Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Świat: Chwilę po starcie rozległ się huk. Samolot musiał zawrócić
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 22.02.2026 19:24

Świat: Chwilę po starcie rozległ się huk. Samolot musiał zawrócić

Świat: Chwilę po starcie rozległ się huk. Samolot musiał zawrócić
Samolot, fot. Canva (zdjęcie ilustracyjne)

Samolot linii Air France z prawie 470 pasażerami na pokładzie musiał wrócić na lotnisko tuż po starcie z Martyniki. Podróżni zauważyli nietypowe zdarzenia przy jednym z silników, co wywołało sporo niepokoju. Relacje pasażerów i nagrania z miejsca zdarzenia pokazują, jak dramatyczne mogą być pierwsze chwile lotu.

  • Awaryjne lądowanie Air France tuż po starcie z Martyniki
  • Problemy techniczne i reakcja pilotów na pokładzie
  • Skutki awarii dla pasażerów i badania silnika

Awaryjne lądowanie Air France tuż po starcie z Martyniki

W sobotni wieczór samolot Air France lot AF895, lecący z Fort-de-France na Martynice do Paryża, wystartował zgodnie z planem, jednak krótko po oderwaniu się od pasa, pasażerowie usłyszeli kilka głośnych wybuchów dochodzących z prawego silnika. Następnie zauważyli warkocz iskier ciągnący się za tym silnikiem. Relacje świadków, przekazane przez m.in. pana Jarka, który przesłał zdjęcia i opis zdarzenia na Kontakt24, podkreślają dramatyzm sytuacji.

– Wystartowaliśmy normalnie. Po zaledwie minucie lotu, w prawym silniku doszło do pompażu – wyjaśniał kapitan maszyny, Richard Reclus, w rozmowie z lokalną telewizją Martinique La 1ère. 

Podkreślił, że pompaż to zjawisko nieprawidłowego przepływu powietrza w silniku, które skutkuje nieregularnym spalaniem i widocznymi eksplozjami. Mimo tego awaryjne lądowanie przebiegło bezproblemowo, a na miejscu interweniowała straż pożarna. Nie odnotowano obrażeń wśród 469 pasażerów. Technicy rozpoczną badanie silnika, aby ustalić przyczynę awarii przed kolejnym lotem maszyny.

Problemy techniczne i reakcja pilotów na pokładzie

Choć samolot bezpiecznie wylądował, pasażerowie musieli zmierzyć się z kolejnym problemem – brakiem jasnych informacji i ograniczoną dostępnością miejsc w hotelach. 

– Stanęliśmy wszyscy w kolejce do stanowisk Air France, ale po około półtorej godziny dowiedzieliśmy się, że miejsc w hotelach brak. Było ich około 100. Do nielicznych pojechali pasażerowie wyższych klas i rodziny z dziećmi, a reszta koczowała w sali odlotów – poinformował Kontakt24 pan Jarek.

Pasażerowie otrzymali posiłki przywiezione z samolotu, a około pierwszej w nocy część osób została przeniesiona w okolice taśm bagażowych, gdzie przygotowano polowe łóżka. 

– Jesteśmy na łóżkach polowych przy taśmach i czekamy na jakąkolwiek informację, której na razie brak. Powiedziano nam wczoraj, że nie wiadomo, kiedy będzie kolejny lot, czy jutro, czy pojutrze. Air France na razie się nie odzywa. Nie ma żadnych informacji mailowych ani komunikatów na lotnisku – pisał dalej pan Jarek.

Skutki awarii dla pasażerów i badania silnika

Awaria silnika w tak dużym samolocie jest zjawiskiem rzadkim, ale potencjalnie niebezpiecznym, co pokazał sobotni lot AF895. Pilot podjął natychmiastową decyzję o powrocie na lotnisko, co okazało się kluczowe dla bezpieczeństwa pasażerów. Obecnie technicy Air France dokładnie badają prawy silnik, aby ustalić źródło pompażu i zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości. 

Pasażerowie, choć fizycznie bezpieczni, doświadczyli stresu wynikającego zarówno z samej awarii, jak i późniejszego chaosu organizacyjnego, co pokazuje, jak istotne są procedury awaryjne i komunikacja w liniach lotniczych.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji