Dwa lata po śmierci Tomasza Komendy wrocławski sąd otrzymał kluczowe opinie biegłych w sprawie jego testamentu. Jak ustalił dziennik „Fakt”, dokument zbadali już grafolog i psychiatra. Ich ekspertyzy mogą przesądzić o losach majątku wartego miliony złotych.
Sprawa, która przez blisko dwa lata poruszała całą Polskę, doczekała się wreszcie finału, który daje nadzieję na spokój i stabilizację. Los 10-letnich bliźniąt zmarłej nagle Barbary Sienkiewicz, nazywanej „najstarszą mamą w Polsce”, został ostatecznie przypieczętowany przez wymiar sprawiedliwości. Po wielu miesiącach niepewności i pobytu w placówce, dzieci opuściły mury instytucji, by rozpocząć nowy rozdział życia pod okiem wyznaczonego opiekuna.Dowiedz się, jaką decyzję podjął sąd w sprawie przyszłości Ani i PiotrusiaSprawdź, dlaczego proces wyłonienia opiekuna trwał tak długo i jakie mechanizmy prawne zadziałałyPoznaj szczegóły dotyczące nowej rzeczywistości dzieci, które straciły jedynego rodzica
Tomasz Komenda pozostawił po sobie majątek wyceniany na blisko 13 milionów złotych, jednak od jego tragicznej śmierci w lutym 2024 roku ta gigantyczna kwota pozostaje całkowicie „zamrożona” przez wrocławski sąd. Choć zmarły sporządził u notariusza dokument wskazujący wyłącznie jednego, konkretnego spadkobiercę, wymiar sprawiedliwości wstrzymał procedurę ze względu na silne leki, które przyjmował w ostatnich tygodniach życia. Do gry właśnie wkroczyli nowi biegli lekarze, którzy zadecydują o ważności dokumentu.Historia zbrodni miłoszyckiejWyjście na wolność Tomasza KomendyCo mówi testament zmarłego?