Plamka na głowie dziewczynki Żródło: Facebook Jessica Griffin

5-latka miała kłopoty z mówieniem i chodzeniem. Znaleźli dziwną krostkę na jej głowie

Rodzice zauważyli, że ich córka nagle zaczęła mieć problemy z mówieniem i chodzeniem. Początkowo podejrzewali, że dziecko jest zmęczone, po czasie dostrzegli jednak dziwną, czerwoną krostkę na jej głowie. Poszli z dziewczynką do lekarza, gdzie okazało się, że ukąsił ją kleszcz. 5-latka wymagała natychmiastowego leczenia.

Pewnego dnia Jessica Griffin zauważyła, że jej córka zaczyna się dziwnie zachowywać. Mała Kailyn, która zwykle była bardzo aktywnym dzieckiem, nagle zaczęła mieć problemy z mówieniem i chodzeniem. Rodzice 5-latki nie mieli pojęcia, skąd tak drastyczna zmiana u dziewczynki, zaczęli więc szukać przyczyn jej nietypowego zachowania.

Dziewczynka jednego dnia była w pełni sił i brała nawet udział w meczu tee-ball (gra zespołowa opierająca się na krykiecie, baseballu i softballu). Następnego poranka 5-latka nie mogła już wstać z łóżka. Zaraz po tym, jak postawiła stopy na podłodze, runęła na ziemię.

Jessica Griffin opowiedziała, co przeszła jej 5-letnia córka

Na początku rodzice podejrzewali, że ich córka mogła się po prostu przemęczyć podczas rozgrywek sportowych. Szybko jednak zrozumieli, że z dziewczynką dzieje się coś bardzo złego i nie jest to kwestia zwykłego zmęczenia.

Za każdym razem, gdy ich córka próbowała się podnieść, nogi się pod nią uginały i leciała bezwładnie na podłogę. Nie był to jednak jedyny problem, bowiem 5-latka zaczęła też mieć problemy z mówieniem.

Porwał i wykorzystał 13-latkę. W więzieniu wymierzyli mu własną karęPorwał i wykorzystał 13-latkę. W więzieniu wymierzyli mu własną karęCzytaj dalej

Podczas czesania córki, kobieta dostrzegła na jej głowie czerwoną krostkę. Jessica szybko zorientowała się, że nie jest to zwykła wysypka czy coś w tym stylu. Po przyjrzeniu się, okazało się, że było to kleszcz opity krwią dziecka. Przerażona matka natychmiast zadzwoniła do męża i poprosiła o poradę, widząc, że z Kailyn jest coraz gorzej.

Zadzwoniłam w panice do męża, który jest w Iraku, pytając, co się dzieje. Powiedział, że muszę spakować kleszcza w torebkę strunową, a córkę zabrać na ostry dyżur. Uznał za bardziej niż prawdopodobne, że to paraliż kleszczowy – powiedziała Griffin na łamach portalu „MS News Now”.

Córka Jessiki trafiła do szpitala z paraliżem

Zdenerwowana Jessica przewiozła córkę do Centrum Medycznego Uniwersytetu Missisipi. Okazało się, że jej mąż miał rację. Lekarze stwierdzili u 5-latki paraliż pokleszczowy. Szybko przeprowadzili odpowiednie badania i rozpoczęli leczenie dziewczynki.

Kobieta opublikowała na Facebooku zdjęcia dziecka, by zwrócić uwagę innych rodziców na sytuację, która ich spotkała. Nie chciała, by inni przeżywali podobny dramat, dlatego zwróciła się z prośbą do innych rodziców, by uważnie obserwowali swoje dzieci.

Po masie badań krwi i tomografii komputerowej szef UMMC zdiagnozował to jako paraliż kleszczowy! Na miłość boską proszę, sprawdzajcie, czy wasze dzieci nie mają kleszczy! To jest częstsze wśród dzieci niż u dorosłych!– napisała na Facebooku przerażona Jessica.

Griffin nie wiedziała, kiedy mogło dojść do ukąszenia kleszcza. Nie miała też pojęcia, jak długo pajęczak pozostawał na głowie jej 5-letniej córki. Paraliż pokleszczowy najczęściej objawia się u małych dzieci, które nie ukończyły 8. roku życia. Zazwyczaj dochodzi do niego między czwartym a siódmym dniem po zainfekowaniu.

Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:

Jeżeli chcesz się podzielić informacjami ze swojego regionu, koniecznie napisz do nas na adres redakcja@goniec.pl

Źródło: Webniusy

Następny artykuł