Zadziwiający wywód widzki "Szkła kontaktowego". Mówiła o życiu po śmierci
"Szkło kontaktowe” wciąż jest jednym z najbardziej komentowanych programów w telewizji. W tym tygodniu prowadzący otrzymali zaskakujący telefon od widzki. Opowiadała o swoich przemyśleniach dotyczących życia po śmierci w kontekście jednej z partii politycznych.
"Szkło kontaktowe” jednym z najbardziej lubianych programów TVN24
"Szkło kontaktowe” trwa nieprzerwanie na antenie TVN24 od 2005 roku. Oryginalny format opierający się o satyryczną publicystykę zebrał fanów wśród kilku pokoleń. Od samego początku prowadzą go Tomasz Sianecki oraz Wojciech Zimiński. Sianecki jest dziennikarzem radiowym i telewizyjnym. W przeszłości prowadził "600 sekund życia” na TVN, a także był współgospodarzem ”Automaniaka”. Zimiński z kolei, oprócz dziennikarstwa radiowego i telewizyjnego, zajmuje się także pisaniem scenariuszy, jest artystą kabaretowym i poetą. Później do grona prowadzących dołączył Grzegorz Markowski - felietonista oraz utytułowany "Mistrz mowy polskiej".
Gospodarze programu, wraz z zaproszonymi do studia satyrykami lub dziennikarzami, w luźnej konwencji komentują bieżące wydarzenia polityczne. W trakcie programu telewidzowie mogą dzwonić lub pisać SMS-y, by podzielić się własnymi opiniami - czytamy na stronie programu.
W programie poruszane są bieżące tematy polityczne , zazwyczaj w sposób nieformalny i swobodny. Wykorzystuje się w nim różnorodne wypowiedzi polityków, a także materiały przygotowane przez redakcję oraz produkcje dostarczone przez widzów. Program można oglądać codziennie o godzinie 22:00 na antenie TVN24.
Szczególny odcinek "Szkła kontaktowego”
W piątek 8 marca odcinek pod tytułem "Odwołał Dzień Kobiet" prowadzili Tomasz Sianecki i Marek Przybylik, który jest dziennikarzem, nauczycielem akademickim i stałym gościem programu. Dyskutowali na temat niedawnych wydarzeń, w tym decyzji Szymona Hołowni o przesunięciu debaty na temat aborcji w Sejmie na kwiecień.
Tego dnia do programu dodzwoniła się Pani Elżbieta , która zaskoczyła nawet prowadzących. Mówiła o Prawie i Sprawiedliwości w kontekście życia posłów partii po śmierci.
Chciałabym przestrzec wszystkich pisowców, że oni jak się nie zmienią, nie nawrócą, to ich diabły do piekła nie wpuszczą - mówiła w odcinku.
"Szkło kontaktowe” i PiS po śmierci
Pani Elżbieta opowiadała o sytuacji, kiedy nie mogła zasnąć. Modliła się wówczas w intencji Prawa i Sprawiedliwości.
Ja mam już swoje lata, zdarza mi się nie spać w nocy. Wtedy się modlę z reguły w czyjejś intencji. Modliłam się w intencji PiS-u, ale taka myśl mnie naszła... ciemno, leżę przykryta, kto mnie słucha? I pozwoliłam sobie na zakończenie zwrócić się z taką prośbą: Panie Boże, jak będziesz ich wtrącać do piekła, to chociaż nie na samo dno - kontynuowała Pani Elżbieta.
Powiedziała, że nagle usłyszała, iż członkowie partii nawet w piekle nie będą mile widziani. Dlaczego? Jak sama mówiła, piekło stworzyli już na ziemi.
Wtedy usłyszałam: diabły nie przyjmą ich do piekła. Byłam tak przerażona tym, że długo później się zastanawiałam, dlaczego. Powinni się cieszyć, że mają więcej grzeszników, ale przy wyborach i po wyborach, jak nie chcieli oddać władzy, uzmysłowiłam sobie, że po prostu nie chcą konkurencji w piekle, bo oni nam stworzyli piekło na ziemi - opowiadała.
Po wypowiedzi Pani Elżbiety gospodarze wspólnie stwierdzili, że wędrówka dusz jest ciekawym zagadnieniem.