Marek znajdował się w środkowej części autobusu, wpadł w przestrzeń środkowych drzwi - czytamy w opisie zbiórki. Pielgrzym z Konina ma złamany kręgosłup (kręgi 3 i 3 odcinka lędźwiowego), złamany lewy bark oraz kości ramienia . Dodatkowo pielgrzym ma połamane żebra i zmaga się z odmą płuc .
Jednym z najpoważniejszych urazów konińskiego pielgrzyma jest bardzo poważne złamanie lewej kości biodrowej oraz lewej kości udowej . Nad panem Markiem zawisła groźna endoprotezy. Obecnie mężczyzna nie jest w stanie funkcjonować samodzielnie. Kwota zbiórki nie jest mała, ale hojność Polaków wydaje się nie mieć granic .
Nawet 10 złotych przybliża do celu
50 tysięcy złotych . Tyle pieniędzy potrzeba, by pomóc pielgrzymowi, który z Chorwacji wrócił bez żony, ale za to z licznymi problemami po udziale w wypadku autokaru . Przyjaciele zapewniają jednak, że mimo trudności mężczyzna ani przez chwilę nie pomyślał o tym, by się poddać.

Był to jeden z głównych powodów założenia zbiórki i walkę o zdrowie. - W tym momencie zwracamy się do Was, ludzi o wielkich sercach z prośbą o pomoc. Na tym etapie wiemy, że walka o zdrowie Marka będzie długa i żmudna. Niewykluczone są kolejne operacje oraz endoproteza stawu biodrowego. Zebrane środki będą przeznaczone na długą i profesjonalną opiekę medyczną oraz rehabilitację - wyjaśniają przyjaciele pana Marka, którzy koordynują zbiórkę.
Już teraz zebrano ponad 36 tysięcy złotych, co stanowi aż 72 proc. założonej sumy. Leczenie i rehabilitacja potrwa jednak długie lata, więc nie jest wykluczone, że założone 50 tys. będzie jedynie kroplą w morzu potrzeb pana Marka.
Każde 10 złotych wpłacone na leczenie pielgrzyma z Konina to krok w stronę powrotu do zdrowia mężczyzny. Link do zbiórki znaleźć można > TUTAJ <
Artykuły polecane przez Goniec.pl:
-
Jarosław Kaczyński powoli traci kontrolę, sytuacja PiS jest dramatyczna. Wynik sondażu mówi wszystko
-
Grzegorz Schetyna został zatrzymany przez policyjny patrol i stracił prawo jazdy. Jest oświadczenie
Źródło: goniec.pl