Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > "Coś bezsensownego, idiotycznego". Owsiak nie wytrzymał na konferencji
Weronika Cibor
Weronika Cibor 25.01.2026 20:41

"Coś bezsensownego, idiotycznego". Owsiak nie wytrzymał na konferencji

"Coś bezsensownego, idiotycznego". Owsiak nie wytrzymał na konferencji
Fot. KAPiF

Pozornie drobny gest sprzed kilkunastu miesięcy ponownie stał się paliwem dla ostrej debaty publicznej. W tle pojawiają się wielkie pieniądze, emocjonalne wypowiedzi polityków i apel o opamiętanie, który wybrzmiał na konferencji prasowej.

  • Symboliczny protest i jego polityczne znaczenie
  • Miliony z kawy i mocna riposta Jerzego Owsiaka
  • WOŚP między filantropią a politycznym konfliktem

Symboliczny protest z 2024 roku. Gest, który wrócił jak bumerang

Choć samo zdarzenie miało miejsce jeszcze w 2024 roku, jego konsekwencje i echo medialne są odczuwalne do dziś. Poseł Prawa i Sprawiedliwości Jan Kanthak opublikował wówczas nagranie, na którym demonstracyjnie wylewa kawę kupioną na jednej ze stacji Orlenu. Gest ten miał być wyrazem sprzeciwu wobec zaangażowania koncernu w akcję wsparcia Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

W nagraniu polityk ostro atakował zarówno fundację Jerzego Owsiaka, jak i rząd Donalda Tuska. Twierdził, że mechanizm przekazywania części dochodu ze sprzedaży kawy na cele charytatywne jest w istocie formą politycznego „spłacania długów”. Podkreślał swój ambiwalentny stosunek do założyciela WOŚP i nawiązywał do kampanii billboardowej sprzed wyborów parlamentarnych.

Choć wówczas sprawa szybko stała się głośna, z czasem zeszła na dalszy plan. Wróciła jednak ze zdwojoną siłą wraz z ujawnieniem konkretnych danych finansowych oraz komentarzem samego Jerzego Owsiaka, który odniósł się do wydarzeń z wyraźną ironią, ale i apelem o rozsądek.

3,5 mln zł z kawy Orlenu. Owsiak odpowiada bez politycznej agresji

Podczas popołudniowej konferencji prasowej Jerzy Owsiak poinformował, że dzięki akcji sprzedaży kawy na stacjach Orlenu na konto Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy trafiło 3,5 miliona złotych. Kwota ta została zebrana wyłącznie dzięki decyzjom konsumentów, którzy dobrowolnie kupowali kawę, wiedząc, że część ceny zasili cele medyczne.

Szef WOŚP nie unikał odniesienia do gestu posła PiS, choć zrobił to w charakterystyczny dla siebie sposób. – Pamiętajcie także o tym, że pijąc ten kubek kawy, ktoś go w zeszłym roku wylał, a tak na samym końcu zapłacił za tę kawę, w związku z tym zrobił coś bezsensownego, idiotycznego – powiedział, wyraźnie nawiązując do nagrania Jana Kanthaka z 2024 roku.

Wypowiedź Owsiaka nie była jednak wyłącznie krytyką. Przede wszystkim podkreślał on sens i realny wymiar pomocy, która – niezależnie od sporów politycznych – przekłada się na sprzęt ratujący zdrowie i życie pacjentów. Zwracał też uwagę, że protesty oparte na symbolicznych gestach nie uderzają w fundację, lecz w ideę racjonalnej debaty publicznej.

WOŚP jako pole politycznej walki. Kiedy pomoc przestaje łączyć

Sprawa wylanej kawy i późniejszych komentarzy unaocznia, jak bardzo działalność charytatywna w Polsce została uwikłana w spory polityczne. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy od lat funkcjonuje nie tylko jako organizacja filantropijna, ale również jako symbol – dla jednych solidarności społecznej, dla innych ideologicznego przeciwnika.

Krytycy WOŚP często podnoszą argumenty o rzekomej polityczności fundacji i osobistych poglądach jej założyciela. Zwolennicy odpowiadają liczbami, sprzętem w szpitalach i realnymi efektami zbiórek. W tym kontekście akcja Orlenu, oparta na prostym mechanizmie „złotówka od kawy”, stała się zapalnikiem do kolejnej odsłony tego samego konfliktu.

Eksperci od życia publicznego zauważają, że upolitycznianie dobroczynności prowadzi do erozji zaufania społecznego. Gdy gesty symboliczne zaczynają dominować nad faktami, a pomoc potrzebującym staje się narzędziem walki partyjnej, tracą wszyscy – niezależnie od poglądów. Dane o 3,5 mln zł zebranych dzięki kawie pokazują jednak, że znaczna część społeczeństwa potrafi oddzielić emocje polityczne od realnej potrzeby niesienia pomocy.

Historia sprzed 2024 roku, która dziś znów wybrzmiewa w debacie publicznej, pokazuje jedno: nawet najmniejszy gest może stać się symbolem większego problemu. Pytanie pozostaje otwarte – czy w przyszłości filantropia w Polsce znów będzie mogła funkcjonować ponad podziałami, czy na stałe pozostanie elementem politycznej wojny. 

"Coś bezsensownego, idiotycznego". Owsiak nie wytrzymał na konferencji
Jan Kanthak, fot. TikTok
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Komisja Europejska, Karol Nawrocki
Bruksela pozywa Polskę do TSUE i wnosi o kary. To pokłosie decyzji Nawrockiego
Nawrocki udzielał wywiadu, gdy nagle wypalił wprost do dziennikarza TVP. Wszystkich zamurowało, w kraju aż zawrzało
Nawrocki udzielał wywiadu. Nagle przerwał i zwrócił się bezpośrednio do dziennikarza TVP
Czarnek uderza w sąd i mówi o modlitwie za Giertycha
Zaskakujące wyznanie Czarnka w mediach. Zwrócił uwagę na jedno
Mateusz Morawiecki uderza w rząd: „Adam Borowski stał się celem politycznej nagonki i zemsty”
Mateusz Morawiecki uderza w rząd: „Adam Borowski stał się celem politycznej nagonki i zemsty”
Głośne słowa, poważne konsekwencje. Ukraiński dziennikarz odpowie przed sądem w Polsce
Burza po słowach o Nawrockim. Tak ukraiński dziennikarz powiedział o prezydencie
płyta indukcyjna
[QUIZ] Ile naprawdę wiesz o swoich rachunkach za prąd? Możesz się zdziwić