Goniec.pl Fakty Kierowca zignorował zamykające się rogatki i wjechał pod lokomotywę. Przeżył cudem, PKP publikuje nagranie
YouTube.com/ PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.

Kierowca zignorował zamykające się rogatki i wjechał pod lokomotywę. Przeżył cudem, PKP publikuje nagranie

18 czerwca 2022
Autor tekstu: Agata Jaroszewska

PKP udostępniło mrożące krew w żyłach nagranie i trudno uwierzyć, że nikt nie zginął. Mężczyzna zignorował zamykające się rogatki i pędzący pociąg, po czym wjechał na tory. Na filmie widać obłok kurzu po zderzeniu samochodu z lokomotywą. Mężczyzna siedzący za kierownica może mówić o cudzie.

- Kierowca zignorował czerwone światła i zamknięte rogatki na przejeździe na szlaku Buk - Opalenica (linia kolejowa nr 3 Warszawa Zachodnia - Kunowice). Wjechał pod pociąg i został ranny - czytamy w opisie nagrania wrzuconego przez PKP do sieci.

Na filmie dokładnie widać moment groźnego wypadku, który ku zaskoczeniu wszystkich nie zakończył się śmiercią kierującego. Szlabany schodzą w dół, świecą się czerwone światła , a kierowca ciemnego samochodu gna przed siebie . Podobnie jak nadjeżdżającą lokomotywa .

Wielkopolska: zignorował rogatki i wjechał na przejazd, przeżył cudem

Nagranie z wielkopolskiego przejazdu opublikowanego zostało przez PKP "ku przestrodze". - Kierowca nie zachował należytej ostrożności, zbliżając się do przejazdu, jednocześnie złamał przepisy. Zdarzenie spowodowało utrudnienia dla wielu podróżnych pociągów - podał przewoźnik.

Do samego wypadku doszło 15 maja 2022 roku, ale zapis zdarzenia dopiero teraz ujrzał światło dzienne. Mały volkswagen nie miał szans w starciu z lokomotywą, a mimo to nie miał zamiaru poczekać, aż pociąg przejedzie przez przejazd w Wojnowicach .

Na filmie PKP widać, że samochód, który wjechał na przejazd, uderzył w szlaban rogatek. Widać również, jak auto oraz lokomotywa zbliżają się do siebie . Ostatecznie uwagę przykuwa ogromny tuman kurzu . Po zderzeniu lokomotywy z pojazdem wzbił się on w górę.

Niezbyt dużych rozmiarów volkswagen po wjechaniu na przejazd wprost pod koła pędzącej lokomotywy jest jeszcze przez kilkaset metrów pchany po torowisku . Jeden przypadkowy szczegół zadecydował o tym, że mężczyzna siedzący za kierownicą wyszedł z wypadku na przejeździe kolejowym cało.

Tłumaczył, że oślepiło go słońce

Okazuje się, że gdyby volkswagen na przejeździe w Wojnowicach w Wielkopolsce zderzył się ze zwykłym pociągiem, kierowca mógłby zginąć na miejscu. 15 maja przez feralny przejazd przejeżdżał bowiem skład złożony z dwóch złączonych lokomotyw .

Prędkość pojazdu była zdecydowanie mniejsza niż standardowego pociągu pasażerskiego lub składu cargo . Tylko to prawdopodobnie uchroniło kierowcę volkswagen od śmierci na miejscu .

Po przybyciu na miejsce służb i wydostania poszkodowanego z pojazdu został on przetransportowany do szpitala . Gdy jego stan pozwalał na przesłuchanie, policjanci zadali mu najważniejsze pytanie: dlaczego wjechał na tory, chociaż rogatki się zamykały . Kierowca odpowiedział, że oślepiło go poranne słońce .

Kolejarze apelują o rozwagę

Podobnie, jak motocyklista nie ma szans w starciu z samochodem ciężarowym , tak samochody osobowe - a co za tym idzie ich kierowcy i pasażerowie - w przypadku zderzenia z pociągiem są na przegranej pozycji.

PKP publikując nagranie z wielkopolskiego przejazdu, skorzystało z okazji i przypominało o podstawowych zasadach, jakimi należy kierować się, podjeżdżając do torów . Kierowcy powinni pamiętać, że:

  • Znak STOP oznacza konieczność zatrzymania się przed przejazdem.

  • Czerwone światło bezwzględnie zakazuje wjazdu na przejazd – pulsująca sygnalizacja oznacza, że za chwilę na przejeździe pojawi się pociąg. Na przejazd można wjechać jedynie, gdy sygnalizacja jest wyłączona, a rogatki znajdują się w pozycji pionowej.

  • Na przejazd można wjechać tylko wtedy, gdy zapewniony jest zjazd z przejazdu .

  • Zbliżając się do przejazdu, należy zachować szczególną ostrożność i upewnić się, że nie nadjeżdża pociąg.

Źródło: pkp, goniec

Artykuły polecane przez Goniec.pl:

Źródło: Goniec.pl

Obserwuj nas w
autor
Agata Jaroszewska

Redaktorka portalu Goniec.pl. Studiowałam na Uniwersytecie Warszawskim oraz w Szkole Głównej Służby Pożarniczej. Interesuję się głównie problemami społecznymi oraz zagadnieniami związanymi z kulturą. W swojej pracy skupiam się na nagłaśnianiu ważnych i istotnych spraw w skali lokalnej, a do opisywanych spraw zawsze podchodzę bezstronnie. Moją pasją jest etnologia, szczególnie kwestie związane z kulturowym uwarunkowaniem społeczeństwa oraz dawne wierzenia. Szczególną uwagę przywiązuję do historii mówionej, gdzie nie ma jedynej i słusznej wersji wydarzeń historycznych. Przez trzy lata prowadziłam badania etnograficzne na terenie Ukrainy. Na Huculszczyźnie rozmawiałam ze świadkami historii na temat ich wspomnień o szkołach prowadzonych przez Polaków, czy prześladowaniu grekokatolików w czasie delegalizacji tego Kościoła na tamtejszych terenach.

Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@goniec.pl
wiadomości fakty społeczeństwo telewizja finanse rozrywka sport