Andrzej Duda uderzył w znanego polskiego dziennikarza. Padły dosadne słowa, "kłamie jak zawsze"
Niedawno Andrzej Duda wybrał się do Rzymu, gdzie spotkał się z cenionymi osobistościami. Nieoczekiwanie jeden z dziennikarzy postanowił wytknąć prezydentowi naszego kraju, że ten miał udać się do jednej z lokalnej restauracji, co skończyło się stanowczą reakcją ze strony Andrzeja Dudy.
Andrzej Duda z wizytą we Włoszech
Przed kilkoma dniami Andrzej Duda wraz z małżonką udali się z wizytą do Włoch oraz Watykanu. Tam mieli okazję spotkać się z kluczowymi politykami oraz przedstawicielami władzy kościelnej, tj. prezydent kraju, Sergio Mattarella i premier Giorgia Meloni, a także Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej. Rozmowy przedstawicieli dwóch państw dotyczyły m.in. obecnej sytuacji na świecie w tym trwających negocjacji dotyczących zakończenia wojny na Ukrainie, ale także polsko-włoskiej współpracy.
Nie mogło również zabraknąć wizyty przy grobie św. Jana Pawła II , szczególnie że za kilka dni przypada 20. rocznica jego śmierci. Jak podkreślił prezydent Polski, było im dane pomodlić się w tym miejscu.
Właśnie wczoraj przeszliśmy przez nie [Drzwi Świętych - przyp. red.] z moją żoną i całą polską delegacją. Także po to, by modlić się przy grobie naszego Ojca Świętego, Jana Pawła II - wyjaśnił Andrzej Duda.
Dalsza część artykułu pod zdjęciem.

Dziennikarz komentuje rzekomą wizytę Andrzeja Dudy w pewnej restauracji
Wizyta Andrzeja Dudy we Włoszech zainteresowała jednego z dziennikarzy, Bartosza Wielińskiego , pracującego dla “Gazety Wyborczej”. Korzystając z możliwości, jakie dają social media, postanowił podzielić się z internautami swoimi przemyśleniami i informacjami, jakie miał uzyskać. Według niego prezydent Polski miał rzekomo udać się w celu spożycia kolacji do jednej z restauracji, noszącej nazwę Vladimiro.
ZOBACZ TAKŻE: Epidemia chorób w PiS. Tak chcą unikać rozliczeń
Dowiedziałem się, że podczas ostatniego pobytu w Rzymie Andrzej Duda jadł kolację w restauracji o nazwie Vladimiro. Nie wiem, czy jego otoczenie robi mu to złośliwie, czy po prostu nie ogarniają takich kwestii - ironizował w poście, zamieszczonym na platformie X.
Andrzej Duda zareagował na słowa dziennikarza
Wpis zamieszczony przez dziennikarza poruszył wiele osób i skłonił ich do dyskusji. W końcu sam Andrzej Duda postanowił przerwać milczenie i zamieścił na portalu X wyjaśnienie, dotyczące zarzutów, jakoby podczas wizyty we Włoszech udał się do restauracji Vladimiro. Wówczas stanowczo zaprzeczył tym doniesieniom.
Informuję wszystkich zainteresowanych, że w ogóle nie byliśmy w restauracji “Vladimiro” w Rzymie. Ten pan kłami, jak zwykle. Taka prawda - napisał Andrzej Duda.
W obronie prezydenta Polski stanęła Klara Spurgjasz. Zamieściła na X wyjaśnienie związane z restauracją Vladimiro, sarkastycznie wspominając o dziennikarzu Bartoszu Wielińskim.
Ristorante Vladimiro powstała w 1953 roku. Strach się bać co się stanie, jak redaktor Wieliński odkryje, że jedna ze stacji metra w Paryżu nazywa się Stalingrad. (Nie wiem czy w tym Vladimiro jest dobre jedzenie, nie pytajcie. Jak Rzym to Ragno d’oro albo Sant’Anna, amen.) - czytamy.